sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Przy białostockim areszcie odnaleziono blisko 200 szkieletów i to jeszcze nie wszystkie tu ukryte

- Jest to pole grobowe wyjątkowe w skali Polski, ponieważ było wykorzystywane do pochówków prawdopodobnie przez struktury UB, niemieckich i być może sowieckich okupantów – mówi archeolog Adam Falis, który uczestniczył w majowych pracach ekshumacyjnych prowadzonych na terenie Aresztu Śledczego w Białymstoku, gdzie łącznie znaleziono szczątki ponad 190 osób. I na pewno jest ich tu jeszcze więcej. Kolejne ekshumacje planowane są na wrzesień.
- Czyny w wyniku których zginęły osoby znajdowane na terenie ogrodu więziennego kwalifikuję jako zbrodnie przeciwko ludzkości – podkreśla prokurator Zbigniew Kulikowski z OKŚZpNP w Białymstoku. - Z całą pewnością są tu ofiary zbrodni komunistycznych, o czym świadczą czaszki ze śladami postrzałów metodą katyńską i pociski najprawdopodobniej z pistoletu TT.

Ekshumacji dokonano w ramach dwóch różnych śledztw prowadzonych przez prokuratorów z Oddziałowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy białostockim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Pierwsze z nich dotyczące zbrodni popełnianych przez funkcjonariuszy Powiatowego i Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Białymstoku w latach 1944–1954, drugie w sprawie zbrodni zabójstwa osób osadzonych w więzieniu w Białymstoku w okresie 1939-1956 przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. 
W trakcie prac sprawdzano m.in. piwnice budynku administracyjnego obecnego Aresztu Śledczego przy ul. Kopernika, w których według relacji w latach 70. i 80. natrafiano na szczątki ludzkie. Po skuciu podłogi w dwóch spośród pięciu pomieszczeń, które w przekazach historycznych były określane przez świadków jako miejsca, w których w latach 40. i 50. wykonywano wyroki śmierci, odnaleziono szkielety dwóch młodych mężczyzn. 
-  Pierwszy z nich ze śladami postrzału w głowę oraz fragmentami charakterystycznego ubrania (tweedowa marynarka, kamizelka) – przekazuje Tomasz Danilecki z IPN-u. - Ślady obrażeń odnalezione na drugim szkielecie przypuszczalnie mogą być również śladami postrzałowymi.
Prokuratorzy z IPN twierdzą, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że w pozostałych trzech pomieszczeniach także mogą znajdować się szczątki ludzkie, ale wcześniej biegły z zakresu budownictwa musi określić sposobu prowadzenia dalszych prac. 
Przekopywano także teren dawnego ogrodu Więzienia Karno -Śledczego w Białymstoku (obecnie Aresztu Śledczego). Prace te były kontynuacją badań z października 2013 r., kiedy to odnaleziono tu dużą jamę grobową z kompletnymi szkieletami ludzkimi oraz częściowo 3 kolejne jamy. Aby się dostać do skrytych szkieletów koniecznym okazało się rozebranie budynku dawnej chlewni oraz psiarni. 
- W wyniku prac archeologicznych odnaleziono i wydobyto szczątki około 180 osób – podaje Danielecki zaznaczając, że wraz ze szczątkami trzech osób wydobytymi w lipcu 2013 r. oraz kolejnych sześciu osób wydobytymi w październiku 2013 r. daje to łączną liczbę szczątków ponad 190 osób.  Wśród wydobytych kości około 30% to szczątki dzieci, a 15% kobiet.
Prace sondażowe były prowadzone na powierzchni około 1000 mkw. i na tym terenie odkryto 23 jamy grobowe Pochówki odnajdywano na różnych głębokościach – od 70 cm do 2,4 m od obecnego poziomu gruntu. Niektóre pochówki miały charakter wielowarstwowy, tzn. poszczególne warstwy zwłok były przesypywane ziemią bądź wapnem. Część jam miała charakter poekshumacyjny, tzn. znajdujące się tam szkielety, bądź ich części zostały przeniesione z innych jam grobowych. 
Prokuratorzy zapowiadają, że podczas prac planowanych na wrzesień ma zostać m.in. zdemontowane ogrodzenie oraz rozkute betonowe silosy, pod którymi znajdują się kolejne szczątki. Prace będą prowadzone także wzdłuż płotu oddzielającego teren Aresztu od posesji Straży Granicznej.

Zbigniew Kulikowski, prowadzący śledztwo prokurator OKŚZpNP w Białymstoku miejsce to nazywam „białostockim polem śmierci”.
- Po pierwsze nie jest to cmentarz, po drugie wszystko wskazuje na to, że zbrodni i pochówków dokonywali tu zarówno okupant niemiecki, sowiecki, jak i funkcjonariusze systemu komunistycznego, a po trzecie – na podstawie oględzin znajdowanych szczątków można tu wyróżnić przynajmniej trzy przyczyny ich śmierci: głód, epidemia oraz egzekucje przy użyciu broni palnej wykonywane na miejscu. Były tu również prawdopodobnie chowane osoby zastrzelone w budynku aresztu – mówi Zbigniew Kulikowski podkreślając, że „z całą pewnością są tu ofiary zbrodni komunistycznych, o czym świadczą czaszki ze śladami postrzałów metodą katyńską i pociski najprawdopodobniej z pistoletu TT.”
Katarzyna Kuźniarska, antropolog, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu dodaje, że na szczątkach widoczne były ślady postrzałów typowe dla egzekucji z broni maszynowej w okolicach klatki piersiowej zaś w czaszkach otwory po pociskach z broni małokalibrowej 6-9 mm, a także same pociski. 
- W przypadku szczątków 15 mężczyzn stwierdziliśmy ślady postrzałów w potylicę. Ogółem czaszek ze śladami postrzałów było 21 – mówi antropolog. 
- Praktycznie ze wszystkich odnalezionych szczątków został pobrany materiał genetyczny do badań porównawczych – podkreśla dr Andrzej Ossowski z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie. - W wypadku braku możliwości porównania tego materiału z materiałem genetycznym osób bliskich, na jego podstawie będzie można z całą pewnością określić płeć ofiar, a także ustalić, z jakiego regionu geograficznego pochodziły. Ustalenie tożsamości części odnalezionych ofiar będzie możliwe w perspektywie kilku lat – dodaje Ossowski apelując do rodzin ofiar zbrodni o oddawanie materiału genetycznego do badań porównawczych. - Tylko w taki sposób będziemy mogli przywrócić imiona i nazwiska odnajdywanym szczątkom. Wszelkie informacje szczegółowe można znaleźć na stronie internetowej www.pbgot.pl

161121091207.gif
cz
pt, 30 maja 2014 14:43
Data ostatniej edycji: 2014-05-30 14:50:35

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0