poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Półrocze MOPS jak co roku: w Łomży była i jest bieda

- O udanym półroczu można by mówić wówczas, gdyby wszyscy ubodzy bezrobotni znaleźli stałą pracę, a my nie musielibyśmy wypłacać aż tylu zasiłków i innych świadczeń – ocenia Anna Fabin, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łomży, z którego wsparcia korzysta 1436 rodzin, czyli przynajmniej 3454 osoby, co kosztowało w 1. półroczu 2014 r. około dwóch i pół miliona zł. - Chociaż sami borykamy się z problemami finansowymi, nie jest najgorzej. Nasza skala potrzeb i możliwości zaspokojenia jest mniej więcej na tym samym poziomie jak rok temu: dajemy pieniądze głównie na życie: żywność, odzież, leki, opłaty mieszkaniowe czy opał. Ponadto możemy trochę wesprzeć wyjazdy na wakacje i wypoczynek dzieci i młodzieży oraz zakup podręczników.

Anna Fabin, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łomży
Anna Fabin, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łomży

Pytanie o skalę biedy w Łomży, w oparciu tylko o dane MOPS-u, pozostaje zasadne, ponieważ to instytucja z największym budżetem i statutowym zadaniem udzielania pomocy ubogim, chorym i niepełnosprawnym w mieście. Jednak skala przygnębiającego zjawiska ubóstwa ludzi samotnych i w rodzinach przez ostatnie lata niewiele się zmieniała, z wyjątkiem poprzedniego roku, oscylując wokół 1500 rodzin. Na przykład, pięć lat temu były to 1564 rodziny, w roku 2013 – 1747. - Zawsze tak jest, że pod koniec roku dochodzą zupełnie nowe osoby, które wcześniej z pomocy społecznej nie korzystały – objaśnia Anna Fabin. - W czwartym kwartale kończą się większe prace sezonowe w rolnictwie i zazwyczaj mniejszy jest ruch na budowach. Trafiają do naszych statystyk i korzystają z budżetu ludzie, którzy z zarobku wiosną i latem nie zdołali odłożyć tyle, aby przetrwać całą zimę.

Jak brakuje na przeżycie, nie myśli się o wakacjach
W środku lata MOPS jest na przedpolu akcji zakupu podręczników: wydatkował na razie na ten cel 6 700 zł dla 25 rodzin, przyznając średnio po 150 zł na książki dla dziecka. Do końca wakacji liczba rodzin, zdaniem wicedyrektor, wzrośnie do ponad stu. Wypłacane są również świadczenia pieniężne na okres wakacji dla dzieci i nastolatków, korzystających z obiadów przedszkolach i szkołach. Jest to po 93 zł w lipcu i sierpniu dla 295 podopiecznych, na co z budżetu MOPS poszło dotychczas 56 tys. zł. - Rodziny w potrzebie mogą się jeszcze zgłaszać, mamy na to środku – zachęca Anna Fabin, dodając, że akcję informacyjną o dotacji dożywiania najmłodszych prowadzą pracownicy socjalni. Jednocześnie zbierane są zaświadczenia o dochodach na wrzesień, gdyż pomocą objęte są osoby, w których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 150 proc. kryterium dochodowego (obecnie to kryterium wynosi 542 zł netto dla osób samotnych i 456 zł w rodzinie). Jeżeli rodzice są pracujący i mają wyższe dochody na osobę, niż wynika z kryterium, dopłacają 20 proc. lub więcej do posiłku w przedszkolu lub szkole, co reguluje uchwała nr 410 Rady Miasta Łomża z 27. stycznia 2014 r. Mało się udało z finansowaniem kolonii letnich dzieciom z rodzin ubogich: zaledwie siedmioro pojechało nad morze do Junoszyna i czternaścioro w góry do Poronina z TPD oraz dziesięcioro nad jezioro do Augustowa z Caritas. - To niewiele... – przyznaje wiceszefowa MOPS. - Mamy ważniejsze wydatki.

Biedne życie na koszt państwa i miasta
Poważniejsze sumy pojawiają się, gdy mowa o zasiłkach. Ponad 660 tys. zł wydano na zasiłki stałe, comiesięczne dla 286 osób, które z racji wieku i niepełnosprawności nie mają dochodów. Na zasiłki okresowe dla 920 bezrobotnych, samotnych matek czy rodzin wielodzietnych wydatkowano prawie 1 mln 300 tys. zł. Zasiłki celowe, głównie na leki w długotrwałej chorobie, pochłonęły 351 tys. zł... Finansowo poratowano 836 rodzin z bezrobotnymi, 399 rodzin – z osobami niepełnosprawnymi i 300 z długotrwale chorymi. Do tego dofinansowano 103 samotne matki i 36 rodzin wielodzietnych. 
- To są konkretne ludzkie życia i to nie przełoży się na statystyki...– konstatuje wyliczenia z kolumn sprawozdania zastępczyni dyrektora MOPS. - Czasami po latach spotyka się klientów, dziękujących za pomoc, poradę, zainteresowanie. Każda pracownica socjalna MOPS ma takie doświadczenie, że raz jest lekarzem, kiedy indziej psychologiem, doradcą zawodowym, kucharką i członkiem rodziny. Z kolei o każdym przypadku ludzkiego nieszczęścia i później szczęścia można by książkę napisać...

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
śr, 30 lipca 2014 08:15

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0