niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Marsz dzieci na ratusz, czyli stop na czerwonym!

- Kiedy zebra widzi dzieci, to zielone światło świeci! – sylabizują dobitnie dwaj koledzy z klasy II b z „Siódemki”: Kacper Święcki i Mikołaj Kuskowski. Stoją na Starym Rynku w Łomży w falującym kolorami tłumie około ośmiuset uczniów z trzech szkół podstawowych: głównie SP nr 7 i delegacji z SP nr 2 oraz SP nr 4. Wszędzie żółte kamizelki i opaski odblaskowe, transparenty i żółte baloniki. Przypominają o zorganizowanej po raz drugi akcji, uświadamiającej łomżyńskim kierowcom, aby uważali na małych pieszych, a pieszym, aby ostrożnie poruszali się po chodnikach i ulicach. Słońce ostro przygrzewa, dorośli i maluchy mówią o bezpieczeństwie drogowym, ucząc się na przyszłość.


- Nasze przygotowania zaczęliśmy od robienia transparentów – opowiadają na przemian Kacper i Mikołaj. - Długo nie mieliśmy sami pomysłu na hasło i pomogła nam Zuzia z klasy piątej, siostra Kacpra, która podpowiedziała nam również drugie: „Nie rób łaski – noś odblaski!”. A z tą zebrą to jest żart, bo to nie tylko pasy na jezdni, ale i zwierzę z Afryki, co ma czarno-białe pasy na ciele. To  takie jakby czary-mary, że zwierzę nas widzi i wtedy się włącza zielone światło. A to my widzimy...

Młodzi wyborcy szukają kandydata na prezydenta
Rezolutni chłopcy są wśród wyróżnionych przez wychowawczynię Katarzynę Bartoszewicz, która przygotowała program akcji z Elżbietą Kozłowską i Małgorzatą Cholewicką. Zostali wybrani do roli odpowiadających na pytania konferansjera Sławomira Leona Kaczyńskiego. Dzięki temu, ich rówieśnicy mogą się dowiedzieć, że piesi to ludzie poza pojazdami, poruszający się po drodze, ale niewykonujący na niej robót. Albo, że pieszy to osoba na wózku inwalidzkim. Chłopcy mają poważny dylemat, który z czterech oficjeli na środku rozgrzanej płyty rynku z polbrukowej kostki to prezydent Łomży. Wbrew pozorom, dylemat niebagatelny. Dlaczego...? - Bo dla innych dzieci dziś to zabawa, a dla nas poważna rola i obowiązek – tłumaczą drugoklasiści. - I duży stres.
Mikołaj stresuje się, ponieważ ma wystąpić przed całą szkołą z panią dyrektor na czele, a Kacper się stresuje, że ma wystąpić przed prezydentem Łomży. I po jakimś dobrym kwadransie zastanawiania, który to z mężczyzn w garniturach i czerwonym krawacie wygląda na prezydenta, wybór pada na... radnego Janusza Mieczkowskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Radny decyzję chłopca przyjmuje ze zrozumiałą pokorą i szczerym uśmiechem podziękowania. Z kolei Mikołaj waha się – jak określa - „między panem w eleganckim garniturze a tym w zwykłej marynarce”. Ten pierwszy jest młodszy, ma czarne włosy i lepiej się zachowuje, zdaniem Mikołaja, jakby był prezydentem... - Ale nie jest, bo prezydentem jest ten dziadek z siwymi włosami! – objaśnia kolegom Wiktor Kisiel, apelujący do oficjeli – mających przerzucone przez pierś szerokie zielone szarfy z napisem „rzecznik pieszych” - żeby podejmowali w Łomży działania, poprawiające bezpieczeństwo pieszych, zwłaszcza dzieci. - Ja to bym wolał, żeby naszym prezydentem został ten młodszy pan w szeregu. Bo to mój wujek!!!
Niespodziewana wypowiedź „ideowa” i deklaracja rodzinna kolegi z klasy sprawiają, że Mikołaj i Kacper jeszcze bardziej sympatyzują z o pokolenie młodszym od Mieczysława Czerniawskiego (SLD) Maciejem Borysewiczem (PO), przewodniczącym Rady Miasta Łomża. Przewodniczący z promiennym uśmiechem wyjaśnia młodym dyskutantom, iż włodarzem nad Narwią jeszcze nie jest.

Przede wszystkim: spokój i telefon pod nr 112
- Dzieci są uważnymi obserwatorami i słuchaczami, więc akcję skierowaliśmy do nich – wyjaśnia Ewelina Szlesińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, współorganizatora z KWP Białystok i „Siódemką”. - Dorosłym, rodzicom, dziadkom malcy potrafią zwrócić uwagę, że nie przechodzi się w miejscu niedozwolonym, zapina się pasy w samochodzie, nie jeździ się pod wpływem alkoholu.  
- Wyjście do miasta ze szkołą bardzo mi się podobało – wyjawia czwartoklasistka Ula Sulkowska z SP nr 7. - Organizatorzy przygotowali dla nas wiele atrakcji: rozcinanie rozbitego samochodu przez strażaków z Łomży, pokazy taekwondo, wóz policyjny, karetkę Grupy Ratowniczej Nadzieja. Warto było przyjść i to wszystko zobaczyć. To nie była tylko zwykła „wycieczka”, ale też okazja do nauki.
- Mnie najbardziej podobał się pokaz drużyny strażackiej, gdy panowie rozbijali młotkiem przednią szybę i z każdej strony rozcinali piłami poloneza... – dodaje słuchający uważnie koleżanki Mateusz Zarzycki, który nie marzy jednak o zostaniu w przyszłości dzielnym strażakiem, lecz malarzem lub gitarzystą, ucząc się jednej i drugiej sztuki już od pięciu lat. - Wiem, że moje pasje nie wymagają aż takiej odwagi i narażania życia, ale ludzie powinni zajmować się tym, do czego mają zdolności i co im sprawia przyjemność. Dorośli podczas zaaranżowanej akcji uczyli nas, jak się zachować, gdyby nas coś takiego spotkało lub bylibyśmy w pobliżu. Przede wszystkim: spokój i telefon pod nr 112.

Robert M. Derewońko

Mikołaj Kuskowski i Kacper Święcki z kl. IIb (SP nr 7 w Łomży)
Wiktor Kisiel (po lewej) oraz Mirosław Oliferuk, otrzymujący szarfę rzecznika pieszych
Rzecznicy pieszych: Maciej Borysewicz (przewodniczący Rady Miasta Łomża), Mirosław Oliferuk (dyrektor WORD Łomża), nadkomisarz Piotr Pietrzak (naczelnik wydziału ruchu drogowego KMP w Łomży), Mieczysław Czerniawski (prezydent Łomży)
mm
śr, 30 kwietnia 2014 19:46
Data ostatniej edycji: 2014-05-01 11:58:11

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0