piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Brazylijskie rytmy na koniec sezonu

Grupa Quinteto Musiart z Brazylii wystąpiła z łomżyńską Filharmonią Kameralną na zakończenie sezonu artystycznego 2013/2014. Był to dopiero trzeci koncert zespołu w Polsce, w ramach jego pierwszej trasy w Europie. Łomżyńska publiczność bardzo gorąco przyjęła Brazylijczyków grających tradycyjną muzykę chôro.
– To nie jest choroba, to nie jest chór – wyjaśnia menadżer Rogerio Angoneze. – Chôro w języku portugalskim oznacza płakać, ale jest to na wskroś brazylijski styl muzyczny: wesoły i nastrajający do zabawy i tańca!

Ci wszyscy, którzy w sobotni wieczór przedłożyli latynoskie rytmy w filharmonii nad piłkarskie emocje w meczu Brazylia - Chile w 1/8 finału mistrzostw świata, na pewno nie byli rozczarowani. Miłośnikom brazylijskiej muzyki w orkiestrowej oprawie nie przeszkodziła nawet gwałtowna ulewa, która pół godziny przed koncertem przeszła nad Łomżą. Artyści zrewanżowali się im doskonałym koncertem utrzymanym w stylu chôro. 
– To muzyka z pogranicza brazylijskiego folkloru – ocenia dyrygent Andrzej Affeltowicz. – Rządzą nią inne prawa niż muzyką klasyczną – tu nie wszystko musi być precyzyjne, musi być za to zachowany pewien jej specyficzny charakter.
W pierwszej części koncertu zaprezentował się Quinteto Musiart z wokalistką Yáskarą Sperhacke, wykonując kompozycje swego lidera i założyciela Arnaldo Savegnago. Po przerwie do Brazylijczyków dołączyła orkiestra smyczkowa łomżyńskiej Filharmonii pod batutą  Andrzeja Affeltowicza.
– Zespół na co dzień nie występuje z orkiestrą, to nasze pierwsze takie doświadczenie w czasie tej polskiej trasy – mówi Arnaldo Savegnago. – Jestem zachwycony jak to brzmi i bardzo zadowolony, bo zawsze marzyłem o tym, żeby zagrać chôro z orkiestrą! Tutaj są muzycy na bardzo wysokim poziomie, z którymi świetnie się współpracuje. Chociaż nie mówię po polsku nie miałem żadnego problemu, żeby się z nimi porozumieć. Są wykształceni i doświadczeni, wystarczyła nam jedna próba i już mieliśmy wszystko przygotowane!
Było to doskonale słychać zarówno w kolejnych kompozycjach Arnaldo Savegnago, jak i jednego z najwybitniejszych brazylijskich kompozytorów Waldira Azevedo. Jego żywiołowe 
„Brasileirinho” miało zakończyć koncert, jednak bez bisu obyć się nie mogło. Gdy okazało się, że muzycy Quinteto Musiart przygotowali na tę okazję liczący blisko 80 lat ogromny przebój Mieczysława Fogga, tango „To ostatnia niedziela”, a po polsku zaśpiewał go Rogerio Angoneze, emocje sięgnęły zenitu. Z równie dużą sympatią publiczność przyjęła fakt, że Fabrício Luís Savegnago i Fernando Savegnago to synowie lidera, a śpiewający menadżer grupy oraz grający na instrumentach perkusyjnych André Luis Michalski mają polskich przodków. 
– W czasie II wojny światowej moi dziadkowie musieli uciekać z Krakowa i wyemigrowali do Brazylii – mówi  André Luis Michalski. – Do końca życia mieszkali już w Brazylii i tam też ja się urodziłem. Ale marzeniem całej mojej rodziny było odwiedzić ojczyznę, co było niemożliwe, aż w końcu mnie się udało! 
– Mieszkam już pięć lat w Białymstoku – dodaje Rogerio Angoneze, który, gdyby jego rodzina została w Polsce, nazywałby się Jacuniak. – Ale wcześniej mieszkałem całe życie 
w Brazylii, gdzie moja rodzina trafiła jeszcze przed I wojną światową z okolic Zamościa. 
W naszym mieście Erexim na południu Brazylii mieszka dużo ludzi wywodzących się z tych okolic, a aż 30 % ludności ma polskie korzenie!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
nie, 29 czerwca 2014 14:39

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0