czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Jedyne wyjście” łomżyńskiego reżysera

Premiera najnowszego filmu krótkometrażowego „Jedyne wyjście” Piotra Domalewskiego miała miejsce w kinie „Millenium”. W absurdalnej tragikomedii z pozytywnym przesłaniem główne role zagrali znani aktorzy młodego pokolenia, Anna Próchniak i Filip Pławiak, a widzowie przyjęli film entuzjastycznie, żywo reagując na często żartobliwe sceny i dialogi.
– W codzienności, jakkolwiek ujętej, jest bardzo dużo humoru i jakby nie była ona dramatyczna to pokłady humoru zawsze gdzieś w niej są – mówi reżyser. – Zawsze mnie interesowało to, jak potrafią być zabawne takie zwykłe życiowe sytuacje!

Piotr Domalewski
Piotr Domalewski

Dotychczasowa kariera aktorska  Piotra Domalewskiego jest dobitnym potwierdzeniem tego, że nie interesują go nijakie role. W swych szkolnych etiudach absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, obecnie student reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, również nie stroni od tematów nieoczywistych, czego potwierdzeniem był zwłaszcza ubiegłoroczny „Obcy”. Film spotkał się z doskonałym odbiorem, był emitowany w telewizji oraz zdobywał nagrody, w tym na festiwalach w Warszawie i Katowicach za scenariusz i reżyserię. Podobny los czeka też zapewne licencjacki film Domalewskiego, nie tylko przez niego wyreżyserowany, ale też z autorskim scenariuszem i muzyką. Już w przyszłym tygodniu „Jedyne wyjście” zostanie zaprezentowane na Krakowskim Festiwalu Filmowym, a póki co, jako pierwsza w kraju, mogła je obejrzeć łomżyńska publiczność. 
– Bardzo się cieszę, że te rzeczy, które wymyśla się na papierze i na planie przenoszą się później na widownię! – mówi Piotr Domalewski. – To było bardzo pozytywne przyjęcie, szczere reakcje na film, w dodatku sam bardzo się wzruszyłem w paru momentach, bo widownia bardzo podążała za moim tokiem narracji.
Bohaterem filmu jest młody mężczyzna zdominowany przez nadopiekuńczą matkę. Doszło do tego, że od lat nie wychodzi z mieszkania, bo „jakoś tam nie pasuje” i nie ma takiej potrzeby. Doznaje wstrząsu po nagłej śmierci matki, ale nawet taka tragedia nie jest w stanie zmienić jego dziwacznych nawyków, ponieważ nie był nawet na jej pogrzebie. Zmusiła go do tego dopiero w pośredni sposób sublokatorka, w której się zadurzył, ale też sam wyrzucił z mieszkania. Dopiero po tym dotarło do niego, że tak naprawdę jest ona jedyną szansą na zmianę jego  trybu życia, przemógł się i wybiegł z domu szukając dziewczyny. Odważył się na wyjście na zewnątrz, co zaowocowało pozytywnymi zmianami w jego życiu.
– Czasami potrzeba takiego konkretnego tąpnięcia żeby coś ze sobą zrobić, żeby coś się zmieniło na lepsze – potwierdza Piotr Domalewski. – Można się temu przyglądać jako filmowi z pewną traumą w tle, ale to pewnego rodzaju przykład krańcowej sytuacji i pozytywnego sposobu wyjścia z niej, bo w końcu mamy happy end.

Krócej nie znaczy gorzej!
Twórcy filmów krótkometrażowych muszą zwykle zmierzyć się z większymi wyzwaniami niż reżyserzy filmów fabularnych, muszą bowiem zawrzeć całą opowieść w kilkunastu – kilkudziesięciu minutach. Piotrowi Domalewskiemu ta trudna sztuka niewątpliwie się udała. 
– To jest bardzo trudne zrobić dobry, krótkometrażowy film  – wyjaśnia Piotr Domalewski. – Nie ma tutaj miejsca na ekspozycję, na którą można sobie pozwolić w filmie fabularnym, na zapoznanie widza z bohaterem. Każda minuta i sekunda sprawiają, że trzeba bardzo myśleć o każdym detalu, skupiać się na fabule. 
Piotrowi Domalewskiemu w pracy reżyserskiej bardzo pomaga fakt, że jest jednocześnie doświadczonym aktorem, zarówno filmowym jak i teatralnym, mającym za sobą również udział w produkcjach telewizyjnych czy nawet musicalowych.
– Mogę sobie wtedy pisząc wyobrazić, jak aktor będzie to mówił, z jakim problemem będzie się mierzył biorąc ten tekst na warsztat, co pozwala unikać trudnych sytuacji - mówi.
Teraz planuje kolejne filmy. W tym, że podąża słuszną drogą utwierdzają go nie tylko dobre recenzje i nagrody, ale przede wszystkim reakcje publiczności oraz wsparcie przyjaciół - aktorów. Niektórzy z nich, jak występujący w „Jedynym wyjściu” Anna Próchniak i Tymoteusz Adejumo oraz Tomasz Schuchardt i Kamila Kubot, gościli też na łomżyńskiej premierze, potwierdzając, że najlepsze dopiero przed nim!
– Teraz będę robił swój film magisterski – zapowiada Piotr Domalewski. – Udało mi się też dostać w Studio Munka budżet na 30-minutowy film. Jestem z tego bardzo dumny, bo starałem się o to przez dwa lata. Myślę, że nagrody i powodzenie „Obcego” miały na to wpływ, bo tam referencje mają bardzo duże znaczenie!

Wojciech Chamryk

161121091207.gif
cz
pon, 19 maja 2014 08:36

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0