wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Kilkaset – około 250 – 300 przede wszystkim młodych osób przeszło w sobotę wieczorem ulicami Łomży w Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Marsz był jednym z elementów zorganizowanych przez kilka niezależnych od władz organizacji obchodów przypadającego 1 marca Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uczestnicy marszu nieśli biało-czerwone flagi, na ranieniach mieli biało-czerwone przepaski z napisami AK i NSZ i głośno skandowali: „Cześć i chwała bohaterom”, „Armia wyklęta - Łomża o was pamięta”, a także m.in. „precz z komuną” i „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.
Bezpośrednio przed Marszem w Katedrze celebrowano Mszę świętą w intencji żołnierzy do końca wiernych... a wcześniej w auli Szkół Katolickich wykład o żołnierzach podziemia antykomunistycznego z lat 1944-1957 wygłosił dr Krzysztof Sychowicz.
- Ja nie mam wątpliwości, kto wówczas bronił Polski i polskości, a kto był zdrajcą – mówił dr Sychowicz wskazując, że żołnierze, którzy zbrojnie przeciwstawiali się narzuconemu przez Związek Sowiecki komunistycznemu reżimowi w powojennej Polsce byli prawdziwymi bohaterami.

Obchodzone po raz czwarty w kraju święto – od 2011 roku - w tym roku po raz pierwszy w Łomży zyskało godną oprawę. Łomżyńskie obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zorganizowali działacze kilku niezależnych od władz miasta organizacji na czele z Łomżyńskim Klubem Myśli Patriotycznej, Rycerzami Kolumba i Związkiem Strzelecki „Strzelec”. Już wcześniej w wielu miejscach Łomży pojawiły się nie tylko plakaty zachęcające do udziału w uroczystościach, które zaplanowano na trzy dni (także w niedziele 2 i 9 marca), ale również plansze z żołnierzami wyklętymi – dowódcami działających w rejonie Łomży oddziałów Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.
- Przez całe dziesięciolecia PRL-u propaganda komunistów w każdym miejscu usiłowała fałszować historię przedstawiając żołnierzy polskich jako bandytów – mówił dr Krzysztof Sychowicz do około stu osób zebranych w sobotni wieczór w auli Szkół Katolickich. - Niestety także w przekazach historyków z tego okresu, nawet publikowanych jeszcze w 1989 roku bohaterami byli funkcjonariuszu UB. Oczywiście nie było to prawdą, ale bardzo często to właśnie UBowcy pisali te książki. 
Historyk obrazując ogromną skalę oporu społecznego wobec władzy komunistów w Łomży i regionie w pierwszych latach po II wojnie światowej mówił, że mieszkańcy bardzo dobrze pamiętali wtedy jeszcze gwałty i bezeceństwa z czasów wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku, okupację, terror i wywózki z lat 1939-1941. Podkreślał, że cały okręg Białystok Armii Krajowej odmówił wykonania rozkazu o rozwiązaniu AK i kontynuował walkę z okupantem – znowu sowieckim. Gdy Rosjanie zdobywali Berlin w maju 1945 roku, żołnierze podziemia niepodległościowego z regionu Łomży i Grajewa zdobyli Grajewo. Sychowicz wskazywała na liczbę ponad trzech tysięcy żołnierzy, którzy wiosną 1947 roku w ramach amnestii ujawnili się tylko na terenie powiatu Łomża. Nie byli to jednak wszyscy żołnierze antykomunistycznego podziemia, bo znaczna część Narodowych Sił Zbrojnych nie uwierzyła w rzekomo szlachetne intencje władzy ludowej pozostając w konspiracji. I jak się niedługo później okazało to oni mielin rację. Wielu z ujawnionych wówczas, uciekając przed prześladowani UB ponownie chwyciła za broń i wróciła do lasów. (zobacz: Krzysztof Sychowicz: Podziemie antykomunistyczne na Ziemi Łomżyńskiej w latach 1944-1957)

Wezwani do Apelu
Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych ruszył sprzed Katedry około godziny 19.20. Kilkuset uczestników, w większości ludzi młodych, śpiewając pieśni i wznosząc gromkie okrzyki sławiące bohaterstwo żołnierzy niezłomnych i potępiające komunistów przeszło ulicami Sadową, Polową i Zawadzką przed znajdujący się w pobliżu urzędu wojewódzkiego pomnik Pamięci Bohaterów Walk o Wolność i Niepodległość Polski w latach 1939- 1956. Tu delegacje – także władz miasta i jednostki wojskowej, oraz działaczy Prawa i Sprawiedliwości - złożyły kwiaty i zapaliły znicze. Tu też odbył się Apel Poległych w którym obok m.in. marszałka Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, czy żołnierzy 33 Pułku Piechoty walczącymi z bolszewikami w 1920 i z Niemcami w 1939 roku wzywano także żołnierzy niezłomnych: Jana Tabortowskiego, ps. „Bruzda”, Stanisława Grabowskiego ps. „Wiarus”, Kazimierza Żebrowskiego ps. „Bąk”,  Stanisława Marchewkę ps. „Ryba” czy Kazimierza Kamieńskigo ps. „Huzar”.  
Tu też odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego, po czym większość uczestników Marszu przeszła jeszcze na pobliski stary cmentarza przy ul. Kopernika by zapalić znicze na grobach żołnierzy do końca wiernych... Bogu, Honorowi i Ojczyźnie.

161121091207.gif
Dr Krzysztof Sychowicz
Ks. infułat Jan Sołowianiuk
cz
nie, 02 marca 2014 00:44
Data ostatniej edycji: 2014-03-02 09:49:25

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0