czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pierwszomajowe świętowanie w Łomży

Z biało-czerwoną flagą Polski i niebieską z gwiazdkami Unii Europejskiej przyszli na Stary Rynek w Łomży działacze lewicy na tradycyjne pierwszomajowe Święto Pracy. W sumie było ich 12. „Uroczystości” zorganizowało „Stowarzyszenie 1 Maja”. Obecni byli też działacze łomżyńskich struktur SLD. Adam Dębski, przewodniczący lewicowych struktur w mieście w przygotowanym przemówieniu wskazał, że „zwiększa się w Łomży liczba osób wykluczonych społecznie ze względu na przekonania”, że „miasto popada w długi”, a młodzież wynosi się stąd „w poszukiwaniu perspektyw życiowych”.
- Sprzeciwiamy się wszystkim patologiom niszczącym nasze miasto, niszczącym życie rodzinne, niszczącym człowieka, który według wszystkich postępowych ideologii jest i będzie wartością najwyższą - podkreśla Dębski.

Pierwszomajowe uroczystości w Łomży rozpoczęły się przed miejskim ratuszem w którego ścianę wmurowana jest tablica upamiętniająca  Władysława Świderskiego prezydenta Łomży w latach 1919 – 1934.
- Władysław Świderski przez całe swoje życie był socjalistą – mówił Zenon Piechociński ze „Stowarzyszenia 1 Maja”. - Socjalistą był w okresie carskim, socjalistą był w czasach II Rzeczpospolitej, gdy był wybierany na prezydenta miasta i pozostał socjalistą, jak został wywieziony na Sybir (deportowany przez sowietów pod koniec 1940 roku, zmarł zarażony tyfusem w 1942 roku – dop. red.)
Przemawiając pod tablicą prezydenta Świderskiego  Adam Dębski, przewodniczący miejskich struktur SLD zwracał uwagę na współczesne problemy ludzi pracy w Łomży. Mówił, że ci którzy ją stracili stają się wykluczeni społecznie, bo w mieście nie ma za dużych szans na nową pracę, co powoduje, że także młodzi ludzie stąd uciekają. 
- Trudno nie mieć wrażenia, oceniając sytuację ludzi pracy w Polsce, a szczególnie w Łomży, ze dzieje zatoczyły koło i powróciły do punktu wyjścia sprzed wieku – ocenia Dębski. - Ten powrót nastąpił co prawda na innym poziomie cywilizacyjnym, ale bezrobocie jest takim samym bezrobociem jakie było kiedyś. Nepotyzm i partyjniactwo w sejmie i samorządach jest takie samo. Wartości humanistyczne ustąpiły na całej linii wartością materialnym. 

Działacze łomżyńskiej lewicy sprzed ratusza przeszli przed znajdujący się przy ul. Dwornej pomnik pochodzącego z okolic Łomży prof. Bohdana Winiarskiego (1884-1969). W latach II Rzeczpospolitej był on posłem na Sejm Stronnictwa Narodowego Romana Dmowskiego, a w latach II wojny światowej prezesem Banku Polskiego podległego Rządowi Polskiemu w Londynie. Działacze lewicy Winiarskiego czczą za jego powojenną działalność i wieloletnią pracę jako sędziego i przewodniczącego Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. 

Ostatnim punktem pierwszomajowych obchodów była tablica upamiętniająca województwo łomżyńskie, która wmurowana jest w gmach pierwszego urzędu wojewódzkiego przy ul. Polowej. Jak podkreślali w tych czasach Łomża najbardziej się rozwijała, a utrata tego statusu, przerwała ten rozwój i jest przyczyną trwającej zapaści miasta.

Mimo, że po raz pierwszy pierwszomajowe uroczystości pojawiły się w miejskim kalendarzu wydarzeń towarzyszących obchodom rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, nie było na nich prezydenta miasta, jego zastępców ani nikogo reprezentującego władze miasta. Wśród obserwujących i rejestrujących uroczystości dziennikarzy była za to rzeczniczka prasowa prezydenta Mieczysława Czerniawskiego.

 

Adam Dębski
cz
cz, 01 maja 2014 10:30
Data ostatniej edycji: 2014-05-02 09:30:17

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0