niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Wyklęci” ziemi łomżyńskiej na YouTube

– Wciąż za mało się mówi o żołnierzach wyklętych. O ich upamiętnienie trzeba się wciąż dopominać! – podkreśla Bogusław Bazydło, który nakręcił film dokumentalny o skazanych na zapomnienie żołnierzach, którzy po zakończeniu II wojny światowej, nie złożyli broni ale na terenie powiatu łomżyńskiego przez lata walczyli z komunistami. Bazydło z kamerą dotarł do żyjących jeszcze żołnierzy Polski Podziemnej i ich rodzin. „Żołnierze Wyklęci (ziemia łomżyńska – ocalić od zapomnienia)” to ich relacje o dowódcach i żołnierzach z czasów II wojny światowej, ale także powojennych trudnych wyborach i walce jaką z narzuconą przez sowietów władzą komunistyczną prowadzili jeszcze do lat 50-tych.


- Ten film zrobiłem z przyjaciółmi i to jest kropla w morzu, bo wciąż musimy szukać naszych bohaterów i naszej tożsamości! –  podkreśla Bogusław Bazydło, autor scenariusza i zdjęć - Uważałem, że trzeba podejść do tematu w nowy sposób, bo kto nam może lepiej opowiedzieć o prawdzie tamtych czasów jak nie sami bohaterowie tych wydarzeń. Stąd pomysł, żeby ich odszukać i porozmawiać póki nie jest za późno, bo ci ludzie przecież umierają. Tak, jak główny narrator w filmie Władysław Dłużniewski ps. „Gołąb”, który zmarł 28 stycznia 2014 roku. Gdybyśmy spóźnili się kilka tygodni to film prawdopodobnie by nie powstał lub byłby zupełnie inny. Zaczęło się właśnie od niego, takie poszukiwanie, rozpytywanie, i tak docieraliśmy do kolejnych osób – opowiada Bazydło.
Żołnierzy wyklętych ziemi łomżyńskiej znalazł we Wrocławiu, Głogowie, Wyszomierzu k. Zambrowa i Zabielu Zakaleń k. Kolna.
– Okazało się, że są wśród nich ludzie, którzy wciąż boją się mówić - opowiada. - Nawet nas potrafili dość długo badać, kim i skąd jesteśmy, czego od nich chcemy, bo wciąż jest w nich strach przed zemstą komuny.
Bazydło zarejestrował także rozmowy z Jadwigą Dajczak ps. Ula, siostrą Hieronima „Roga” Rogińskiego, Janiną Prusinowską ps. Stokrotka, Konstantym Godlewskim ps. Garłacz i Zygmuntem Muzykiem ps. Kanarek.  W sumie to 7 godzin nagrania. Wybrane fragmenty złożyły się na trwający ponad 23 minuty film, ukazujący nie tylko walkę i przejścia, w tym więzienne, jego bohaterów, ale też kontekst ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej i przykłady bohaterstwa żołnierzy podziemia w walce z Niemcami, Rosjanami i polskimi komunistami. 
– Nie musimy się wstydzić żołnierzy wyklętych i warto, by jak najwięcej osób szukało tej historii na własną rękę, jeśli nie robią tego za nas dziennikarze z najważniejszych gazet czy filmowcy o wielkich nazwiskach – zaznacza Bogusław Bazydło. 
Dodaje też, że nie udało by mu się zrealizować tego filmu bez wsparcia ze strony Łomżyńskiego Klubu Myśli Patriotycznej i stowarzyszenia Inicjatywa dla Łomży. Wspomogli go również łomżyńscy raperzy z PSG Klika, którzy stworzyli utwór „Ku pamięci”. 
– Chłopaki z PSG Klika też podchwycili temat od razu – mówi Bazydło. – Napisali bardzo fajny kawałek, super z ich strony, że przygotowali go specjalnie do filmu!
Film był już kilkakrotnie pokazywany na różnych imprezach patriotycznych i na spotkaniach w szkołach ponadgimnazjalnych, od niedawna jest też dostępny w internecie.
– Szkoda, że przez 25 lat wolnej Polski nikt tak naprawdę nie zajął się tym tematem – ocenia Bogusław Bazydło. 

Wojciech Chamryk

cz
pt, 11 kwietnia 2014 14:56
Data ostatniej edycji: 2014-04-11 15:10:59

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0