piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Sprawa czarnej limuzyny prezydenta

W dwa miesiące po prawomocnym wyroku sądowym unieważniającym umowę kupna limuzyny, którą wożony jest prezydent Łomży, sprawa użytkowania samochodu w dalszym ciągu nie została rozwiązana przez ratusz. Do wyjaśnienia jest nie tylko kwestia własności dziś już dwuletniej czarnej Skody Superb, ale także pokrycia kosztów sądowych, które wyniosły ok. 13 tysięcy złotych.

(nie)Ratuszowa Skoda Superb
(nie)Ratuszowa Skoda Superb

Ponad miesiąc temu ujawniliśmy, że Sąd Apelacyjny w Białymstoku wydał prawomocny wyrok którym unieważnił zawartą 8 sierpnia 2012r umowę kupna przez ratusz w Łomży limuzyny, którą wożony jest m.in., prezydent Mieczysław Czerniawski. Za czarną Skodę SuberB zapłaciliśmy wówczas 95 tys zł. Ze względu na specyfikację przetargową, której zapisy de facto, spełniał tylko jeden samochód, sprawą zakupy prezydenckiej limuzyny interesowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne, które po kontroli uznało, że mogło dojść do złamania prawa i oficjalnie zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez urzędnika miejskiego. Akta trafiły do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, gdzie zapadła decyzja o umorzeniu śledztwa „z uwagi na to, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”. 
Niezależnie od tego śledztwa złamania prawa zamówień publicznych w miejskim przetargu na limuzynę dopatrzył się także Prezes Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie, który w procedurze cywilnej złożył do sądu wniosek domagając się unieważnienia umowy kupna samochodu. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Łomży wydał niekorzystny dla miasta werdykt uznając, że zapisy specyfikacji w istocie uniemożliwiały uczciwą konkurencję. Jego ustalenia podtrzymał w czerwcowym wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku, unieważniając jednocześnie umowę kupna limuzyny. W obu wyrokach sądowych zapadały także wyroki odnośnie pokrycia kosztów sądowych sprawy. W sumie miasto i diler który sprzedał samochód ratuszowi, muszą solidarnie zapłacić na rzecz Skarbu Państwa ok. 12 tysięcy 700 złotych. 
Ani o wyroku, ani nawet o trwające sądowej bratali nic nie wiedzieli miejscy radni. O sprawie dowiedzieli się dopiero z naszej publikacji. Po naszym artykule ratusz zapowiadał spotkania z dilerem, które miało ma doprowadzić do „satysfakcjonującego obie strony zakończenia sprawy”. Jak przekazywał wówczas  Łukasz Czech z ratusza także „decyzja ws. ewentualnych konsekwencji służbowych zostanie rozważona po zakończeniu rozmów z Polmotem dotyczących wzajemnego rozliczenia transakcji zakupu”. 
Postanowiliśmy sprawdzić jak się sprawa rozstrzygnęła. Okazuje się, że choć prawomocnego wyroku sądu minęły już ponad dwa miesiące najwyraźniej nic nie zrobiono. Anna Sobocińska, rzeczniczka prezydenta po odczekaniu dwóch tygodni, zdawkowo odpowiedziała na nasze pytania: „Trwają rozmowy z przedstawicielami Skody na temat wykonania wyroku. Ostatecznych ustaleń jeszcze nie ma. Do czasu podjęcia tych ustaleń Miasto Łomża korzystało będzie z pojazdu jako jego posiadacz.”
W ratuszu pytaliśmy nie tylko o to czy „miasto uregulowało już status samochodu” i w jaki sposób, ale także kto pokrył zasądzone przez sąd, a sięgające niemal 13 tysięcy złotych, koszty prowadzonego postępowania. Na ten temat ratusz całkowicie milczy.

zobacz: Przetarg na prezydencką limuzynę w 2012 roku był jednak ustawiony – potwierdził to sąd

161121091207.gif
cz
śr, 20 sierpnia 2014 08:25
Data ostatniej edycji: 2014-08-20 08:27:14

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0