sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

25 lat więzienia dla dzieciobójczyni z Hipolitowa

- Kara nie może być zemstą – mówił sędzia Jan Leszczewski, przewodniczący składu orzekającego Sądu Okręgowego w Łomży skazując 43-letnią Beatę Z. z Hipolitowa pod Stawiskami na 25 lat więzienia. Sąd uznał ją winną zabójstwa piątki swoich nowo narodzonych dzieci.
Uzasadniając wyrok sędzia Leszczewski podkreślał, że nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Beata Z. dopuściła się czynów o które została oskarżona, a jej działania od początku były ukierunkowane na dokonanie zabójstwa dzieci. Sędzia wskazywał, że kobieta ukrywała ciąże, zaprzeczała gdy ktoś o nią pytał, unikała kontaktu, przygotowywała narzędzia do porodu i wybierała ustronne miejsce, aby nikt nie widział porodu ani narodzonych dzieci.
Wyrok nie jest prawomocny.

Sędzia Jan Leszczewski
Sędzia Jan Leszczewski
Adwokat Edyta Tawrel
Adwokat Edyta Tawrel
Prokurator Janusz Sobieski
Prokurator Janusz Sobieski

Beata Z. oskarżona została przez prokuraturę o zabójstwo trzech chłopców i dwóch dziewczynek dzieci urodzonych w 2000 - 2012 r. Według prokuratury, kobieta pozostawiała je po porodzie w takim miejscu i warunkach, w których nie miały szans na przeżycie, a sama nie podejmowała żadnych starań, by umożliwić im przeżycie. 
Oskarżający w tej sprawie prokurator Janusz Sobieski żądał dla kobiety kary po 25 lat pozbawienia wolności za każdy z pięciu czynów zabójstw dzieci i łącznej kary bezwzględnego dożywocia. 
Broniąca Beaty Z. adwokat Edyta Tawrel zwracała uwagę, że „jedyny dowód, na którym prokuratura oparła akt oskarżenia, to wyjaśnienia oskarżonej Beaty Z.” i zarzuciła prokuraturze, że prowadziła „czynności procesowe z udziałem oskarżonej bez udziału obrońcy”. Mecenas przekonywała, że Beata Z. jest „nieporadna życiowo”: pochodzi z małej, biednej wioski, jest na „przeciętnym poziomie inteligencji”, nie miała konfliktów z prawem, ale została wciągnięta „w tryby machiny procesowej”. - Oskarżyciel nie udowodnił zbrodni zabójstwa nowo narodzonych dzieci – powtórzyła dobitnie i z silnym akcentem na „nie” adwokat Beaty Z. i wniosła o jej uniewinnienie.
Przed wydaniem wyroku prowadzący sprawę w pięcioosobowym składzie sędzia Jan Leszczewski zapytał oskarżoną, czy ma coś na koniec do powiedzenia. Po chwili przykulona kobieta łamiącym się głosem cicho wyszeptała: - Proszę o uniewinnienie. Chcę wrócić do dzieci...

Winna wszystkich zabójstw
Sąd uznał kobietę winną popełnienia wszystkich zarzucanych jej zabójstw wymierzając kary po 25 lata więzienia za zabicie każdego z piątki dzieci i łączną karę 25 lat więzienia.
- Żadna kara  nie jest sprawiedliwa ani niesprawiedliwa. Kara jest nieuchronna. Kara spełnia rolę wychowawczą – mówił sędzia Jan Leszczewski. - Uchroni Beatę Z. przed złem jakie mogłaby wyrządzić innym.
Sędzia przywołując słowa oskarżonej że „ma nadzieję, że i do niej kiedyś uśmiechnie się los” mówił, że sąd dał oskarżonej nadzieję - „taka nadzieje może nastąpić po odbyciu kary”. 
– Kara nie może być zemstą – podkreślał sędzia Leszczewski mówiąc, że dożywocie byłoby taką zemstą. - 25 lat jest karą adekwatną.

Będzie apelacja
Obrońca Beaty Z. już zapowiedziała złożenia apelacji do wyroku. Jej zdaniem ten wyrok jest niesprawiedliwy, i jak podkreślała – „w odróżnieniu od sądu ja uważam, że kara powinna być sprawiedliwa”.
Także oskarżenie nie wyklucza złożenia apelacji, ale decyzję chce podjąć po pisemnym uzasadnieniu wyroku.

cz
wt, 06 maja 2014 13:35
Data ostatniej edycji: 2014-05-06 13:58:57

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0