poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie
wiadomość z www.radio.bialystok.pl

Wizna. Mural upamiętniający majora Raginisa

W Wiźnie powstaje mural upamiętniający majora Władysława Raginisa, dowódcę tego odcinka obrony we wrześniu 1939 roku. Będzie to odwzorowanie, niepublikowanego dotąd, zdjęcia Raginisa z 1938 roku.

10 września 1939 roku podczas walki z Niemcami, Władysław Raginis popełnił samobójstwo. Gdy zdał sobie sprawę, że nie uda się wygrać bitwy, rozerwał się granatem. Jego szczątki pochowane są w mogile wojennej, urządzonej we wnętrzu rozbitego schronu dowodzenia obroną odcinka Wizna.

Historię obrońców Wizny propaguje Stowarzyszenie Wizna 1939. Jego założyciel i prezes Fundacji "Honor, Ojczyzna" im. Majora Władysława Raginisa Dariusz Szymanowski powiedział w środę PAP, że mural powstaje na ścianie jednego z budynków w Wiźnie. Będzie gotowy najpóźniej do końca tygodnia. Budynek znajduje się przy skrzyżowaniu dróg Białystok-Łomża i Wizna-Jedwabne.

Jak opisał Szymanowski, praktycznie całą ścianę zajmie widok popiersia Raginisa. Znajdzie się tam też napis - fragment listu do siostry dowódcy obrony odcinka Wizna, który w marcu 1942 roku napisał Józef Wiśniowski, świadek pochówku Władysława Raginisa. Informuje w nim o śmierci kapitana.

Fragment listu brzmi: "W końcu z obywatelskiego obowiązku donoszę: ś.p. Kapitan Wojsk Polskich Raginis poległ na polu chwały za świętą sprawę jako wielki Bohater, Żołnierz, Patrjota, Rycerz o wielce szlachetnym charakterze. Zamarło ciało Jego, ale Duch i Cień żyć będzie w historii i u okolicznej ludności po wieczne czasy".

W Wiźnie to kolejny mural związany z tematyką historyczną. Dwa lata temu namalowane zostało tam ścienne malowidło przedstawiające polskich żołnierzy wziętych do niewoli po walkach w tym miejscu. Powstało ono na podstawie zdjęcia niemieckiego żołnierza, wykonanego 10 września 1939 roku.

Trzy lata temu Stowarzyszenie Wizna 1939 przeprowadziło koło Strękowej Góry niedaleko Wizny ekshumację w miejscu, gdzie - według przekazów świadków i okolicznych mieszkańców - spoczywały szczątki Władysława Raginisa.

Chodziło o potwierdzenie, iż rzeczywiście są to jego szczątki, a potem przeniesienie ich i godny pochówek w miejscu, gdzie dowódca obrony pod Wizną rzeczywiście zginął. W czasie ekshumacji odkryto szczątki ludzkie, fragmenty umundurowania i uzbrojenia, odłamki i osobiste przedmioty.

We wrześniu 2011 roku odbył się uroczysty pochówek szczątków, niedługo potem badania DNA formalnie potwierdziły, że były to także szczątki kpt. Raginisa. Spoczęły w mogile wojennej, urządzonej we wnętrzu rozbitego schronu dowodzenia obroną odcinka Wizna.

Rok później, w 2012 r., minister obrony narodowej awansował pośmiertnie Raginisa na stopień majora, zaś jego zastępcę, poległego w walkach pod Wizną Stanisława Brykalskiego - na stopień kapitana.

W dniach 7-10 września 1939 roku pod Wizną ok. 720 żołnierzy WP pod dowództwem kapitana Raginisa, stawiło opór ponad 30 tys. uzbrojonych w broń pancerną żołnierzy niemieckich, walczącym o przeprawy w okolicach rzek Narew i Biebrza. Bitwa, z powodu dysproporcji sił, bywa nazwana "polskimi Termopilami".

Na sprawę bitwy pod Wizną nieco inaczej patrzą młodzi historycy prowadzący badania w tej sprawie.

W Instytucie Historii Uniwersytetu w Białymstoku książkę na ten temat przygotowuje dr Tomasz Wesołowski. Twierdzi m.in., że faktyczne walki trwały krócej, część polskich żołnierzy uciekła z miejsca bitwy oraz że siły niemieckie zaangażowane w walki były znacznie (nawet dziesięciokrotnie) mniejsze, niż powszechnie się przyjmuje. Także polskich żołnierzy było mniej, historyk mówi o liczbie 650. Swoje tezy opiera przede wszystkim na badaniach źródeł niemieckich.

161121091207.gif
cz
śr, 27 sierpnia 2014 20:40

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0