sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nagły pożar w bloku przy Słowackiego w Łomży

Dwa zastępy strażackie przez blisko dwie godziny gasiły pożar, jaki wybuchł rano w piwnicach wielorodzinnego bloku mieszkalnego przy ulicy Słowackiego 11 w Łomży. Płomienie ognia i kłęby dymu zasnuły najbliższą okolicę, stawiając na nogi przerażonych lokatorów i ludzi z sąsiednich bloków, ale znacznie bardziej dokuczliwe okazały się straty materialne: zniszczona dokumentnie cała sieć elektryczna i kanalizacyjna z tworzywa sztucznego. Zarówno pracownicy Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, jak i komendy miejskiej straży pożarnej ocenili ten pożar jako groźny.

Zgłoszenie o wybuchu pożaru w piwnicach bloku ŁSM na osiedlu Jantar miało miejsce w czwartek o godzinie 8.45. Jak informuje starszy brygadier Jan Chludziński z komendy miejskiej PSP, gdyby gryzący i trujący dym wydostał się na klatkę schodową, mogłoby to w konsekwencji okazać się groźne dla zdrowia i życia ludzi z mieszkań, znajdujących się w tej klatce. Podobna historia z ogniem i dymem, które poszły jak trąba powietrzna w głąb i w górę klatki doprowadziły prawie dziewięć lat temu do śmierci pozostawionej samotnie staruszki w jednej z kamienic przy Wojska Polskiego w Łomży. Na szczęście, teraz sprawdzający sytuację pracownicy ŁSM i strażacy poszkodowanych nie znaleźli.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że pożar został spowodowany zaprószeniem ognia, ale raczej nie z powodu samej instalacji elektrycznej – ostrożnie ocenia przyczyny zdarzenia Jarosław Niedźwiecki, kierownik osiedla Jantar. - Wydaje mi się, że w jednej z piwnic narożnych było dużo starych, zupełnie niepotrzebnych szmat, może jakichś ubrań, materaców czy mebli... Nagromadzenie takiej ilości nieuporządkowanych i zbędnych rzeczy stanowi większe zagrożenie wybuchem pożaru.
Kierownik Niedźwiecki ubolewa, że niektórzy lokatorzy ŁSM piwnicę traktują jak graciarnię na zbieranie przedmiotów, z którymi nie wiadomo, co zrobić, a żal się rozstać, bo „może się do czegoś przydadzą”. - Kiedy mamy od mieszkańców takie sygnały, indywidualnie zwracamy uwagę, żeby ludzie uporządkowali pomieszczenia – zaznacza. - Jeśli są to pomieszczenia w piwnicach wspólne, jak wózkarnia czy suszarnia, to pomagamy lokatorom w wyniesieniu i wywiezieniu zużytych mebli czy resztek po remontach. Nie obciążamy ich kosztami, ponieważ służy to czystości w całym bloku.
Podczas prawie dwugodzinnej akcji strażacy nie tylko gasili żarzące się pozostałości w piwnicach, ale także wentylowali pomieszczenia i sprawdzali stan budynku i sytuację w mieszkaniach klatki. Prezes ŁSM Jerzy Brodziuk poinformował, że w pierwszej kolejności lokatorom bloku przy ulicy Juliusza Słowackiego przywrócono po południu dostęp do prądu i naprawiono kanalizację sanitarną.

Mirosław R. Derewońko

cz
pt, 16 maja 2014 08:08

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0