niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 553

Na razie się nie wali, ale remont pochłonie krocie

Od 1 kwietnia, i to nie pryma aprilis, prezydent Łomży przejmuje w zarząd wysłużony biurowiec dawnego urzędu wojewódzkiego przy ul. Nowej 2. Wybudowany, w drugiej połowie lat 70-tych ubiegłego stulecia, budynek od czasu powstania nie przeszedł gruntownego remontu. I choć jak zapewniają eksperci, zawalenie póki co mu nie grozi, remont jest już konieczny. Do pilnej wymiany jest instalacja elektryczna i pokrycie dachu. Szybko trzeba wymienić też windy czy instalacje centralnego ogrzewania i kanalizacji sanitarnej wraz z całą armaturą, które są „w złym stanie technicznym” lub „stare i zużyte” Póki co nie wiadomo, kto za ten remont miałby zapłacić. Budynek ciągle pozostaje własnością skarbu państwa, a miasto będzie mogło sobie pozostawić jedynie 25% wpływów z czynszu – resztę musi oddać właścicielowi.

Informacja o przejmowaniu przez prezydenta miasta biurowca przy ul. Nowej obiegła Łomżę przed miesiącem. Sam prezydent określał to mianem „podrzucenia śmierdzącego kukułczego jaja”, choć już pół roku wcześniej podpisał z wojewodą podlaskim, który dotychczas zarządzał nieruchomością, porozumienie „w zakresie dalszego korzystania z pomieszczeń przez PUW oraz inne jednostki administracji rządowej”. Prezydent tłumaczył, że porozumienie zawierane było na wyrost, gdyby miasto stało się właścicielem, a nie zarządcą biurowca, a urzędnicy wojewody przekazywali, że „Prezydent Łomży w momencie podpisywania porozumienia nie ukrywał, że zamierza, po ustanowieniu trwałego zarządu na ww. nieruchomości wystąpić do Wojewody z wnioskiem o nabycie do zasobu mienia komunalnego ww. nieruchomości.” Po kilku dniach oficjalnego obruszania się w mediach strony – wojewoda i prezydent - dogadały się ustalając, iż „ostateczny termin przekazania – gwarantujący należyte, tak pod względem gospodarowania mieniem Skarbu Państwa, jak i techniczno-eksploatacyjne przejęcie obiektu, ustala się na dzień 31 marca 2014 roku”. Do tego czasu miasto miało uzyskać wyniki zleconych ekspertyz technicznych budynku. I jak wynika z tych ekspertyz „nie stwierdzono uszkodzeń budynku, które mogłyby spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia bądź środowiska, a w szczególności katastrofę budowlaną, pożar, wybuch, porażenie prądem elektrycznym lub zatrucie gazem.” Niemniej potwierdziły one, że biurowiec wymaga pilnego remontu. 

Prawie wszystko do wymiany
Jak przekazuje Łukasz Czech z ratusza stan techniczny budynku przy ul. Nowej 2 został sprawdzony przez inspektorów posiadających uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno – budowlanej, elektrycznej oraz sanitarnej. I w ustaleniach zapisali oni, że do natychmiastowej wymiany jest np. instalacja elektryczna oraz pokrycie dachu, który przecieka. Zgodnie z przygotowaną oceną biurowca wymiany wymagają także windy, instalacje centralnego ogrzewania i kanalizacji sanitarnej, które są w złym stanie technicznym. Poza tym całość instalacji wewnętrznej poza RG jest wyeksploatowana, armatura i przybory sanitarne są stare i zużyte, a zamontowane urządzenia w hydroforni i wentylatorni są przestarzałe. Z informacji przekazywanych przez Czecha wynika, że jedynie sieć kanalizacji sanitarnej i deszczowej wokół budynku jest w stanie zadowalającym i po przepłukaniu i niewielkich naprawach będzie przydatna do użytkowania.

Kto za to zapłaci?
Prezydent Czerniawski po raz kolejny zapewnia, że utrzymanie budynku przy Nowej nie obciąży budżetu miasta. Poinformował, że wystąpił o 997 tysięcy złotych na pilne prace przy budynku, ale póki co odpowiedzi nie ma. 
Tymczasem co najmniej 26 tysięcy złotych miesięcznie będzie kosztowało administrowanie biurowcem dawnego urzędu wojewódzkiego przy ul. Nowej 2 w Łomży. Tyle wyniosła najtańsza z trzech ofert jakie wpłynęły na ogłoszony przez miasto przetarg na wyłonienie podmiotu, który w imieniu prezydenta administrowałby przejmowanym budynkiem.  
- Te pieniądze zapłacą najemcy i użytkownicy w ramach pokrycia bieżących kosztów funkcjonowania budynku – podaje Łukasz Czech zaznaczając, że będą to opłaty wnoszone poza kosztami za zużyte media. - Dodatkowo zostanie wyliczona stawka czynszu, w oparciu o aktualne ceny najmu lokali użytkowych. 
Ile ona wyniesie? Ratusz podaje jedynie, że trwa wyliczanie stawek. Mają one zostać wprowadzone od 1 czerwca. Póki co wszyscy najemcy z Nowej 2 zawierają umowy z prezydentem na dotychczasowych zasadach na dwa miesiące. 
Z przekazywanych przez Podlaski Urząd Wojewódzki wyliczeń wynika, że w ubiegłym roku z tytułu czynszu działające w biurowcu podmioty wypłaciły około 510 tysięcy złotych, czyli ponad 42 tys. zł miesięcznie. Zgodnie z prawem prezydent administrując biurowcem będzie mógł pozostawić sobie 25% tej kwoty, czyli niespełna 11 tys zł. Na wskazane pilne remonty biurowca z tego się nie uzbiera.

161121091207.gif
cz
cz, 27 marca 2014 08:02

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0