czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Gimnazjaliści już po testach z WOS-u, historii i polskiego

Adriana Dzieniszewska, trzecioklasistka z Katolickiego Gimnazjum w Łomży, jest w dość dobrym humorze: właśnie zakończyła pisanie pierwszej, humanistycznej części egzaminu gimnazjalnego.
- Wydaje mi się, że nie był zbyt trudny, ale nie spodziewam się maksimum punktów – uśmiecha się Ada. - Spodziewam się zdobyć jakieś 80 procent punktów. Najwięcej trzeba było nagłówkować się przy pisaniu pracy z języka polskiego na temat ciekawości: czy ułatwia, czy utrudnia nam życie. Moim zdaniem, ułatwia, ponieważ dzięki niej szukamy przygód i chcemy poznawać nowych ludzi.
Rówieśnicy Ady, wychodzący z gmachu przy Sadowej około wpół do pierwszej, nie są aż takimi optymistami. Oceniają egzamin jako „raczej łatwy”, ale... nie liczą na więcej niż 60 proc. punktów.
W Łomży do egzaminu przystąpiło 638 gimnazjalistów, a w powiecie łomżyńskim kolejnych 590. Wyniki mają być ogłoszone 18 czerwca.

Łomżyńscy gimnazjaliści rozpoczęli pisanie egzaminu o godzinie 9. Najpierw przez 60 minut rozwiązywali test z wiedzy o społeczeństwie – cztery pytania, m.in., na temat inflacji, wolnego rynku i tablic z nazwami miejscowości w dwóch językach. Pytań z historii było znacznie więcej, ponad 20, dotyczyły wolnej elekcji i trzeba było porządkować chronologicznie królów Polski na podstawie danych z tabelki. Po godzinie przerwy spędzonej w szkole uczniowie „Katolika” pisali przez półtorej godziny test z języka polskiego.

- Rozprawka była trudna, bo trzeba było posłużyć się lekturami, które uzasadniają tezę, że ciekawość utrudnia albo ułatwia życie – opowiada na gorąco po wyjściu z sali egzaminacyjnej Paweł Duchnowski. - Ja pisałem o tym w nawiązaniu do „Małego księcia”, że ułatwia, ponieważ prowadzi nas do podejmowania nowych zadań na drodze życiowej.
Tomasz Bagiński jest odmiennego zdania niż Paweł, który zadania z WOS-u i historii ocenia jako stosunkowo trudne. Chociaż obejmowały, zdaniem chłopca, materiał z trzech lat gimnazjum i ze szkoły podstawowej, po starannej analizie można było sobie z nimi jakoś poradzić. Z kolei w części polonistycznej Oskar Kowalczyk spodziewał się – jak to określa - „bardziej wykwintnego tekstu”, dłuższego i wymagającego głębszej refleksji. Bajka Ignacego Krasickiego „Orzeł i sowa”, w jego opinii, tego warunku nie spełnia.

- Wszyscy spodziewaliśmy się, że egzamin będzie jednak bardziej trudny – podsumowuje Paweł Duchnowski. - To znaczy, że będzie dużo więcej pisania, a to był test na inteligencję. Trzeba było uważnie wczytywać się w polecenia i rozważnie udzielać odpowiedzi.
- Pisanie egzaminu to jednak duże przeżycie – dodaje Tomek Bagiński. - Taka mała, próbna matura.
Wyniki egzaminu gimnazjalnego są dla absolwentów ważne nie tylko ze względu na opinię w domu i szkole: od tego zależy przyjęcie do liceum. A cała czwórka marzy o nauce w Katolickim Liceum. Zanim to marzenie nastolatków się spełni, muszą zmierzyć się w czwartek z częściami przyrodniczą i matematyczną, natomiast w piątek z językiem obcym. 

Robert M. Derewońko

cz
śr, 23 kwietnia 2014 14:08
Data ostatniej edycji: 2014-04-23 20:04:02

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0