piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Prezydent bez absolutorium. Znowu...

Historia lubi się powtarzać, chociaż czasem „na odwrót”. W ubiegłym roku Rada Miasta Łomża nie podjęła uchwały o udzieleniu prezydentowi Mieczysławowi Czerniawskiemu (SLD) absolutorium z wykonania budżetu za rok 2012. Teraz po ponad dwugodzinnej i ostrej dyskusji, zwłaszcza Elżbiety Rabczyńskiej, przewodniczącej komisji rewizyjnej, prezydenta Łomży i skarbnik miasta Grażyny Kołodziejskiej, radni postąpili w podobny sposób: także nie podjęli uchwały, tyle że o nieudzieleniu absolutorium za rok 2013. Siedmioro radnych PiS zagłosowało za nieudzieleniem absolutorium, 11 było przeciw, a języczkiem uwagi okazali się radni PO, którzy solidarnie wstrzymali się od głosu.

Przygrywką do rozwoju wydarzeń na sesji Rady Miasta stały się wcześniej upublicznione wnioski komisji rewizyjnej Rady Miasta Łomża, wokół których koncentrowały się wypowiedzi radnych, krytykujących politykę finansową prezydenta Czerniawskiego. Opinia radnych miała charakter dwuczłonowy: najpierw zatwierdzili 16 głosami za przy siedmiu przeciw PiS sprawozdanie finansowe za rok 2013, ale w głosowaniu drugiej kwestii – absolutorium – radni Platformy Obywatelskiej wstrzymali się od głosu, co nie dawało wymaganej większości 12 radnych, żeby prezydentowi Mieczysławowi Czerniawskiemu absolutorium „nieudzielić” bądź udzielić. 
- W ciągu 2013 roku było bardzo dużo zmian w budżecie i powinniśmy wiedzieć, dlaczego były dokonane – uzasadniał taką postawę PO – radny Maciej Głaz, krytykując również fakt, że zmniejszenie prawie 9-milionowego deficytu w budżecie miasta nie odbyło się przez zwiększenie dochodów własnych, tylko dzięki kredytom bankowym. - Sytuacja miasta nie jest tak różowa. Płacimy tylko odsetki od kredytów do 2017 roku, a nie raty główne. Brak jest dbałości o finanse mieszkańców Łomży: woda, ścieki i ciepło ciągle drożeją, śmieci też nie są najtańsze. Brak jest nadzoru nad spółkami miasta.
Przewodnicząca komisji rewizyjnej Elżbieta Rabczyńska zarzucała prezydentowi i skarbnik miasta, że dokumenty finansowe, które miała do dyspozycji w trakcie przygotowywania wniosku na sesję, były „inne”, niż te, jakimi posługiwali się kontrolerzy z Regionalnej Izby Obrachunkowej, którzy nie dopatrzyli się nieprawidłowości w działaniach ratusza. Zgodność w liczbach i „słupkach” - jak określali to zabierający głos radni – jednak nie wystarcza. Udzielenie absolutorium to, ich zdaniem, nie tylko stwierdzenie legalności działań finansowych i inwestycyjnych prezydenta  Łomży, ale też „celowości, rzetelności i gospodarności”. Przykłady zaniedbań, przywoływane przez radnych z kola PiS, pojawiały się wielokrotnie w mediach: zasady zatrudniania i budowa zbyt kosztownego Parku Przemysłowego Łomża, użyczenie budynku na 20 lat TWP na „Bawełnie”, wzrost zatrudnienia w Urzędzie Miejskim i rekordowe w historii Łomży zadłużenie, które z ok. 48 milionów zł w 2010 r. skoczyło ponad dwukrotnie do ponad 103 mln zł, zaś w tym roku może osiągnąć milionów ponad 120. Prezydent Mieczysław Czerniawski niestrudzenie ripostował. Między innymi, oświadczył, że komisja rewizyjna Rady Miasta miała do dyspozycji te same dokumenty co RIO. Ocenił zadłużenie Łomży na 38 procent jako małe w porównaniu z 45-procentowym Suwałk i ponad 50-procentowym Białegostoku. Duże inwestycje w ulice, m.in.: Meblową, Ciepłą czy Browarną uznał za niezbędne w tworzenie dogodnego dojazdu do terenów inwestycyjnych, których Łomża ma jak na lekarstwo. 
- Jest oceniający i jest oceniany – polemizował z prezydentem Janusz Mieczkowski z klubu radnych PiS, zwracając po raz kolejny uwagę, że włodarz Łomży nieustannie poucza radnych, co i jak mają myśleć czy oceniać. - To Rada Miasta kontroluje działania prezydenta i jednostek jemu podległych. 
Zanim zapadło w głosowaniu rozstrzygnięcie, że radni nie podejmą uchwały o nieudzieleniu prezydentowi absolutorium – zabrakło „aż” jednego głosu, tak jak do udzielenia – radna Elżbieta Rabczyńska zadała pytanie, „dlaczego pan prezydent zaciągnął w 2013 roku kredyt 41 mln zł”, którego miasto nie spłaca w 2014, 2015 i 2016 roku. Prezydent replikował, że „obligacje nie przeszły”, zaś spłacać tym kredytem trzeba wcześniejsze zobowiązania finansowe Łomży, brane od 2006 do 2010 roku.

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 25 czerwca 2014 18:45
Data ostatniej edycji: 2014-06-25 19:04:10

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0