wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Czas na wakacje po nauce i pracy społecznej

- Dziś wpisujecie się w historię, a w naszym szkolnym archiwum znajdziecie wspomnienia swoich poprzedników – mówił do 74 trzecioklasistów, ich nauczycieli, rodziców i młodszego koleżeństwa Publicznego Gimnazjum nr 6 dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Łomży Jerzy Łuba. - Jesteście spadkobiercami najstarszej szkoły średniej w naszym mieście, świętującej teraz 400-lecie!
W uroczystości zakończenia roku szkolnego w auli I LO wzięło udział 67 laureatów i 14 finalistów ogólnopolskich olimpiad gimnazjalnych i wojewódzkich konkursów przedmiotowych, co dało PG nr 6 drugie miejsce pod względem liczby orlic i orłów naukowych w województwie podlaskim. W grodzie nad Narwią świadectwa i dyplomy trafiły do ponad 11 300 dzieci z przedszkoli i uczniów szkól podstawowych, gimnazjów, liceów i techników. Ale nie na wszystko potrzebny jest papierek...

Uczniowie III kl. PG nr 6 w Łomży przekazują sztandar młodszym kolegom
Uczniowie III kl. PG nr 6 w Łomży przekazują sztandar młodszym kolegom
Jerzy Łuba, dyrektor ZSO w Łomży
Jerzy Łuba, dyrektor ZSO w Łomży
Olimpijczycy: Jan Murawski i Joanna Elster oraz dyr. ZSO Jerzy Łuba
Olimpijczycy: Jan Murawski i Joanna Elster oraz dyr. ZSO Jerzy Łuba
Dominik Gąsiewski, Sylwia Ciraolo, Justyna Jachimowicz, Katarzyna Szurna, Bartosz Chrostowski, Gabriel Czajkowski
Dominik Gąsiewski, Sylwia Ciraolo, Justyna Jachimowicz, Katarzyna Szurna, Bartosz Chrostowski, Gabriel Czajkowski
Aula w I LO w Łomży
Aula w I LO w Łomży
Marek Ciecierski, wicedyrektor ZSO w Łomży wręcza złote tarcze
Marek Ciecierski, wicedyrektor ZSO w Łomży wręcza złote tarcze
Klasa III b  PG 6 składa podziękowania ukochanemu wychowawcy Grzegorzowi Witkowskiemu
Klasa III b PG 6 składa podziękowania ukochanemu wychowawcy Grzegorzowi Witkowskiemu
Aula w I LO w Łomży
Aula w I LO w Łomży
Aleksandra Polak dziękuje nauczycielom w imieniu uczniów klas trzecich
Aleksandra Polak dziękuje nauczycielom w imieniu uczniów klas trzecich
Wychowawczyni Jolanta Lubak (pierwsza od lewej, górny rząd) i Laura Kotowska (druga od prawej, dolny rząd) w Bursie Szkolnej nr 1 w Łomży
Wychowawczyni Jolanta Lubak (pierwsza od lewej, górny rząd) i Laura Kotowska (druga od prawej, dolny rząd) w Bursie Szkolnej nr 1 w Łomży

Dyrektor Jerzy Łuba wierzy, że większość absolwentów PG nr 6 podejmie też naukę w I LO, które mieści się w tym samym, ponad stuletnim gmachu przy ul. Bernatowicza i gdzie gimnazjaliści mają zajęcia z nauczycielami „Pierwszego”  Pragnienie dyrektora prawdopodobnie w dużej mierze spełni się po zakończeniu rekrutacji, bo tak wynika z deklaracji tych, którzy święcą triumfy pod względem nauki w Łomży, w Podlaskiem i w Polsce. Do PG nr 6 idzie się z zamiarem kontynuacji w I LO, o czym wymownie świadczą średnie, uzyskane z egzaminu na koniec tego gimnazjum: język polski – prawie 87 procent, zaś matematyka – prawie 86. Z języka angielskiego absolwenci PG nr 6 uzyskali 91, 5 procent punktów na poziomie podstawowym oraz 82, 6 procent na poziomie rozszerzonym. Z niemieckiego na obu poziomach – 100 procent! - Życzę wam wspaniałych, ciepłych i słonecznych wakacji – życzył dyrektor swoim wychowankom, wśród których była Sylwia Ciraolo. To nazwisko włoskie, ale pochodzenie polskie dziewczyny, która uzyskała w PG nr 6 najwyższą średnią ocen ze wszystkich przedmiotów: 5, 72. Cała cenzurka od góry do dołu usłana szóstkami. Jak to możliwe...? - Zaowocowała moja systematyczna praca, uważanie na lekcjach i solidność w domu – objaśnia ten niebywały sukces Sylwia. - Tutaj zostaję do matury: znam uczniów i wymagania nauczycieli, więc nie będę gdzie indziej zaczynała od nowa. Nie potrzebuję dodatkowych lekcji, nikt mi w domu nie pomaga. Radzę sobie, dobrze się tutaj czuję. A plany...? Być może, wybiorę medycynę. Onkologię.

