sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Słoneczny święty Jan Paweł II w Rzymie - i w Łomży

Kiedy papież Franciszek na placu św. Piotra ogłasza świętymi swoich poprzedników Jana XXIII i Jana Pawła II, w Rzymie jest około 800 tysięcy, może nawet do miliona pielgrzymów. Jakieś 600 osób – może i do siedmiuset, jeśli do kilkunastu autokarów doliczyć podróżujących busami, autami i samolotami, przybyło z Łomży. Pogoda na kanonizację dopisała. W Rzymie słonecznie, w Łomży niedziela deszczowa. Bożena Kozłowska, jedyny kierowca MPK w spódnicy, mija puste przystanki pustym autobusem. W Domu Pomocy Społecznej niektóre wychowanki malują portrety świętego, niektóre oglądają transmisję z Watykanu w telewizji. Tak jak rówieśniczka świętego Zofia Kalska...

Zofia Kalska w swoim mieszkaniu ogląda transmisję.
Zofia Kalska w swoim mieszkaniu ogląda transmisję.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII, n/z niektórzy malują świętego Jana Pawła II, inni coś dla świętego.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII, n/z niektórzy malują świętego Jana Pawła II, inni coś dla świętego.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII, n/z podopieczna sama w swoim pokoiku ogląda transmisję.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII, n/z podopieczna sama w swoim pokoiku ogląda transmisję.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII.
Dom Pomocy Społecznej w Łomży. Podopieczne na swój sposób oglądają transmisję mszy kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII.

Zofia Kalska ma w mieszkaniu czyściutko i od razu widać, że kocha kwiaty. Ludzie ją szanują nie tylko ze względu na wiek – 94 lata skończone w kwietniu – ale także z racji dobrego charakteru i sympatii oraz uśmiechu, jakimi obdarza swoje otoczenie. W domu „katoliczki chrześcijańskiej” - jak mówi o sobie staruszka – nie mogło zabraknąć fotografii Jana Pawła II. - To, co z mału się od rodziców uczyłam, to i od papieża słyszałam – mówi rówieśniczka świętego. - Dobre wychowanie z domu wyniosłam, dobre słowo miałam dla ludzi, nikogo nie okradłam... Rodzice same byli religijne i nas nauczyli się modlić, do kościoła na msze chodzić. Papież był wykształcony i modlić się umiał.

Miasto nad Narwią flagami przystrojone i zamyślone...
Na słupach latarni i budynkach powiewają żółto-białe flagi papieskie i polskie biało-czerwone. Od czasu do czasu w oknach pojawia się znane zdjęcie: twarz Papieża Polaka, z gestem pozdrowienia. W telewizorze Zofia Kalska widzi flagi państw z całego świata i dowiaduje się, że na kanonizację wybrało się około 150 kardynałów i ok. tysiąc biskupów, w tym poprzedni ordynariusz lomżyński Stanisław Stefanek. W tym czasie nauczycielka polskiego Wiesława Domalewska zastanawia się, dlaczego Jana Pawła II okrzyknięto Wielkim. W dniu kanonizacji JPII ma 54. urodziny, ale w domu została z najmłodszą córką Kasią, maturzystką o średniej ocen na świadectwie 4, 88, kończącą po 12 latach naukę gry na skrzypcach w PSM II st. - Mam jeszcze dwóch synów i trzy córki – wyjawia z dumą matka, która z mężem wychowała i wykształciła pociechy. - Studiują i pracują poza Łomżą. Moim dzieciom i uczniom w szkole często i dobitnie powtarzałam slowa papieski z Częstochowy w 1983 r.: musicie od siebie wymagać, nawet gdy inni od was nie wymagają. Chodziłam z uczniami śladami Jana Pawła II po Łomży. Papiez chciał być aktorem i talent krasomówczy w sobie rozwijał.
Polonistka jednak trapi się, czy rzymska kannonizacja nie okaże się lekiem na kompleksy Polaków, że przez moment dobrze w swiecie będzie się mówć o Polsce. - Ileż pracy tytanicznej na poziomie edukacji i wychowania jeszcze potrzeba, aby spełniły się prośby, które nasz Rodak do nas kierował – wzdycha Wiesława Domalewska. - On nas uczył, że każdy może dążyć do świętości na co dzień, spełniając solidnie swoje zwykłe obowiązki. Cieszymy się, ale czy rozumiemy Jego wskazówki...?

„W Janie Pawle II Kościół uczcił wizjonerską osobowość...”
- To wielki dar żyć w czasach, gdy papieżem był Wielki Polak Jan Paweł II, a dziś już święty Jan Paweł II – opowiada Karol Babiel (lat 33) z Łomży. - Cieszę się, że mogłem jako dziesięcioletni chłopak uczestniczyć w przygotowaniach do wizyty Ojca  Świętego 4. i 5. czerwca 1991 roku w Łomży. Razem z rodzeństwem, rodzicami i kolegami pomagaliśmy przy układaniu kostki, przy dekoracjach w całym mieście, i żołnierzom, którzy ustawiali sektory przy kościele Milosierdzia Bożego dla wiernych. Często wspomina to moja mama, jak dzień przed wizytą papieża poszedłem pomagać żołnierzom i do późnego wieczora nie wracałem. Pamiętam, że byłem dumny, że Ojciec Święty przyjeżdża na moje imieniny Dziękuję Bogu za Świętgo Jana Pawła II, za Karola Wojtyłę...
W łomżyńskich domach przechowały się zdjęcia, albumy fotograficzne sprzed blisko ćwierć wieku: papież w Katedrze, w seminarium, przy oltarzu na osiedlu Południe i wśród setek tysięcy wiernych z Diecezji Łomżyńskiej... Powracamy myślą do Papieża, którego ukochaną pieśnią była „Barka”: o Panu, co stanął nad brzegiem, szukając ludzi gotowych pójść za Nim, by łowić serca słów Bożych prawdą... - Uznani za świętych Jan Paweł II i Jan XXIII byli wielkimi Europejczykami i wzorem wiary. Obaj odcisnęli piętno na losach Kościoła i świata – stwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx. - Nowi święci brali żywy udział w życiu ludzi i narodów. Dali świadectwo obecności Kościoła we współczesnym świecie. W osobie Jana Pawła II Kościół uczcił wizjonerską osobowość, która odważnie występowała przeciwko komunistycznej dyktaturze i która dzięki politycznemu zaangażowaniu przyczyniła się do upadku muru berlińskiego...
Z Janem Pawłem II w 1991 modliliśmy się w Łomży za odzyskaną, dzięki zrywom „Solidarności”, suwerenność od Moskwy i uratowanie w Polsce Kościoła i silnej rodziny. Teraz można modlić się za Jego wstawienictwem, jak zaznacza Zofia Kalska (94 l.), do Boga najsampierw. A Jezus pomoże.

Robert M. Derewońko

mm
nie, 27 kwietnia 2014 19:00
Data ostatniej edycji: 2014-04-28 13:00:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0