niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Matematyka na maturze z góry i pod górkę

- Przygotowanie do matury pisemnej z matematyki nie wymagało ode mnie jakichś szczególnych, dodatkowych przygotowań – opowiada rozpromieniony Rafał Niewiński, trzecioklasista z I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Łomży, który w świętującej w tym roku 400-lecie renomowanej szkole zasiadł do pisania matury ze 198 koleżankami i kolegami oraz z grupką takich, którzy poprawiają ubiegłoroczny wynik punktowy. - Nie musiałem brać korepetycji, wystarczyło na bieżąco uczyć się na lekcjach od naszego matematyka Tomasza Szałkowskiego i rozwiązywać w domu zadania z tzw. zbioru „Kiełbasy”. Mnie udało się szybko odstresować. Uważam, że nie trzeba myśleć za dużo o wynikach matury, tylko porządnie robić swoje, czyli przystąpić do działania...

Kamil Franciszkowicz, maturzysta I LO im. Tadeusza Kościuszki w Łomży
Kamil Franciszkowicz, maturzysta I LO im. Tadeusza Kościuszki w Łomży


A kiedy jest się uczniem klasy matematyczno-fizycznej w łomżyńskim I LO, jednej z kilku szkół najlepszych pod względem poziomu nauczania w Podlaskiem, to te 34 zadania do rozwiązania na egzaminie w ciągu trzech godzin wydają się fraszką. I dla znakomitej większości w „Pierwszym” były, tak jak dla Pawła z mat.-fizu, chcącego – jak uprzejmie tłumaczy - „dla kaprysu i widzimisię” zachować anonimowość, choć widzą go rozmawiającego przy Bernatowicza wychodzący licealiści.

Trafne wyliczenia dają powody do satysfakcji
Rezolutny chłopak - widać, że niezwykle biegły w dziedzinie Królowej Nauk - fachowo wylicza typy poleceń maturalnych na poziomie podstawowym: udowadnianie twierdzeń geometrycznych, prawdopodobieństwo, równania liniowe i nkwadratowe, wielomiany trzeciego stopnia, cokolwiek to oznacza. - Moim zdaniem, ciekawe, bo nietypowe, było zadanie trzydzieste trzecie – opowiada Paweł, który tak jak Rafał jest wychowankiem z klasy Marioli Franciszkowicz. - Jeśli maturzysta nie miał dobrego pomysłu na rozwiązanie tego zadania, to musiał wyliczeniami całą stronę zapisać.
O co chodziło w matematycznej łamigłówce, jaką eksperci przygotowali w tym roku na maturę...? Turysta z parkingu wchodzi pod górę do znajdującego się w odległości ponad dwóch km zamku. Znając sumę czasów wejścia i zejścia piechura, należy obliczyć prędkość, z jaką tenże się wspina. Tomasz Boguski obliczył prędkość, więc wychodzi bardzo zadowolony z przebiegu matury, czemu z satysfakcją na parterze przygląda się kilku jego rówieśników i dyrektor I LO Jerzy Łuba. - Matura podstawowa była łatwa, zadania nie sprawiały mi trudności, ponieważ lubię matematykę – wyjaśnia z uśmiechem Tomek, który jako uczeń PG nr 8 w Łomży był laureatem wojewódzkiego konkursu matematycznego. - Najtrudniejsze wydawało mi się zadanie 34., w którym należało obliczyć pole trójkąta prostokątnego, 90, 60 i 30 stopni, znając pole wpisanego kwadratu, którego bok leży na przeciwprostokątnej. Wyszedł mi dziwny wynik, iloraz sumy 24 i 19 pierwiastków z trzech przez sześć, dlatego sprawdzałem go kilkoma sposobami. Jeśli moje wyliczenia okażą się trafne, będę miał większy powód do satysfakcji. Prościej mówiąc, pole kwadratu może wynosić ok. 9,4 cm kw.?

Zły humor po „Weselu” poprawia się po matmie
Z takimi oto zagadkami wychodzili maturzyści, żywo dyskutując, jakie komu udało się wyliczyć wyniki i  jakie trudności pokonać. - Dzisiaj jestem w znacznie lepszym humorze, niż wczoraj po polskim – wyjawia krótko Kamil Franciszkowicz, uczeń cenionego matematyka Piotr Łowickiego i wychowanek niezwykle lubianej przez pokolenia młodzieży anglistki Barbary Pietruszewskiej. - Lekturę „Wesele” nawet dobrze znałem, ale nie poradziłem sobie z tematem. Gospodarz i Poeta wymieniają poglądy na temat poezji narodowej, opinie o Polakach... Nie, wolę jednak matematykę!
Dlatego Kamil maturę z literatury i języka ojczystego zdaje na poziomie podstawowym, natomiast matematykę w czwartek i angielski w środę oraz fizykę w piątek – na poziomie rozszerzonym. Na wynikach młodzieńcowi zależy, gdyż od punktów zależy rekrutacja w Politechnice Warszawskiej. - Jedne kierunki są bardziej oblegane, inne mniej... – przypomina Kamil. - Ja uważam, że te lepsze to energetyka i budownictwo. Jeśli dobrze zdam maturę, tam właśnie chciałbym zacząć studiować.
W środę maturzyści od godz. 9. przez dwie godziny piszą na poziomie podstawowym egzamin z języka angielskiego; po południu będą zmagać się z czasami Szekspira na poziomie rozszerzonym.

Robert M. Derewońko

mm
wt, 06 maja 2014 17:13
Data ostatniej edycji: 2014-06-14 19:52:52

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0