Będą obserwować gwiazdy i wydoją krowy
Jan Murawski jest laureatem rok po roku ogólnopolskiej olimpiady matematycznej gimnazjalistów i wojewódzkich konkursów przedmiotowych: matematycznego, fizycznego i informatycznego. 16-latek umysł ma wybitnie ścisły, chociaż z piątką na świadectwie z polskiego, ale i trochę w genach po mamie Małgorzacie, nauczycielce matematyki, i tacie Wojciechu, inżynierze. - Nauczyciele ze mną niewiele pracowali ponad program... – opowiada chłopiec, przyznając, że trzeba było starannie śledzić to, co działo się na lekcji. - Dużo pracowałem w domu, sam sobie wskazując, co i w jakim zakresie będę opanowywał. Byłem „obstawiony z każdej strony”, bo zawsze mogłem zwrócić się o pomoc do rodziców i wujka Piotra Łowickiego, matematyka w I LO, który zachęcał mnie do pracy. Wybiorę I LO. Moim zdaniem, to najlepsza szkoła w Łomży, panuje tu fajna atmosfera, działa klub górski i koło brydżowe. Ale w wakacje wybiorę się na naukowy obóz astronomiczny Almukantarat. 
Zachęty do pracy nie żałowały Joannie Elster dwie nauczycielki w PG nr 6: anglistka Anna Dudo i germanistka Karina Długokencka. - Do nauki trzeba przykładać się i w szkole, i w domu, a do tego lekcje dodatkowe w tygodniu – wyjawia sekret powodzenia finalistka ogólnopolskiej olimpiady języka angielskiego i dwukrotna laureatka wojewódzkiego konkursu języka niemieckiego. - Wolę języki obce niż wzory, łatwiej przychodzi mi zrozumieć i zapamiętać struktury gramatyczne. Naukę w gimnazjum, potem w I LO ułatwia podejście nauczycieli: działają przez zachętę, nie przez strach.
Asia Elster uważa, że o „morderczym reżimie” w I LO mówią „ludzie, którzy nigdy w tej szkole nie byli”. - Tutaj nie ma podziału na mądrzejszych i głupszych, śliczniejszych i brzydszych, bogatszych i biedniejszych – twierdzi z naciskiem poliglotka. -  I LO jest dla każdego, kto chce rozumieć świat.
Gdy jedni na wakacje chcą wyjechać z domu, inni pragną doń wrócić. Jak sympatyczne dziewczęta z bursy nr 1, lubiące i szanujące nie tylko wychowawczynię Jolantę Lubak, ale i koleżankę, która stała się przyjaciółką nieomal wszystkich. Laura Kotowska ze wsi Kossaki Nadbielne w powiecie zambrowskim kończy 2. klasę Technikum Agrobiznesu. Na cenzurce średnie 4, 33. Wolontariuszka Fundacji Ocalenie pomaga w nauce dzieciom uchodźców z Czeczenii. Nauczyciele w „Wecie” ją lubią, wychowawcy w bursie także, a koleżanki za nią przepadają. Jest pomocna zawsze i wszędzie. Porozmawia, poradzi, pocieszy i przytuli. Nikomu nie odmówi pomocy, śniadaniem się podzieli, a w tym roku uczyła się po nocach, żeby zdać egzamin na prawo jazdy. Zdała i będzie mogła w lato siąść w razie potrzeby za kierownicą. A lato pracowite: będzie pomagała rodzicom w gospodarstwie rolno-hodowlanym, wydoi krowy maszynowo, ugotuje obiad i zaopiekuje się małymi krewniakami.

Mirosław R. Derewońko

cz
pt, 27 czerwca 2014 14:00
Data ostatniej edycji: 2014-06-28 13:33:36

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0