środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Karski na wybory

- Musimy wygrać wszystkie cztery wybory. Trzeba zrobić tak, aby ten rząd, który jest nieudolny, odsunąć. W tym gronie nie musimy się do tego przekonywać – mówił na spotkaniu z działaczami i sympatykami Prawa i Sprawiedliwości w Łomży Karol Karki, „jedynka” PiS w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Z przekazywanych przez działaczy PiS informacji, wynika że partyjną listę kandydatów do europarlamentu, przed jej zarejestrowaniem przez Okręgową Komisję Wyborczą, w Łomży poparło około czterech i pół tysiąca osób. Na „przedwyborcze” spotkanie z Karskim przyszło mniej niż 20 osób.

Prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski
Prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski
Poseł Krzysztof Jurgiel, prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski
Poseł Krzysztof Jurgiel, prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski
Poseł Krzysztof Jurgiel, prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski
Poseł Krzysztof Jurgiel, prof. Karol Karski i poseł Lech Kołakowski

Spotkanie odbyło się biurze poselskim Lecha Kołakowskiego. Poza nim i kandydatem na europosła uczestniczyli obecny był poseł Krzysztof Jurgiel, szef struktur PiS w województwie podlaskim, a także większość, ale nie wszyscy członkowie zarządu miejskiego partii i większość partyjnych radnych. Karol Karski zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany do Parlamentu Europejskiego jedno ze swoich biur otworzy w Łomży. Tłumaczył, że europosłowie generalnie nie mają bezpośredniego przełożenia na decyzje finansowe Unii, ale mogą lobbować i obiecał lobbowanie o środki na budowę Via Baltica, oraz wspieranie innych projektów infrastrukturalnych w regionie.
Odpowiadając na jedno z pytań dotyczące granic województw mówił, że nie ma sensu ich zmieniać, ale podkreślał, że trzeba pracować na rzecz spójności infrastrukturalnej.
- Przekraczając granice Mazowsza z Podlasiem, czy Podlasia z Warmią i Mazurami to ja się czasami czuję tak jak kiedyś przekraczałem granicę syryjsko-turecką. Jest droga – później wertepy – i znowu droga – mówił, podkreślając że czasami wygląda to tak jakby na granicy województw był pas ziemi niczyjej.   

Wojny w Polsce nie będzie
Karol Karski, który jest wykładowcą prawa międzynarodowego na Uniwersytecie Warszawski odnosił się także do sytuacji międzynarodowej w związku z kryzysem ukraińsko-rosyjskim. 
- Polsce potrzebne są takie państwa jak Białoruś i Ukraina oddzielające nas od Rosji – mówił. Lepiej by było, aby były to demokracje, bo wówczas byłaby tam większa stabilność. 
Profesor Karski mówił także, że zarysowuje się nowy fundament geopolityczny Europy i że w Polsce powinny się znaleźć – jak to nazywał - „kamienie graniczne zachodniego społeczeństwa”.
- Potrzebne nam są stałe bazy wojsk NATO czy USA, a nie jakieś tam samolociki, które dziś przylecą, a jutro wylecą – mówił Karski. - Nie jest tak, że państwo jest czymś wiecznym. Polska nie ma dziś nawet jednego sąsiada z którym graniczyła w 1989 roku. I to co mamy teraz nie musi być na stałe – dodawał oceniając jednocześnie, że obecna „wojna nie rozleje się na Polskę”.    

„Rząd mocny tylko w gębie”
Karol Karski mocno skrytykował rząd za szereg podejmowanych działań od likwidacji stoczni po stanowisko wobec Polaków na Litwie. 
- To są ludzie od mówienia i obiecywania, a nie od zrobienia czegoś dobrego – mówi polityk. - Musimy wygrać wszystkie cztery wybory. Wszystkie one i te europejskie i jesienne samorządowe oraz przyszłoroczne prezydenckie i parlamentarne są ważne. Trzeba zrobić tak, aby ten rząd, który jest nieudolny, odsunąć – podkreślał dodając, że „ten rząd jest mocny tylko w gębie”.

cz
cz, 17 kwietnia 2014 16:38
Data ostatniej edycji: 2014-04-17 16:47:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0