piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jarmark pełen rozmaitości na Starym Rynku

– Jestem zachwycona tym jarmarkiem – mówi Elżbieta Bronowicz. – Jest bardzo duży asortyment, w tym przedmiotów oryginalnych i regionalnych, bardzo dużo sprzedawców. Naprawdę warto tu było przyjść – nawet jeśli się niczego nie kupi, to warto pooglądać, bo to cieszy ludzkie oko!
Podobnego zdania było wielu innych mieszkańców Łomży, dlatego na pierwszym tegorocznym jarmarku rozmaitości, kupujących i oglądających nie brakowało.
Towarzyszyła im piękna, słoneczna pogoda, muzyka na żywo i występy Zespołu Pieśni i Tańca Grajewianie”.

Powodzenie ubiegłorocznych jarmarków organizowanych na Starym Rynku sprawiło, że doczekały się one kontynuacji. A ponieważ pierwszy jarmark wypadł akurat w przededniu Niedzieli Palmowej i tydzień przed Wielką Sobotą, można śmiało mówić o rekordowym zainteresowaniu imprezą, zarówno wśród wystawców jak i kupujących. Na ponad 60 stoiskach i kramach można było znaleźć i kupić praktycznie wszystko. Ogromnym powodzeniem cieszyły się przede wszystkim różnego rodzaju ozdoby świąteczne, z palmami, pisankami i stroikami. Oblegano też stoiska z żywnością: tradycyjnymi wędzonkami i wędlinami, serami, ciastami, słodyczami i miodami. Jak jarmark to jarmark, można więc było też kupić gofry, lizaki i watę cukrową, dzieci nader chętnie i zwykle z powodzeniem namawiały też dziadków czy rodziców na kupno kolorowych baloników. Było też rękodzieło artystyczne w dużym wyborze, biżuteria, ozdoby, rzeźby, garnki i naczynia, koronki, odzież czy drewniane zabawki. Nie zabrakło też kolekcjonerów oraz sprzedawców najrozmaitszych antyków i staroci, od broni białej i palnej do książek. Miejscowi artyści również nie omieszkali zaprezentować swej oferty, można więc było nabyć rękodzieło Pawła Bełdowicza ze Studia Selenit, wyroby Fundacji Czas Lokalny oraz obrazy Roberta Sokołowskiego z  Galerii Aporia, który jest wielkim zwolennikiem tego typu imprez ożywiających podupadającą łomżyńską starówkę. 
– Uważam, że w dyskusji na temat ożywiania starówki takie jarmarki są sprawdzonym i dobrym pomysłem – podkreśla Robert Sokołowski. – Powinny być organizowane z większą częstotliwością, najlepiej co tydzień, ponieważ Łomża nie mając tzw. produktu lokalnego powinna mieć takie jarmarki – rozpoznawalny symbol miasta, które powinny być promowane w całym kraju. Mogłyby być rozbudowane o jarmarki tematyczne, fajnie byłoby przyciągnąć więcej artystów – malarzy, rzeźbiarzy, muzyków, rozszerzyć o akcje performerskie i artystyczne.
Zaczątek tego typu działań można było obserwować już podczas sobotniego jarmarku: przy Galerii Ławeczka występował saksofonista Mirosław Szulczyński, zaś na rynku kilkakrotnie zaprezentował się Zespół Pieśni i Tańca „Grajewianie”. Przy kolejnych edycjach jarmarku też mają odbywać się różnego rodzaju występy i prezentacje artystyczne. 
– Rozpoczynamy dzisiaj serię jarmarków rozmaitości w tegorocznym sezonie – mówi Ewa Grygo, naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miejskiego. – Kolejne jarmarki będą się odbywać w każdą drugą sobotę miesiąca. Dzisiaj jest ponad 60 wystawców, czyli mamy dla każdego coś miłego – ruch jest duży, pogoda dopisuje, towarzyszy nam Zespół Pieśni i Tańca „Grajewianie” – jako organizatorzy jesteśmy bardzo zadowoleni!
Wojciech Chamryk

mm
so, 12 kwietnia 2014 17:48
Data ostatniej edycji: 2014-04-12 17:57:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0