niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Przetarg na prezydencką limuzynę w 2012 roku był jednak ustawiony – potwierdził to sąd

Najpierw internauci, później Centralne Biuro Antykorupcyjne, Prezes Urzędu Zamówień Publicznych i sądy – Okręgowy w Łomży i Apelacyjny w Białymstoku uznały, że przy organizowaniu przetargu za zakup nowej limuzyny dla prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego naruszono prawo. Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł... miesiąc temu. Na wniosek Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych sąd unieważnił umowę kupa czarnej Skody Super B, za którą w 2012 roku zapłaciliśmy 95 tys zł. Poza tym miasto i diler od którego kupowany był samochód solidarnie mają pokryć koszty sądowe, które wyniosły blisko 13 tysięcy z złotych.
Radni, których zapytaliśmy o sprawę są zaskoczeni. Przewodniczący Rady Miasta („jestem w szoku”), szefowe komisji finansów („brak mi słów”) i rewizyjnej („niesamowite”) mówią, że pierwszy raz słyszą o tym.
- Prezydent na ostatniej sesji uzewnętrzniał się, że wszystko nam przekazuje, a znowu okazuje się że nic nie mówi - komentuje radny Maciej Głaz.

(nie)Ratuszowa Skoda Superb
(nie)Ratuszowa Skoda Superb

Przypomnijmy w lipcu 2012 roku ratusz ogłosił przetarg na wymianę ośmioletniej prezydenckiej limuzyny na nową. Wymagania jakie postawiono w przetargu dla dostawcy nowego auta zajmowały niemal stronę maszynopisu i były bardzo szczegółowe. 
„Wymagania są takie, że uwierz mi, wygra Skoda Superb 1,8 TSI” - pisał 11 lipca na naszym  forum użytkownik „czytam_i_nie_wierzę”. I okazuje się, że miał całkowitą rację. Ostatecznie w przetargu złożono tylko jedną ofertę, która spełniła wszystkie wymagania – i 8 sierpnia 2012 roku podpisano umowę na kupno dla prezydenta Mieczysława Czerniawskiego czarnej Skody Superb 1,8 TSI, za którą zapłaciliśmy 95 tys zł.
Sprawa stała się głośna, bo zakupem zainteresowali się agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy po kontroli zawiadomili prokuraturę, że mogło dojść do złamania prawa i o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez urzędnika miejskiego. Akta trafiły do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, gdzie zapadła decyzja o umorzeniu śledztwa „z uwagi na to, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”.

Prezes UZP dopilnował sprawy
Okazuje się, że na tym sprawa się nie zakończyła. Złamania prawa zamówień publicznych w przetargu dopatrzył się także Prezes Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie, który w procedurze cywilnej złożył do sądu wniosek domagając się unieważnienia umowy na zakup prezydenckiej limuzyny. Prezes UZP uzasadniał, że ratusz udzielił zamówienia publicznego z naruszeniem art. 7 ust. 1 oraz art. 29 ust. 2 ustawy, gdyż opis przedmiotu zamówienia utrudniał uczciwą konkurencję. Sprawa najpierw trafiła do wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Łomży, który jeszcze w grudniu ubiegłego roku wydał niekorzystny dla miasta werdykt. Sąd powołując się na opinię biegłego, który „podsumował, że na dzień udzielenia zamówienia opisane kryteria w załączniku nr 2 do zamówienia oraz kryteria SIWZ spełniał tylko jeden pojazd, tj. Skoda Superb 1,8 TSI.” uznał, że „w tym stanie rzeczy uznać należało, że przedmiot niniejszego postępowania opisany został w sposób utrudniający, a w istocie - uniemożliwiający uczciwą konkurencję”. 
Zarówno miasto, jak i pozwany dostawca prezydenckiej limuzyny wnieśli apelację, ale nie zmieniła ona ustaleń łomżyńskiego sądu. Miesiąc temu, 12 czerwca 2014 roku, Sąd Apelacyjny w Białymstoku, w prawomocnym już wyroku sądowym, unieważnił umowę kupna prezydenckiej limuzyny z 8 sierpnia 2012r. 
W obu wyrokach sądowych zapadały także wyroki odnośnie pokrycia kosztów sądowych sprawy. W sumie miasto i diler skody, który sprzedał samochód ratuszowi, muszą solidarnie zapłacić na rzecz Skarbu Państwa ok. 12 tysięcy 700 złotych.

A radni znowu nic nie wiedzieli
Radni, których pytaliśmy o sprawę byli zszokowani. Nigdy nikt im nie mówił, że cokolwiek wokół prezydenckiej skody jeszcze się dzieje. 
- Pierwsze słyszę, jestem w szoku – mówi Maciej Borysewicz, przewodniczący Rady Miasta.
- Nic nie wiem. Nas się o takich sprawach nie informuje – dodaje Alicja Konopka, przewodnicząca komisji finansów i skarbu miasta. - Brak mi słów.
- Niesamowite. Sądzę, że Rada Miasta powinna zlecić komisji rewizyjnej kontrolę tej sprawy. Jest ku temu powód – mówi radna Elżbieta Rabczyńska, przewodnicząca komisji rewizyjnej. -  Jeśli samochód nie jest miasta, to czyim samochodem jeździ teraz prezydent?

cz
pon, 14 lipca 2014 10:25
Data ostatniej edycji: 2014-07-14 16:05:39

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0