sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Hektar ziemi na sprzedaż z „Drzewną”, ŁKK oraz KTA w tle

Niemal hektarowa działka przy ul. Reymonta, w sąsiedztwie Publicznego Gimnazjum nr 1, może zostać sprzedana w przetargu nieograniczonym pod zabudowę – tak w środę postanowili łomżyńscy radni po roku zabiegów prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego, który w tym czasie nie chciał przekazać półhektarowej początkowo działki z budynkiem po przedszkolu na Centrum Sztuk Walki, które chciał tu stworzyć Łomżyński Klubu Karate. Radnych przekonały dwa argumenty. Finansowy, bo sprzedaż działki po zwiększeniu o prawie pół hektara terenu od PG 1 może wzbogacić budżet Łomży ponoć o trzy miliony złotych... Drugi argument to obietnica wiceprezydenta Beniamina Dobosza, że „część” pieniędzy miasto przeznaczy na stworzenie CSW i stworzenie ośrodka leczenia dzieci z autyzmem. Zgoda na handel hektarem ledwo przeszła: 10 głosów za, 8 przeciw i przy 3 wstrzymujących się.

Działki przy ul. Reymonta, które radni zgodzili się sprzedać
Działki przy ul. Reymonta, które radni zgodzili się sprzedać

Zdecydowanie przeciwny sprzedaży działki przy ul. Władysława Reymonta był klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Rajcy w ostrych wypowiedziach akcentowali, że decyzję o sprzedaży należałoby pozostawić Radzie Miasta i władzom, jakie zasiądą w ratuszu po wyborach samorządowych. Jednak gwoli sprawiedliwości trzeba i tu przypomnieć, że walka ekipy prezydenckiej o przekonanie części radnych zaczęła się rok temu, kiedy o teren z barakami po przedszkolu zaczął zabiegał Łomżyński Klub Karate. Do ŁKK, mającego sympatię i poparcie wszystkich radnych, w staraniach o użyczenie nieruchomości dołączył w tym roku oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu w Łomży. - Prezydent rok temu zagospodarował i oddał w użyczenie budynek przy ulicy Studenckiej 11, i znalazł kruczek prawny – ironizowała na temat działań włodarza radna Bernadeta Krynicka (PiS). - Jeden podmiot, Towarzystwo Wiedzy Powszechnej, dostał na 20 lat budynek z remontem, to dlaczego nie drugi...?

„Drzewna” do likwidacji, a teatr w odstawkę...?
Niewiele brakowało, a głosowanie Rady Miasta w sprawie sprzedaży spornego hektara w ogóle by się nie odbyło – pojawił się bowiem wniosek o wycofanie tego punktu - ponieważ zajmująca się tym tematem komisja gospodarki komunalnej nie przygotowała Radzie Miasta wspólnego stanowiska. Nie miałoby to stanowisko większego znaczenia, albowiem dopiero na sesji ekipa prezydencka, pod nieobecność urlopującego 65-letniego włodarza, pierwszy raz publicznie przedstawiła propozycję rozwiązania problemów lokalowych, z jakimi borykają się karatecy i dzieci z autyzmem. Ciężar przekonania sceptycznych radnych, do których należał także przewodniczący klubu radnych PO Maciej Głaz (ostatecznie wstrzymał się w głosowaniu), wzięła na siebie wiceprezydent Mirosława Kluczek. Pomysł wygląda następująco: łomżyński oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu mógłby dostać w użyczenie parter jednego skrzydła budynku Zespołu Szkół Drzewnych i Ogólnokształcących przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Wymaga to przeniesienia gdzieś indziej magazynu strojów Teatru Lalki i Aktora, oraz – jak określiła działania wiceprezydent - „odświeżenia” trzech sal i dużego holu oraz wydzielenia oddzielnego wejścia. W razie potrzeby, sale mogłyby zostać podzielone na sześć mniejszych pomieszczeń, a wszystko miałoby w dwa, trzy miesiące odbyć się za pieniądze miasta. - Gdyby to wyszło, od września 2015 r. do drugiego skrzydła budynku po likwidacji i wyprowadzeniu stąd klas  ZSDiG, przeniósłby się z Przedszkola Publicznego nr 8 na „Bawełnie” ośrodek rewalidacji dla dzieci (formalnie w Zespole Szkół Specjalnych przy Nowogrodzkiej - red.), zaś w przedszkolu znalazłby miejsce ośrodek wsparcia dorosłych niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie (już od kilku lat o powstanie takiego zabiegają rodzice młodych chorych na Downa, kończących wiek szkolny – red.).

Może Centrum Sztuk Walki w węźle cieplnym...?
Pomysł na siedzibę Łomżyńskiego Klubu Karate przedstawił wiceprezydent Dobosz. Zastrzegł, że miasto nie ma „wolnego” obiektu oświatowego i kulturalnego, który mogłoby przekazać Centrum Sztuk Walki, a propozycja budynku przy Wesołej została przez prezesa ŁKK Dariusza Syrnickiego odrzucona wcześniej, jako za małego dla CSW. Natomiast nowa propozycja to adaptacja w całości za pieniądze miasta obiektu po węźle cieplnym, należącym do spółki miejskiej MPEC na działce Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Prusa, z którą miasto dokonałoby zamiany terenu. Na sesji nie było prezesów obu stowarzyszeń: ŁKK i KTA, ażeby odnieść się do propozycji ratusza, ale już wiadomo, że ten pomysł nie spodobał się... ŁSM. 
- Mieszkańcy okolicznych bloków nie chcą w tym miejscu żadnej nowej inwestycji, gdyż wcześniej były rozmowy o świetlicy dla dzieci czy jadłodajni – komentuje prezes ŁSM Jerzy Brodziuk. - Ten węzeł cieplny, również moim zdaniem, należałoby rozebrać, bo to maszkara budowlana, blokująca utworzenie miejsc parkingowych. Mieszkańcy chcą mieć parkingi i spokój, a ja spełniam ich wolę. 

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
cz, 28 sierpnia 2014 13:28

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0