piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Arcybiskup Wojciech Załuski pisał fenomenalne wypracowania

- Twoje szczególne zadanie to przekazanie troski następcy św. Piotra o kościoły lokalne, ażeby rozwinęły się więzi między nimi a Kościołem powszechnym – nauczał kard. Pietro Parolin (lat 59), sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej i główny konsekrator święceń biskupich w Katedrze w Łomży ks. prałata Wojciecha Załuskiego (lat 54), absolwenta seminarium w Łomży z roku 1985, którego papież Franciszek mianował arcybiskupem i nuncjuszem apostolskim w Burundi (Afryka). - Druga misja to budowanie i popieranie pokoju poprzez słowa mądrości i zgody, także w najostrzejszych konfliktach. Burundi w sercu Afryki doświadczone jest przemocą, także współcześnie. Ważna jest obecność katolików, którzy są większością ludności w dwóch archidiecezjach i sześciu diecezjach...


Na sobotnią uroczystość konsekracji do Katedry przybyło ok. 300 wiernych i ponad 100 księży, w tym ok. 20 kardynałów, arcybiskupów i biskupów. Organista grał nawet „Misję” Ennio Morricone! 

Matka: „Posłuszny był, wytrwał przy swoim...”
Zwracała uwagę wielu obecność drugiego po kardynale Pietro Parolinie bliskiego współpracownika papieża Franciszka, czyli kard. Gerharda Müllera, kierującego Kongregacją Nauki Wiary. Obecność była związana, m.in., z tym, że jego sekretarzem jest kolejny wychowanek Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży ks. Sławomir Śledziewski. Wśród arcybiskupów wyróżniał się abp Juliusz Paetz, ponieważ to on udzielał święceń kapłańskich w Katedrze w 1985 r. księżom: Wojciechowi Załuskiemu i Januszowi Stepnowskiemu. Ks. Załuski podziękował też abp. Paetzowi za święcenia diakonatu, kapłańskie i wysłanie na studia do Rzymu.  - Ale najprzyjemniejsze wspomnienie, jakie mam z pobytu Łomży, to pływanie kajakiem z Januszem Stepnowskim po rozlewiskach, meandrach i zakolach Narwi – powiedział nam nominat chwilę przed konsekracją. - Po 23 latach wracam jako nuncjusz apostolski do Burundi, gdzie zaczynałem pracę w dyplomacji Watykanu... Kraj górzysty, piękny, ale... praca ta sama, pracownicy nuncjatury ci sami, a szefostwo należy i tak do sekretarza.
Ani homilii o Bożym Miłosierdziu, ani syna dziękującego gościom za przybycie nie mogła usłyszeć tracąca słuch mama nuncjusza Honorata Załuska (lat 86). - Dziękuję Bogu, że wybrał go na sługę swego i szczęśliwa jestem – powiedziała nam po konsekracji. - Posłuszny był, wytrwał przy swoim.
Abp Wojciech Załuski urodził się we wsi Załuski Lipniewo w parafii Andrzejewo 5. kwietnia 1960 r. jako najmłodszy z piątki rodzeństwa. Najstarszy Stanisław (lat 65) jak dziś pamięta..., więc mówi, że „Wojtek był jednym z prymusów w liceum Kopernika w Ostrowi Mazowieckiej, miał za naukę indeks na prawo lub historie UW, tylko w ostatniej chwili papiery przeniósł do seminarium...” - W nauce z moim jedynakiem konkurowali, wciąż się przyjaźnią, Bogusław jest kapitanem i pływa po morzach – śmieje się Władysława Olbryś (lat 75). - Wojtek to jak drugi syn: kultura i wychowanie!

Polonistka: „Zawsze o mnie pamięta, odwiedza”

Takiej żartobliwej lekkości nie miały słowa, jakie oficjalnie wypowiedział ks. Wojciech Załuski po konsekracji, której przez nałożenie rąk i modlitwę dokonał kard. Parolin ze współkonsekratorami: bp. Stepnowskim i abp. Miguelem Maury Buendia, nuncjuszem w Kazachstanie, Tadżykistanie i Kirgistanie. Niezwykłość chwili podkreślił sekretarz stanu Watykanu: - Nieczęsto się zdarza, aby w tym samym miejscu i w tak krótkiej odległości czasowej odbyła się konsekracja z moim udziałem.
Kard. Parolin nawiązał do wydarzenia równie symbolicznego, gdy święcenia biskupie otrzymał pod koniec maja również w Katedrze ks. Marek Zalewski (lat 51), nuncjusz apostolski w Zimbabwe. Kardynał modlił się, aby Duch Święty uświęcał, kierował i pomagał w dążeniu do Boga, a jego gest nakładania rąk na głowę ks. Załuskiego powtórzyli obecni w Katedrze hierarchowie. Modlił się, aby nowy arcybiskup i nuncjusz „służył Bogu dniem i nocą”. Ks. Załuski wcześniej poznał kardynała z jego pracy w Sekretariacie Stanu i własnej pracy w placówkach dyplomacji Watykanu, takich jak: Albania, Ukraina, Gruzja,  Zambia, Filipiny, Sri Lanka czy Gwatemala. Karierę zaczął w Burundi...
- Wybitna inteligencja, świetny język, wypracowania fenomenalne – chwali pod niebiosa polonistka z „Kopernika” Maria Mielnikiewicz (lat 67). - Zawsze o mnie pamięta i odwiedza, jak tylko może!
O mądrym i lubianym koledze z dumą wyraża się również koleżanka szkolna Wanda Grabowska z d. Fabijańska: - Bardzo zdolny i pracowity, humanista, piękne prace pisał, polonistka nam za wzór go stawiała. Nie chciał nam podpowiadać i nie dawał ściągać. Wolał poduczyć, wyjaśnić, pomóc...
Pomocą służył przy ołtarzu odprawiającemu mszę św. w Katedrze kard. Parolinowi diakon Andrzej Surdykowski (lat 24). A po konsekracji pomagał w seminarium arcybiskupowi Załuskiemu odbierać piękne bukiety kwiatów i prezenty od dziesiątek gości. Czemu...? Bo też jest z parafii Andrzejewo!

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
mm
so, 09 sierpnia 2014 23:19
Data ostatniej edycji: 2014-08-09 23:36:06

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0