niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Porażka na koniec

W ostatnim meczu rundy zasadniczej zespół UKS-u Jedynka PWSIP Łomża przegrał we własnej hali z AZS-em AWF UKSW Warszawa 0:3 (25:27, 23:25, 21:25). Dla obu ekip wynik był jednak sprawą drugorzędną. Jedynka już dawno straciła szansę na pozostanie w II lidze bez konieczności grania baraży, a zespół z Warszawy miał już te utrzymanie zapewnione. Jednak dla ekipy trenera Mirosława Skawskiego starcie z warszawiankami było ostatnim sprawdzianem przed kwietniowymi pojedynkami z UKS-em Murowana Goślina. Stąd też od początku nasze zawodniczki zagrały tak, jakby walczyły "o życie".

Nieoczekiwanie dysponujące lepszymi warunkami fizycznymi przyjezdne nie mogły sobie poradzić z dobrze serwującym i grającym w obronie zespołem z Łomży. Na zdecydowanie lepszym poziomie stało przyjęcie zagrywki, co było dużą zasługą zmagającej z kontuzją kolana Rity Łapacz. Dzięki temu Patrycja Karpińska miała ułatwione zadanie i mogła szybciej rozdzielać piłki do swoich koleżanek. A te bardzo rzadko myliły się w ataku i dzięki temu pierwszy set do samego końca był bardzo wyrównany. Jako pierwsze przed szansą jego zakończenia stanęły łomżanki. Niestety przy stanie 24:23 i 25:24 popełniły proste błędy techniczne, co skrzętnie wykorzystały akademiczki, wygrywając ostatecznie tę partię 27:25.

Podrażnione porażką gospodynie efektownie rozpoczęły drugą odsłonę. Dzięki znakomitej zagrywce Kapińskiej wyszły na prowadzenie 4:0. Wydawało się, że tym razem uda im się potwierdzić dobrą grę zdobyciem seta. Jednak w tym momencie przyszedł kryzys i kolejną część tej partii przyjezdne wygrały 11:2! Mając dużą przewagę warszawianki spokojnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie, ale tylko do stanu 19:13. Wtedy o czas poprosił trener Skawski i jego podopieczne wróciły do dyspozycji z początku spotkania. Dobrą zmianę dała młoda Wiktora Krystosiak, która weszła na boisko za Magdalenę Bojanowską. M. in. dzięki niej udało się łomżankom dojść na jeden punkt (18:19). Niestety także i w decydujących fragmentach tego seta górę wzięło doświadczenie zespołu Andrzeja Ojrzanowskiego, który po zaciętej końcówce zwyciężył 25:23.

Trzecią część tego spotkania fantastycznie zaczęły przyjezdne. W pole serwisowe weszła Paulina Kuźnia i posłała siedem zagrywek, które przyniosły punkty. Łomżanki wyglądały jakby już nie chciało im się grać. Snuły się po parkiecie, nie broniły z taką zaciętością jak w dwóch poprzednich setach. W efekcie bardzo szybko zrobiło się 20:11 dla gości i mecz był już praktycznie rozstrzygnięty. Wtedy nastąpiło kolejne przebudzenie zawodniczek Jedynki, które zdołały zbliżyć się na zaledwie dwa oczka (21:23). Wtedy dobrze grająca tego dnia Sylwia Kuzia posłała piłkę z zagrywki w aut i trudno było już myśleć o wygranej. Seta i cały mecz asem zakończyła rozgrywająca AZS-u, Monika Płuciennik.

- Zagraliśmy na miarę naszych aktualnych możliwości. Widać było, że rywalki są od nas pod każdym względem lepsze, silniejsze fizycznie, mają bardziej wyrównany skład. Chcę podziękować dziewczętom za podjęcie walki, bo gdyby nie kilka drobnych błędów w końcówkach, to mogliśmy pokusić się o wygranie dwóch pierwszych setów. A wtedy mecz mógłby potoczyć się inaczej – powiedział po zakończeniu spotkania trener Skawski.

Łomżanki rundę zasadniczą zakończyły na przedostatnim, 8. miejscu. W sobotę, 12 kwietnia rozpoczną pierwszy etap walki o utrzymanie. Na własnym parkiecie zmierzą się z najsłabszą drużyną ligi, UKS-em Murowana Goślina. Rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych. Jej zwycięzca, aby zagrać w II lidze w przyszłym sezonie, będzie musiał pokonać w dwumeczu jedną z drużyn z trzecioligowych. Przegrany automatycznie spada.

is

cz
wt, 04 marca 2014 10:27

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0