sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Biegałem, rzucałem i skakałem - z radości...”

- Udział w tym mitingu to wielka satysfakcja nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich koleżanek i kolegów – mówi 17-letnia Sylwia Świerczewska, uczennica klasy przysposobienia do zawodu w Zespole Szkół Specjalnych w Łomży, która z ponad stoma dziećmi i nastolatkami brała udział w IV Łomżyńskim Mitingu Lekkoatletycznym Osób Niepełnosprawnych, jaki odbywał się blisko cztery godziny na stadionie miejskim w Łomży. - Bardzo się cieszę, że mogłam pobiec na 100 metrów i skakać w dal, bo przyniosło mi to dużo zadowolenia. Jestem wolontariuszką, dlatego cieszę się też, że swoim czasem i umiejętnościami mogę podzielić się z innymi. Ta praca jest bardzo wciągająca...

Na miting w ciepłe, słoneczne, piątkowe przedpołudnie przybyli wychowankowie: Zespołu Szkół Specjalnych Szkoły Podstawowej nr 10 i Warsztatów Terapii Zajęciowej „Bona” w Łomży oraz WTZ Marianowo. - Dzieci z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną rywalizowały w trzech dyscyplinach: biegu na 100 metrów, skoku w dal i rzucie piłeczką palantową – informuje Krystyna Łukasiuk, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łomży, która wręczała medale i dyplomy zwycięzcom konkurencji w kategoriach wiekowych. - W tym roku zdecydowaliśmy się na przyznanie wyróżnień wszystkim uczestnikom zawodów, które otworzyła uroczyście Katarzyna Kuklińska, prezes stowarzyszenia „Ja i Ty”, oraz wiceprezydent Łomży Mirosława Kluczek.

Jak się dzieci lubi, to odwzajemniają sympatię
MOSiR od początku organizuje miting we współpracy z Zespołem Szkół Specjalnych w Łomży. - Dobrze układa się nam współpraca, gdyż wszyscy jesteśmy pozytywnie nastawieni do integracji osób niepełnosprawnych z ludźmi zdrowymi – opowiada Danuta Lasota, od 22 lat nauczycielka w ZSS. Jesteśmy przekonani o wartości takich działań, ponieważ dają możliwość zaistnienia naszym wychowankom w środowisku łomżyńskim. Uczestnicy osiągają wyniki na swoją miarę, ale ważny jest nie tyle wynik, co pokonanie własnych słabości. W człowieku silna jest potrzeba rywalizacji i poczucia smaku zwycięstwa. Te dzieci są niepełnosprawne, więc liczy się to, że mogą wystartować.
Animatorka wychowania i terapii przez rekreację oraz sport dodaje, że we współpracy z MOSiR-em udało zorganizować się w tym tygodniu również spływ kajakowy z Siemienia do Łomży, w którym po raz pierwszy w życiu za wiosła kajakarskie chwyciło jedenastu niepełnosprawnych. Wymagało to poświęcenia czasu przez wolontariuszy, m.in., z rodzin nauczycieli ZSS. Danuta Lasota liczy, że współpraca się rozwinie w postaci rajdu rowerowego doNowogrodu. Nauczycielki na krok nie odstępuje 10-letni Kamil, rozzłoszczony na stanowczego opiekuna, więc pani Danuta przytula chłopca. - Trzeba rozumieć i takie zachowania dzieci z upośledzeniem – uśmiecha się do Kamila. - Są szczere i otwarte do bólu, nie da się ich oszukać. Jak się je lubi, one to wiedzą i odwzajemniają. 
Tradycją mitingu jest wspólny bieg gospodarzy i gości dookoła stadionu na dystansie 400 metrów. Sędzia główny Maciej Jankowski w tej „konkurencji” wyjątkowo nie włączał stopera, ponieważ ideą biegu miała być zabawa i integracja poprzez sport. - Podczas mitingu nie było falstartów, nie było spalonych i nie było fauli – wyjaśnia Marcin Marzec (lat 34), prowadzący zawody instruktor MOSiR-u. - Atmosferę zdrowej rywalizacji umilała grupa Soli Deo ze Szkół Katolickich Michała Sawickiego. Dzieci w przerwach mogły pomalować sobie twarze i skręcać zwierzątka z długich balonów. Oprócz tego, ustawiliśmy zamek dmuchany, bijący rekordy popularności. Było super! 

Mirosław R. Derewońko
wsp. red. Mariusz Śliwka

161121091207.gif
mm
pt, 05 września 2014 18:30
Data ostatniej edycji: 2014-09-08 16:52:40

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0