niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Horror z happy endem

Bardzo dobry i trzymający w napięciu do samego końca mecz zafundowały swoim kibicom tenisistki stołowe AZS-u PWSIP Łomża. W przedostatniej kolejce sezonu 2013/14 podopieczne trenera Wacława Tarnackiego wygrały we własnej hali z Polmlekiem Lidzbark Warmiński 3:2.

Weronika Łuba zafundowała swoim kibicom prawdziwy horror
Weronika Łuba zafundowała swoim kibicom prawdziwy horror

Dla obu zespołów sobotnie spotkanie było niezwykle istotne. Łomżanki musiały to spotkanie wygrać, aby zachować szanse na utrzymanie. Przyjezdne natomiast w przypadku zwycięstwa zapewniłyby sobie już pozostanie w lidze na kolejny sezon. Mecz rozpoczął się od starcia Magdaleny Sikorskiej z Alicją Czarnomską. W pierwszy dwóch setach łomżanka nie dała szans rywalce zwyciężając do 4 i 1. W trzeciej partii nieco się zdekoncentrowała, co szybko wykorzystała zawodniczka gości zwyciężając 11:8. To było jednak wszystko, co mogła zrobić Czarnomska w tym pojedynku. W kolejnej odsłonie Sikorska wróciła do dyspozycji z początku meczu i pewnie wygrała do 4.

W dwóch kolejnych grach już nie było tak dobrze jak w pierwszej. Najpierw Weronika Łuba, mimo ambitnej postawy, nie sprostała liderce Polmleku, Monice Pietkiewicz przegrywając 0:3. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Karoliny Gołąbiewskiej z Mają Krzewicką.

Przy wyniku 2:1 dla gości do stołu podeszły najlepsze w obu ekipach Sikorska i Pietkiewicz. Pojedynki tych zawodniczek od wielu lat stały na wysokim poziomie i zwyciężczynię trudno było wytypować. Nie inaczej było w sobotę. Pietkiewicz znajduje się ostatnio w bardzo dobrej formie i to ona była minimalną faworytką.
Praktycznie cały pierwszy set był bardzo wyrównany i dopiero w końcówce więcej zimnej krwi zachowała akademiczka zwyciężając 11:9. Drugi set również lepiej zaczęła Sikorska prowadząc już 4:0. Jednak od tego momentu lepiej zaczęła prezentować się Pietkiewicz wyprowadzając wynik na 9:6. Łomżanka jednak do końca wierzyła w odwrócenie losów tego seta, co się udało. W efekcie wygrała po grze na przewagi 14:12. Najmniejsze emocje były w trzeciej partii, w której od samego początku pewnie prowadziła gospodyni. W pewnym momencie było już 9:3 i wydawało się, że jest już po meczu. Pietkiewicz rzuciła się jeszcze od odrabiania strat, ale wystarczyło jej sił i umiejętności na zdobycie tylko czterech punktów. Ostatecznie łomżanka wygrała do 7 doprowadzając wynik meczu do wyrównania.

Do decydującego pojedynku stanęły Łuba i Czarnomska. Zawodniczka AZS-u zdawała sobie sprawę, że w przypadku porażki jej zespół spadnie do I ligi. Jednak w grze młodej tenisistki nie było widać nerwowości. W pierwszej odsłonie Łuba prezentowała się niźle, czego efektem było prowadzenie 9:6. Niestety od tego momentu grała już tylko rywalka niespodziewanie zwyciężając 11:9. W drugim secie przy stole niepodzielnie dominowała pingpongistka z Lidzbarka wygrywając pewnie do 5. Wydawało się, że tylko cud może jeszcze uratować zespół z Łomży przed przegraniem tego meczu i degradacją. I ten cud się zdarzył, ale trzeba było na niego naprawdę długo czekać. Czarnomska w secie nr 3 prowadziła już 9:6, ale nie wytrzymała presji. Łomżanka grała tak jakby nie miała nerwów, prezentując najlepsze zagrania w najtrudniejszych momentach. Udało jej się wygrać 13:11 i przedłużyć to spotkanie. W czwartym secie kibice przeżyli jeszcze większą nerwówkę, gdyż przyjezdna miała aż dwie piłki meczowe! Jednak Łuba i z tak beznadziejnej sytuacji potrafiła wyjść obronną ręką. Kolejny set wygrany na przewagi, tym razem 12 do 10 spowodował, że w tie breaku przy stole dominowała łomżanka. Po ostatniej piłce piątego seta na sali można było usłyszeć głośne "uff" i zobaczyć radość zawodniczek, trenerów i kibiców AZS-u.

- Cała drużyna zagrała dobry mecz. Dziewczyny pokazały waleczność, nieustępliwość - mówił po meczu trener Tarnacki - Teraz przed nami mecz w Częstochowie. Musimy go wygrać, jeśli chcemy zachować szanse na utrzymanie w lidze. Jednak nie traktujemy go jak walki o życie. Podchodzimy do tego spotkania ze spokojem i liczymy, że uda nam się sprawić niespodziankę i zwyciężyć.

Wyjazdowe spotkanie z AZS-em AJD Częstochowa łomżanki rozegrają już w poniedziałek, 31 marca. Jeśli wygrają, a zespół z Lidzbarka Warmińskiego przegra któryś z pozostałych dwóch meczów, nasz zespół utrzyma się w Ekstraklasie. W przypadku porażki w Częstochowie do utrzymania zespołowi z Łomży potrzebne będą dwie przegrane Polmleku.

is

cz
pon, 31 marca 2014 08:11

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0