wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jak władze Łomżę budują...

„Bez tabu o przedsiębiorczości w Łomży” tak w ratuszu nazwano spotkanie władz miasta z przedsiębiorcami. Miano poszukiwać odpowiedzi na pytania, co i jak zmienić, by właścicielom mniejszych i większych firm pracowało się łatwiej, czego efektem byłby nie tylko wzrost ich dochodów, ale też zwiększenie liczby miejsc pracy oraz rozwój miasta. Zorganizowane na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi spotkanie stało się zaś pretekstem do udowadniania pobudzanego przez władze rzekomo „prężnego” rozwoju Łomży. Już na wstępie prezydent Mieczysław Czerniawski podkreślał, że „podstawowym zadaniem prezydenta i Rady Miasta jest stworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości i przygotowanie pewnych obszarów inwestycyjnych, które mają służyć naszym przedsiębiorcom” i że to wszystko jest w Łomży robione.

Beniamin Dobosz, Mieczysław Czerniawski i Maciej Zajkowski
Beniamin Dobosz, Mieczysław Czerniawski i Maciej Zajkowski
Marek Szymański
Marek Szymański
Przemysław Poleszuk, Sebastian Jaworowski, Adam Krupa, Maciej Pezowicz i Jarosław Kulesza
Przemysław Poleszuk, Sebastian Jaworowski, Adam Krupa, Maciej Pezowicz i Jarosław Kulesza
Antoni Chojnowski
Antoni Chojnowski
Stanisław Kaczyński
Stanisław Kaczyński

Jako przykłady prezydent podawał budowę ulic oraz uzbrajanie terenów inwestycyjnych, przy wysokim sięgającym od 70% do 90 % dofinansowaniu ze środków unijnych oraz powstanie łomżyńskiej podstrefy Specjalnej Suwalskiej Strefy Ekonomicznej. Według prezydenta istnienie podstrefy sprawi, że Łomża będzie się bardzo intensywnie rozwijać, także jeśli chodzi o budownictwo jedno i wielorodzinne w jej sąsiedztwie. Kolejnymi istotnymi punktami są według Czerniawskiego: jak najszybsze podjęcie decyzji o budowie obwodnicy Łomży, co jest uzależnione od decyzji środowiskowej, powstanie nowoczesnego centrum handlowo-komunikacyjnego na terenie obecnego dworca PKS i targowicy oraz pozyskania 4 hektarów terenu należącego do PKP w celu jego zagospodarowania. Prezydentowi wtórował jego zastępca, zaznaczając, że „liczą na głęboką, bardzo zasadniczą i merytoryczną dyskusję o tych działaniach, które robimy”. 
I choć przedsiębiorczy nie szczędzili słów popierających działania władz miasta w zakresie tworzenia podstrefy SSSE, koncentrowali się na bolączkach i problemach. Antoni Chojnowski, zastępca prezesa zarządu PREFBETU Śniadowo podkreślał, że dużym utrudnieniem dla firm z branży budowlanej są bezsensowne, bardzo długie terminy płatności oraz brak możliwości weryfikacji nierzetelnych kontrahentów. Zwracano także uwagę na to, że o zwycięstwie w przetargach decyduje najczęściej najniższa cena, a zapomina się o takich kryteriach jak jakość pracy i wiarygodność firm biorących udział w przetargu. 
Marek Szymański dopytywał, czy miasto ma możliwość pomocy firmom plajtującym, na przykład w formie obniżenia bądź czasowego zawieszenia podatków, podkreślał też, że liczne, należące do miasta, a stojące puste lokale usługowe powinny być wynajmowane nawet za symboliczne opłaty młodym ludziom, reprezentantom ginących zawodów. 
Bernard Szymański optował za poszerzeniem oferty kształcącego specjalistów szkolnictwa zawodowego w Łomży, z czym zgadzał się Sebastian Jaworowski, zauważający potrzebę przygotowania wykwalifikowanych kadr dla firm zainteresowanych inwestowaniem w łomżyńskiej podstrefie. 

Atak za atak, czyli wkrótce wybory
Nie obyło się też bez ostrzejszych starć. Radna Bernadeta Krynicka zaatakowała prezydenta Czerniawskiego pytając, „czy prowadzi statystykę, ilu przedsiębiorców zamknęło swą działalność i co prezydent zrobił dla nich przez swoją kadencję”, podkreśliła też, że to prezydent jest odpowiedzialny za obumarcie starówki. Prezydent bronił się danymi statystycznymi, z których wynikało, że w latach 2012 i 2013 powstało w Łomży około 1000 nowych firm, zaś upadło 868, zaś zarzuty o remonty ulic latem, co miało niebagatelny wpływ na spadek obrotów położonych w tych miejscach firm, skwitował zdaniem, że „ulicy nie da się remontować zimą”. 
Czerniawski bagatelizował również zarzuty i uwagi Macieja Zajkowskiego, prezesa Łomżyńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, który twierdził, że od 9 miesięcy bezskutecznie stara się o spotkanie z prezydentem. Zajkowski podkreślał, że nie umiemy wyciągać wniosków ze złych decyzji, dlatego tereny na łomżyńskich bulwarach, mimo kolejnego obniżenia ceny, wciąż nie znajdują kupca, zauważył też brak szerszej strategii gospodarczej miasta oraz brak spotkań z inwestorami z zewnątrz, gdy inne samorządy bardzo aktywnie działają w tym kierunku. W czasie wystąpienia Zajkowskiego Czerniawski wyszedł z sali, a gdy po powrocie ten zaproponował, że powtórzy to o czym mówił w czasie jego nieobecności prezydenta, usłyszał, że może to zrobić w czasie indywidualnej rozmowy. 
Prezydent odniósł się też do publikacji: o stanie zadłużenia miasta - że nie jest tak źle, bo Suwałki czy Białystok są bardziej zadłużone, oraz ujawnieniu problemów z zagospodarowaniem terenów wskazywanych do tworzonej podstrefy, które ostatecznie musiano z niej usunąć, twierdząc, że było działanie na szkodę miasta. Dlatego też propozycja Artura Filipkowskiego, by, bez względu na podziały i różnice w dyskusji, po takich spotkaniach zamieszczać tylko pozytywne notatki, mające zachęcać inwestorów do robienia interesów w Łomży, spotkała się z przychylną reakcją władz, zaś wiceprezydent Beniamin Dobosz określił ją mianem konkluzji całego spotkania. 
Innych wniosków, ani ustaleń już nie było.

Wojciech Chamryk

161121091207.gif
cz
wt, 25 marca 2014 08:31
Data ostatniej edycji: 2014-03-25 10:05:32

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0