niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Na rynku stagnacja – staniały mieszkania i domy

- W Polsce i w Łomży w latach 2007 – 2009 panował wielki boom na rynku nieruchomości, kiedy ceny mieszkań skoczyły szybko o 200, 300 procent – wspomina Maciej Woronowicz, łomżyński pośrednik w obrocie nieruchomościami. – Jeszcze w latach 2005 – 2006 można było kupić mieszkanie, płacąc 1 000 czy 1 200 zł za metr kwadratowy, natomiast w okresie boomu za taki sam standard płaciło się od 3 000 do 3 500 złotych. Od tamtej pory boom się kończy i ceny mieszkań i domów systematycznie spadają od pięciu do ośmiu procent rocznie. Na przełomie 2013 i 2014 r. znów zapanowała stagnacja, dzięki czemu metr kw. „starego” mieszkania od 30 do 70 mkw. w Łomży można kupić już za 2 200 zł.

Łomża,
Łomża,

Maciej Woronowicz (lat 35) od 11 lat zajmuje się wyceną i sprzedażą działek budowlanych, domów i mieszkań w łomżyńskim Biurze Tytan. Jego zdaniem, obecnie wyróżniają się dwie grupy klientów. 

Piękni 20-letni i młodzi 40-letni na swoim
Jedni sprzedają nieruchomości, dostosowując ceny do obecnych warunków na Rynu. Drudzy zawyżają ceny, nie do końca świadomi czteroletniej tendencji spadkowej, przez co – jak mówi znawca – nie mają szans na zbycie nieruchomości. W Łomży najbardziej poszukiwane są mieszkania trzypokojowe o powierzchni około 60 mkw., świeżo wykończone i w nowym budownictwie. Na rynku wtórnym ceny wahają się w zależności od wieku lokalu, lokalizacji czy piętra. Najdroższe pozostaje osiedle Południe, gdzie w nowych budynkach (do 10 lat) do 3. piętra włącznie za solidnie i z nowocześnie wykończoną kuchnią i łazienką trzeba zapłacić od 3 500 zł do 4 200 zł za mkw. W starszym budownictwie z wielkiej płyty lub z bloczka z lat 70. za mieszkania o metrażu od ok. 30 mkw. do ponad 70 mkw. ceny są już od jednej czwartej do nawet jednej trzeciej niższe: od 2 200 zł do 2 800 zł za mkw. – Najmniej popularne wśród nabywców okazują się mieszkania o powierzchni 70 mkw. i trochę większe, zwłaszcza nadające się do remontu i na ostatnich kondygnacjach – zauważa Maciej Woronowicz. – Z kolei coraz większą popularnością cieszą się w Łomży mieszkania około 40-metrowe w starszym budownictwie z lat 70. i 80. XX wieku. Nabywcami są zazwyczaj dwie grupy ludzi. Starsi zwykle sprzedali swoje większe lokum, kiedy dzieci wyszły z domu na studia, usamodzielniły się lub założyły własną rodzinę. Młodzi nabywcy to najczęściej, mniej więcej, 30-latkowie. Chcą mieszkać w pojedynkę, choć zdarzają się 20-kilkuletni, jak i dobiegający 40-tki. Starsi płacą po sprzedaży większego lokum, młodzi zaciągają na zakup kredyt. 

Wyprowadzka z miasta Łomża do gminy Łomża
Zastanawia zjawisko, że – przynajmniej w Biurze Nieruchomości Tytan – kryzys sprzed niemal dekady, późniejszy  boom cen i panująca obecnie stagnacja, nie  wpłynęły znacząco na większe wahania co do liczby sprzedawanych i kupowanych mieszkań. Pośrednik wiąże to z jednej strony ze zwiększającą się liczbą oddawanych do użytku mieszkań, na co z drugiej strony nakładają się dwa zjawiska: rosnące od kilku lat bezrobocie, przekraczające tym roku rekordowe 18 procent, i chęć ludzi o ustabilizowanej sytuacji materialnej, aby kupić działki w okolicy miasta, co pociąga sprzedaż dotychczasowego lokum.
- W Łomży najbardziej poszukiwane są domy jednorodzinne do remontu na osiedlach, czyli bliźniaki i w zabudowie szeregowej o powierzchni od ok. 100 do 130 mkw. – informuje pośrednik. – Nabywcami są 30 – 40-latkowie o stabilnej sytuacji finansowej, skłonni zapłacić do 350 tys. zł. Sporo gruntów, od 10 do 12 arów przeciętnie, cieszy się zainteresowaniem przy granicach miasta. W Kupiskach można kupić mkw. działki budowlanej za 80 zł, podobne ceny są w Konarzycach, a trochę droższe, 100 – 120 zł, są w Starej Łomży. Najmniej ruchu jest w Piątnicy, bo tam brak gruntów, tylko pojedyncze działki.
Pośrednik uspokaja, że – mimo lekkiej stagnacji – na rynku nieruchomości nie szaleje już kryzys jak w innych działach gospodarki. Wrażenie „osłabienia” bierze się głównie stąd, że do boomu lat 2007 – 2009 przyczyniło się głównie wejście w dorosłe życie pokolenia wyżu demograficznego z lat 1976 – 1980. Młodzi ludzie chcieli się wyprowadzić od mamy i taty, podaż mieszkań nie zmieniła się w dobie upadku epoki Edwarda Gierka, więc wraz z nagłym wzrostem popytu rosły niebotycznie ceny. Teraz ponownie aktywne na rynku budowlanym są spółdzielnie mieszkaniowe i włączyli się deweloperzy.
- Osobiście uważam, że ceny nieruchomości w Łomży i gminach: Łomża oraz Piątnica, we wsiach jak Czarnocin, Krzewo lub Drozdowo, muszą jeszcze powoli pospadać do poziomu akceptowalnego przez nabywców – podsumowuje Maciej Woronowicz z BN Tytan. Ceny mieszkań i domów nie mogą już być abstrakcyjne, tylko coraz bardziej atrakcyjne i adekwatne do potrzeb ludzi na rynku nieruchomości.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 17 lutego 2014 14:38

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0