środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 574

Brutalni mordercy zabiegają o łagodniejsze kary

Sąd Najwyższy zajmie się sprawą zabójstwa przed trzema laty byłego wiceprezydenta Łomży Krzysztofa Choińskiego. Brutalne morderstwo wstrząsnęło miastem. Bestialskimi zabójcami okazali się mieszkańcy Łomży, którzy znali swoją ofiarę. Byłego wiceprezydenta miasta zabili tylko po to, by go okraść.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który utrzymał w mocy wymierzone wcześniej przez Sąd Okręgowy w Łomży kary trzech dożywoci oraz 25 i 15 lat więzienia, wnieśli obrońcy czterech z pięciu mężczyzn skazanych za to zabójstwo.

Krzysztof Choiński został dotkliwie pobity w nocy z 18. na 19. października 2011 roku na melinie przy ul. Kwadratowej – zaledwie ok.150 merów od własnego domu. Sprawcy działali bardzo brutalnie, bijąc i kopiąc go, a także polewając po twarzy gorącą wodą. Przestępcy chcieli w ten sposób zmusić mężczyznę do podania kodów PIN do kart bankomatowych, które mu zabrali. Następnie nieprzytomnego byłego wiceprezydenta wywieźli na łąki w okolicach Rybna, gdzie po odarciu z ubrania porzucili go. To tu, ciężko pobity, pozostawiony bez pomocy, zmarł po kilku godzinach. Zmasakrowane ciało następnego dnia znaleźli wędkarze. 
Prokuratura szybko zatrzymała i oskarżyła o zabicie wiceprezydenta pięciu mieszkańców Łomży (dziś) 24-letniego Grzegorza B., 25-letniego Marcina S., 26-letniego Sławomira C., 30-letniego Grzegorza O. i 45-letniego Andrzeja K. 
W styczniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Łomży na najwyższy wymiar kary – dożywocie - skazał trzech oskarżonych: Grzegorza O., Sławomira C. i Marcina S.. Czwarty z morderców Andrzej K. został skazany na 25 lat więzienia, a piąty Grzegorz B., który woził sprawców samochodem i wywiózł skatowanego wiceprezydenta do Rybna, na 15 lat więzienia. 
- Wina oskarżonych nie budzi najmniejszych wątpliwości, zaś kary są wysokie ze względu na szczególne okrucieństwo i olbrzymią społeczną szkodliwość czynu, gdyż największą wartością, jaką posiada człowiek, jest życie – argumentował wówczas sędzia Stanisław Guziejko, przewodniczący składu sędziowskiego.
Od tego wyroku łomżyńskiego sądu do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku odwołały się zarówno oskarżenie: prokuratura i rodzina, jak i skazani, którzy domagali się lżejszych kar. Uzasadniali, że powinni być sądzeni za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a nie za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sąd Apelacyjny w czerwcu 2013 roku uznał jednak, że ogłoszony przez Sąd Okręgowy w Łomży wyrok był prawidłowy, a ocena zdarzenia i winy poszczególnych oskarżonych trafna. Przewodniczący składu orzekającego sędzia Andrzej Ulitko, nazwał zabójstwo byłego wiceprezydenta Łomży „akcją unicestwienia człowieka”. Podkreślał też, że wielogodzinne bicie i wewnętrzne obrażenia, a także otwarte złamania nosa, rąk i nóg - świadczą o bestialstwie sprawców. Po tym orzeczeniu Sądu Apelacyjnego wyrok na morderców stał się prawomocny. W polskim prawie istnieje jednak jeszcze możliwość wniesienia kasacji od prawomocnego wyroku do Sądu Najwyższego. I z tej możliwości skorzystali prawie wszyscy skazani za zabójstwo Krzysztofa Choińskiego. Kasacje wnieśli obrońcy: Grzegorza O., Sławomira C., Marcina S., i Grzegorza B. (od wyroku Sądu Apelacyjnego nie wniósł kasacji jedynie Andrzej K., skazany na 25 lat pozbawienia wolności). Sąd Najwyższy wyznaczył już termin rozprawy, podczas której zajmie się tą sprawą. Będzie to we wrześniu. Przewodniczącym składu Sądu Najwyższego, a jednocześnie sędzią sprawozdawcą w tej sprawie, będzie SSN Roman Sądej. Ewentualne oddalenie kasacji będzie oznaczało już stateczne utrzymanie wyroku w sprawie zabójstwa byłego wiceprezydenta Łomży.

161121091207.gif
cz
cz, 21 sierpnia 2014 08:08

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0