środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

The BL Blues Band nagrał pierwszą płytę!

O tym, że znany łomżyński kwintet bluesowo-rockowy The BL Blues Band nagrywa debiutancką płytę, mówiło się w mieście przynajmniej od roku. Ale dopiero w minionym tygodniu gruchnęła wieść, że materiał do 12 piosenek na płycie „BL blues” z tekstami i muzyką śpiewającego Mariusza Brzostowskiego oraz kompozycjami Jana Yaniu Górskiego został ostatecznie zmasterowany przez Sławomira Dubowskiego; całość pojechała do tłoczni płyt. Tym samym doczekaliśmy się autorskiej płyty od działającej prawie cztery lata grupy, ubogacającej muzyczną scenę w Łomży premierowym koncertem o godz. 20 w piątek, 20. czerwca, w Centrum Kultury przy ul. Sadowej. Wstęp dowolny.

- Inspirację do pisania tekstów czerpię ze swego życia, z obserwacji chwili, jakby z Horacjańskiego „Carpe diem”... - opowiada Mariusz Brzostowski (lat 52), geodeta, poeta, kompozytor, gitarzysta i wokalista The BL Blues Band, formacji, której był współzałożycielem w październiku 2010 roku z serdecznym druhem, komponującym, płodnym gitarzystą Janem Yaniu Górskim (44 l.). Razem grali wcześniej w grupie Po Godzinach z Darkiem Gałczykiem (1966 - 2010), również płodnym poetą i genialnym harmonijkarzem, o którym z uznaniem wypowiadał się sam mistrz Sławek Wierzcholski z Nocnej Zmiany Bluesa. - Nagle zabrakło Darka, brakuje jego charyzmy, świeżości i harmonijek... Utworów na pierwszą płytę mieliśmy kilka razy więcej, ale zdecydowaliśmy się na 12, by powstała dokumentacja pierwszego etapu pracy BL Blues. Prace nad utworami szły równolegle, przeplatały się, zazębiały. Czasem Yaniu umuzycznił coś mojego autorstwa, czasem ja jego muzę utekstowiłem.

BL to nie zysk i mordęga, a pasja i tworzenie
- Niestety, nie jesteśmy piękni i młodzi... - niby to ubolewa zawsze skory do żartów Yaniu, lecz to ironiczne nawiązanie do popularnej grupy odsłania obszar poszukiwań własnych. Miłośnicy bluesa rytmicznego i rocka poetyckiego będą z nowej płyty raczej zadowoleni. Niebanalne teksty urzekają prostotą, czasem zaskakują zgrabną, acz nieoczekiwaną metaforą, zaś muzyka w przejrzysty sposób towarzyszy wokaliście. Różne tematycznie są piosenki Beelów: marzenia kierowcy tira o spotkaniu z dziewczyną w barze; rozmyślania nad losem przedwcześnie zmarłych, jak Darek Gałczyk (+ 44);  refleksje nad pustym światem, co oszalał w pogoni za forsą; pogawędki i pomilczenia przy ognisku z ludźmi z bliskich i odległych stron; kpiarskie opowieści o aniele, co stąpa w tańcu jak słoń. Piątka najbardziej mi się podoba: dynamicznie prowadzona skokami gitara solowa, prześcigające się z nią fantazyjnymi akordami i z mocnymi akcentami pianino: „Jesteś tak mocno nakręcony i nie czujesz, że z twoją pomocą czy bez ciebie świat będzie kręcił się”. Utwór o egoiście, do ludzi nastawionym krytycznie, a bezkrytycznie do siebie, oto przestroga przed brnięciem w zaułek czczych wyobrażeń.
Nagrań dokonywano w listopadzie 2013 i marcu 2014 „na żywca” w Studio Stajnia w Leśniczówce Niedźwiedzi Róg k. Spychowa. Zmiksowaniem dźwięku i nadaniem ostatecznego kształtu utworom zajął się Sławomir Dubowski (lat 33), którego pamiętamy z realizacji dźwięku płyty Łomżyńskiej Orkiestry Dętej. Kilka piosenek z płyty „BL blues” spodobało się Andrzejowi Bajguzowi z Radia Białystok tak bardzo, że początek środowej audycji „Pod powierzchnią” poświęcił płycie „Beelów” z Łomży, w trakcie której Mariusz Brzostowski i basista Bartłomiej Leszczyński (lat 30) opowiadali o pracy nad debiutanckim, profesjonalnym dziełem piątki muzyków. - Dwa lata temu doszedłem do grupy z perkusistą Marcinem Bieniasem i w życiu bym nie powiedział, że będziemy w tym miejscu, w którym się znaleźliśmy – komentuje z satysfakcją Bartek. - Udało się stworzyć coś wymiernego, co prezentujemy na koncertach publiczności i czego ludzie mogą posłuchać w zaciszu domowym. Wokół The BL Blues Band zgromadziło się dużo przychylnych osób, wspierających nas pomocą. Próby i wyjazdy owocują serdecznymi relacjami w BL. To nie zysk i mordęga, a pasja i tworzenie.
- Wszyscy w zespole jesteśmy uwiązani pracą zawodową, zarabianiem pieniędzy na utrzymanie... – tłumaczy lider The BL Blues Band, w którym gra też pianista, aranżer i kolnianin Paweł Podeszwik. - Znikoma część muzyków, nie tylko z naszego środowiska, może sobie pozwolić na życie z grania. Poważni muzycy grają chałtury: wesela, jubileusze, eventy w galeriach handlowych. I każdy ma to doświadczenie, trzeba umieć z tym żyć. Pierwsza płyta to okazja, aby dziękować wszystkim, którzy nas zachęcali do pracy nad tym materiałem i namawiali do pokazania w Łomży i na całym świecie.

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 18 czerwca 2014 18:00
Data ostatniej edycji: 2014-06-18 18:53:46

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0