sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Mianowani do rozwoju osobowości ucznia

- Mam bardzo dużą satysfakcję, że bez żadnych przerw i po kolei w ciągu sześciu lat przeszłam trzy ważne etapy w karierze nauczycielskiej: rok stażysty, dwa lata nauczyciela kontraktowego i trzy lata przygotowania do uzyskania tytułu nauczyciela mianowanego – wyjawia z uśmiechem Marta Biedrzycka (lat 30) z Kolna, która rozpoczyna 1. września siódmy rok szkolny jako nauczycielka w najmłodszych klasach Zespołu Szkół Specjalnych w Łomży i od wiceprezydent miasta Mirosławy Kluczek otrzymała akt mianowania. Dla niej i 28 pedagogów, uczących od przedszkola po szkoły ponadgimnazjalne, oznacza to nie tylko awans zawodowy, ale również wyższą o 316 zł pensję.

Marta Biedrzycka
Marta Biedrzycka

Satysfakcja młodej nauczycielki jest tym bardziej uzasadniona, że zdarza się, iż nauczyciele z nawet 20-letnim stażem nie zaszli w hierarchii kompetencji i umiejętności pedagogicznych tak wysoko. Jednak nie pieniądze są najważniejszym wyznacznikiem sukcesu w pracy z dziećmi. - Uczę je wszystkiego od podstaw: literek i cyferek, czytania, pisania i liczenia – opowiada Marta Biedrzycka. - Naszej szkoły nie da się łatwo porównać ze szkołą normalną, ponieważ mamy dużo uczniów upośledzonych i niepełnosprawnych intelektualnie. Dużo wysiłku wymaga nauczenie ich prostych czynności, jak choćby siedzenie przy stole, spożywanie posiłków czy odnoszenie się do siebie z szacunkiem. Organizuję dużo konkursów i wyjść na spacery, bo sprawia to wychowankom dużo radości. Z rodzicami zdarza się im to rzadko. Lubię swoją pracę i zamierzam się dokształcać. 
Na początku pracy nauczycielka stażystka, magister z przygotowaniem pedagogicznym, zarabiała ok. 1700 zł na rękę. Jako nauczyciel kontraktowy bez dodatków dostawała co miesiąc 2331, a teraz jej pensja wzrosła do 2647 zł brutto i wzrośnie po zdobyciem tytułu nauczyciela dyplomowanego.
Uroczystość wręczenia aktów nadania tytułu w imieniu nieobecnego prezydenta Łomży prowadziła wiceprezydent Mirosława Kluczek. W mowie powitalnej podkreśliła trudną i odpowiedzialną pracę nauczycieli nie tylko w szkole, ale i w domu, czego wymaga solidne przygotowanie się do lekcji. Nauczyciele mianowani złożyli także krótkie ślubowanie: „Ślubuję rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela, wychowawcy i opiekuna młodzieży, dążyć do pełni rozwoju osobowości ucznia i własnej, kształcić i wychowywać młode pokolenie w duchu umiłowania Ojczyzny, tradycji narodowych, poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. - Wszystko przed Państwem, kolejny etap „do wzięcia”, ponieważ jesteście aktywni i młodzi, niezależnie od lat, które macie zapisane w kalendarzu – zachęcała do rozmowy nowo mianowanych nauczycieli wiceprezydent. Jej wysiłki spełzły praktycznie na niczym, albowiem grono uhonorowanych pedagogów uroczyście milczało jak zaklęte. Niezrażona wiceprezydent westchnęła: „Jakbym klasę miała...” i zagadnęła jednego z kilku panów o doświadczenia w jego pracy. Wyrwany znienacka do odpowiedzi Grzegorz Gawroński, od 2007 r. nauczyciel w Przedszkolu Publicznym nr 4 w Łomży, nie stracił rezonu. Jego zdaniem, mężczyźni w placówkach oświatowych mniejszym nakładem sił są w stanie wypracować sobie autorytet. - Z reguły mniej mówią, ja też w dzieciństwie wolałam klapsa, niż wysłuchiwanie umoralniającej tyrady – zażartowała wiceprezydent Kluczek, po czym zrobiła z „klasą nauczycieli” pamiątkowe zdjęcie w holu ratusza, życząc im słonecznego rozpoczęcia nowego roku szkolnego.

Mirosław R. Derewońko

cz
pt, 29 sierpnia 2014 12:57
Data ostatniej edycji: 2014-08-30 17:05:35

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0