sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Uśmiech z kabaretem Smile

Lubelski kabaret Smile zawojował i setnie ubawił łomżyńską publiczność w czasie sobotniego występu w auli szkół katolickich. Trzech muszkieterów polskiego kabaretu: Andrzej Mierzejewski, Paweł Szwajgier i Michał Kincel przez dwie godziny udowodniło, że kabaret to życie, które równie często potrafi być kabaretem. Była więc parodia pokazanych od kuchni programów telewizyjnych typu talent show, zasad rekrutacji na borykające się z niżem demograficznym wyższe uczelnie oraz ukazanie życia gangstera, który musi zabrać maleńką córeczkę na napad na bank. Można było się też przekonać, że łapownictwo kwitnie w Polsce już od czasów bitwy pod Grunwaldem, a pan Stanisław, mistrz ciętej riposty i król polskich szos, ma w Łomży ogromne rzesze fanek.

W klimat występu wprowadziły nadkomplet publiczności przeboje Johna Lennona i Chucka Berry’ego, obiecujące zarówno nutkę refleksji jak i rock ‘n’ rollowe szaleństwo. Tak też było w istocie, jednak ku uldze większości widzów, poza pierwszym skeczem, obyło się bez wskazywania spośród nich „ochotników”, którzy mieli brać udział w występie. Aktywny udział dwojgu wybranych przez Andrzeja Mierzejewskiego szczęśliwców oraz całej publiczności zapewniła tylko parodia 42. edycji programu „Must be the mam talent, czyli jak oni śpiewają ze zwierzętami na lodzie”. Artyści ukazali w niej, że do wygrania takiego show wcale nie trzeba umieć śpiewać, a publiczność musi tylko z dużym zaangażowaniem wykonywać polecenia nakręcającego ją showmana. O takiej sytuacji – dużej ilości młodych ludzi – nie było już jednak mowy na przeżywającym kryzys wydziale geografii pewnej wyższej uczelni. Dlatego rektor i dziekan muszą zniżyć się do wszystkiego, by tylko skłonić niezbyt bystrego, ale zdającego sobie sprawę z ich sytuacji młodziana, żeby zechciał podjąć studia właśnie na ich wydziale. Kolejną parodią było przedstawienie zmieniającego się coraz bardziej świata, w którym być może już niebawem będą królować teledyski przedstawiające miłosne wyznania dwóch przedstawicieli tej samej płci. Okazało się też, że lekkiego życia nie mają również gangsterzy, bo w dniu napadu na bank jeden z nich nie ma z kim zostawić niemowlęcia. Żona jest przecież na zajęciach fitness, matka siedzi w więzieniu, a teściowa czuje się dobrze, tj. nie żyje. Dlatego też napad musiał odbyć się błyskawicznie, a troskliwy ojciec co rusz popędzał napadanych, żeby szybciej oddawali pieniądze, bo zaraz ma karmienie. Los Zawiszy Czarnego również był nie do pozazdroszczenia. Bo z jednej strony jest rycerzem celebrytą, rozdającym autografy nawet wieśniakom, ale z drugiej jego reputacja niezwyciężonego może lec w gruzach z powodu ciecia Rafała. Rafał jest bowiem osobą odpowiedzialną za wpuszczanie rycerzy na pole bitwy pod Grunwaldem i nie zrobi wyjątku nawet dla takiej gwiazdy, skoro nie ma obowiązkowego hełmu. Pijany owszem, wejść mógł, bo wymagany hełm posiadał, Zawisza musiał obejść się smakiem i dopiero cztery denary łapówki załatwiły sprawę. Pieniądze jednak nie zawsze są potrzebne, o czym przekonał się podróżujący na festiwal Woodstock hipis Radek. Nieopatrznie wsiadł do ciężarówki szalonego Stanisława i wielokrotnie w czasie tej podróży żałował swojej decyzji, bo czasem podróż PKS-em jest jednak lepsza i bezpieczniejsza od autostopu, zwłaszcza gdy podwożący nas kierowca nie ma prawa jazdy, a w czasie prowadzenia koncentruje się na radiu CB. Takich problemów nie mają, wiodący spokojne życie bez stresu i wyścigu szczurów, mieszkańcy sołectwa Bździszewo. Dlatego też przygotowywany przez nich hymn ich miejscowości został bardzo gorąco przyjęty przez słuchaczy, zwłaszcza partia rapowana połączona z nowoczesnym układem choreograficznym. Dzięki temu mieszkańcy Łomży na pewno zostali zachęceni, by zagłosować w roku 2016 na Bździszewo jako europejską stolicę kultury. Ogromną radość wśród publiczności wywołała też informacja, że kolejny urlop Merlin, ekscentryczna gwiazda heavy metalu, spędzi wraz ze swą małżonką w Łomży, bo
lubią takie egzotyczne miejsca. Szczególnie zadowoleni byli wszelkiej maści sprzedawcy i biznesmeni, ponieważ okazało się, że żona zabroniła Merlinowi kupić najnowsze lamborghini dzięki czemu będą mogli poszaleć w Łomży z większą gotówką. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pon, 24 marca 2014 08:14
Data ostatniej edycji: 2014-03-24 08:19:20

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0