piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nie sprostały roli faworytek

Kolejnej porażki w rozgrywkach Ekstraklasy doznały pingpongistki AZS-u PWSIP Łomża. W sobotę w hali sportowej w Piątnicy niespodziewanie uległy outsiderowi ligi, AZS-owi UMCS Lublin 1:3 - Nie udało nam się powtórzyć wyniku z Lublina, gdzie wygraliśmy 3:1. Niestety nie wytrzymałyśmy presji - powiedziała po meczu liderka zespołu z Łomży, Magdalena Sikorska.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Sikorska w czterech setach rozprawiła się z Sylwią Pawlak. Niestety trenera AZS-u, Wacława Tarnackiego mógł niepokoić styl, w jaki jego podopieczna wygrała z teoretycznie najsłabszą zawodniczką gości - Magda od początku grała bardzo niepewnie. Nie prezentowała tak wysokiej formy jak w ostatnich meczach - zauważa szkoleniowiec AZS-u. Po wygranym pewnie do 2 pierwszym secie, w drugim lepsza była już lublinianka, zwyciężając 14:12. Kolejne dwie partie padły łupem łomżanki. Niestety był to koniec dobrych występów zawodniczek gospodarzy tego dnia.

W drugim pojedynku grająca trenerka gości, Renata Gumula pozwoliła Karolinie Gołąbiewskiej na zdobycie zaledwie 10 punktów w trzech setach. Dużo bardziej zacięty był mecz numer trzy, w którym na przeciw siebie stanęły Weronika Łuba i Agnieszka Maluszczak. To spotkanie było od początku bardzo wyrównane. W pierwszej partii Łuba nie wykorzystała kilku piłek setowych. Rywalka była skuteczniejsza i po grze na przewagi zwyciężyła do 15. Drugi set był także bardzo równy, ale w samej końcówce lepiej prezentowała się lublinianka. Wydawało się, że mimo dwusetowej straty akademiczka z Łomży jest jeszcze w stanie odwrócić losy spotkania. Niestety dobrze grająca Maluszczak miała w trzeciej partii sporo szczęścia, kilka razy zagrywając piłkę po siatce lub na kant stołu. To zupełnie odebrało chęci do walki naszej zawodniczce, która tę część przegrała do 6 i cały mecz 0:3.

Szanse na osiągnięcie korzystnego wyniku mogła podtrzymać jeszcze Sikorska, która w pojedynku liderek zmierzyła się z Gumulą. Po przegranych dwóch pierwszych setach, dwa kolejne wygrała miejscowa. W tie-breaku jednak spokojniej i pewniej grająca Gumula kontrolowała wydarzenia na stole i zwyciężając do 5 dała swojemu zespołowi pierwszy wygrany mecz w tym sezonie.

- W końcu wiemy jakie to jest uczucie wygrać. Nie poddajemy się i dalej będziemy walczyć o utrzymanie. Ciężko było nam przełamać złą passę i cieszymy się, że udało się w wygrać i myślę, że to nie ostatnie nasze zwycięstwo w tym sezonie - powiedziała uradowana trenerka AZS-u Lublin.

- Trzeba przyznać, że dzisiaj my zagraliśmy słabo, a Lublin bardzo dobrze. A że oba zespoły są bardzo wyrównane, to o wyniku zadecydowała dyspozycja dnia - ocenił trener Tarnacki - Ta porażka nic dla nas nie znaczy. W dalszym ciągu naszym priorytetem jest mecz z drużyną z Lidzbarka Warmińskiego. Jeśli go wygramy, to się utrzymamy – dodał.

Po tej porażce łomżanki spadły na dziewiąte, zagrożone spadkiem miejsce. O poprawienie lokaty po kolejnym meczu będzie bardzo trudno, gdyż rywalkami będzie ekipa AZS-u UE Wrocław, która w pierwszej rundzie wygrała w Łomży 3:1. Spotkanie zaplanowano na sobotę, 22 lutego na godz. 16.00.

is

cz
wt, 18 lutego 2014 08:25

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0