sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Duża rodzina łączy, uczy i wspiera – jeśli rodzinę się ma...

- Jedna czwarta Polaków mieszka samotnie, a drugie tyle rodzin tworzą najwyżej dwie osoby – tak alarmujące dane przedstawiała dr hab. Barbara Cieślińska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku, która była prelegentką konferencji naukowo-szkoleniowej w PWSIiP w Łomży. - Co trzecie małżeństwo w Polsce jest bezdzietne. W województwie podlaskim co czwarta rodzina jest też niepełna: utrzymuje i wychowuje dziecko czy dzieci samotna matka lub ojciec. To groźne zjawisko.
Ostrzeżeń socjologiczno-demograficznych oraz etyczno-prokreacyjnych było ze strony naukowców i praktyków znacznie więcej. Chwieje się tradycyjny model rodziny, a młodzi uciekają za granicę...

Ważnym, symbolicznym gościem spotkania, organizowanego we współpracy stowarzyszeń: Civitas Christiana i rodzin katolickich Diecezji Łomżyńskiej, była dyrektor Elizabeth Rotzer z Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny w Austrii. - W 1974 r. zaczęłam pracę z ojcem, przestudiowałam tysiące obserwacji kobiet, nauczałam metody objawowo-termicznej – mówiła córka prof. Josefa Rotzera (1920 – 2010), współtwórcy naturalnego planowania rodziny. - Jest bardzo ważne, abyśmy dzisiejszemu pokoleniu pokazali, że wartości małżeństwa i rodziny muszą być ukazane na nowo.

Co piąte małżeństwo ma problem z poczęciem dziecka...
Ksiądz dr Jacek Kotowski, dyrektor wydziału duszpasterstwa rodzin łomżyńskiej kurii, w powitaniu prelegentów i działaczy stowarzyszeń przypomniał, że kilku papieży: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek, widzący ataki „różnych środowisk na małżeństwo i rodzinę”, apelowali do katolików, aby szczególnie zatroszczyli się właśnie o te dwie instytucje. - Różne środowiska próbują uderzyć w samą definicję rodziny – podkreślił. - W naszym kraju co piąte, szóste małżeństwo ma problem z poczęciem dziecka, a Polska jest dopiero na 209. miejscu na świecie pod względem liczby urodzin.
Ksiądz poinformował, że w Łomży dzień po kanonizacji św. Jana Pawła II „okno życia” u Panien Benedyktynek uratowało ludzkie istnienie, że dobrze układa się współpraca ze Szkołą Rodzenia i dr Bożena Florczyk z oddziału noworodkowego szpitala w Łomży, gdzie – jak w Ostrołęce – istnieją groby dzieci nienarodzonych. Do powstałych czterech grobów dołączy 21. czerwca piąty w Ostrowi Mazowieckiej, a wkrótce potem w Grajewie. 31. maja o godz. 13. otworzy się drugie „okno życia”  Diecezji Łomżyńskiej u Sióstr Szarytek przy farze ostrołęckiej. Działa telefon alarmowy ochrony życia (698 761 737), dzięki któremu ludzie mający problemy małżeńskie i wahania co do urodzenia dziecka mogą skontaktować się z 15 wolontariuszami DŁ: psychologami, pedagogami i lekarzami.

W płodności małżonków mogą przeszkadzać chore zęby
Widać było z wystąpień i dyskusji kuluarowych, że problemy z poczęciem dziecka nie mają tylko natury biologicznej, a wiążą się ze światem emocji, psychiki, przekonań i światopoglądu. - Szkoda, że takie ciekawe wykłady nie mogą być ogólnie dostępne dla wielu rodzin – ubolewała Magdalena Kołakowska, psycholog pracująca z dziećmi niepełnosprawnymi w Stowarzyszeniu „Edukator”. - Szczególnie, że małżonkowie starający się o potomstwo bezskutecznie, nie znają zagrożeń in vitro.
Pełna uznania opinia dotyczyła, m.in., wykładu dr. Tadeusza Wasilewskiego z Białegostoku, który po 14 latach zapładniania in vitro zerwał z – jak to określił - „niegodną i niezdrową praktyką”. - In vitro to metoda zapładniania wszędobylska i kosmopolityczna, skuteczna i nieetyczna – stwierdził doktor, założyciel z małżonką i przyjaciółmi ośrodka NaProMedica, gdzie stosuje się naturalne metody planowania rodziny i pomocy niepłodnym małżonkom. Lekarz przekonywał, że po 10 czy 15 latach ponad 40-letni ludzie, bez skutku próbujący in vitro, mogą doczekać się dziecka dopiero po rozpoczęciu kompleksowego leczenia z użyciem środków wszystkich dyscyplin medycyny: od chirurgii i endokrynologii przez alergologię i stomatologię po dietetykę. Ostrzegał przed całą masa powikłań w ciążach mnogich i kalectwie dzieci, poczętych z in vitro. Szczegółowo omawiał ryzyko z „radykalnym eksperymentem na genomie ludzkim”. Prezentował publikacje naukowe autorstwa swego zespołu o porównywalnej z in vitro po dwóch latach skuteczności metod naturalnych NPM.
Wśród ciekawszych wystąpień były „Teleinformatyczne metody edukacji i konsultacji małżonków w problemach prokreacyjnych”, o czym mówiła dr Elżbieta Gołąb z INER Polska, prezentując kartę elektroniczną do prowadzenia obserwacji cyklu płodności i konsultowania się ze specjalistami. Jak podkreślił socjolog dr hab. Wiesław T. Popławski z PWSIiP – konferencja to społeczne wsparcie dla polityki „kuszenia bociana”: w Polsce mamy tylko 1, 16 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym...

Mirosław R. Derewońko

cz
nie, 25 maja 2014 09:14

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0