niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Przełamanie Olimpijczyka

Koszykarze UKS-u Olimpijczyk Łomża zakończyli passę czterech kolejnych porażek i odnieśli pierwszą wygraną w rozgrywkach strefowych kadetów. W sobotę pokonali we własnej hali zespół MKS-u Piotrówka Radom 74:71 (26:18, 10:11, 17:22, 21:20).

Rzuca Krystian Tyszka, najlepszy strzelec meczu, zdobywca 26 punktów
Rzuca Krystian Tyszka, najlepszy strzelec meczu, zdobywca 26 punktów

Po nieudanym początku drugiego etapu rozgrywek o Mistrzostwo Polski w zespole z Łomży panowały minorowe nastroje. Czarę goryczy przelała niespodziewana porażka w poprzednim meczu z najsłabszą drużyną naszej grupy, Legionem Legionowo. Podopieczni trenera Włodzimierza Wójcika w starciu z ekipą z Radomia chcieli udowodnić, że potrafią grać w koszykówkę. To zadanie nie było wcale takie łatwe, gdyż ich rywale przez tym spotkaniem plasowali się na wysokim, trzecim miejscu w tabeli. Jednak po raz kolejny okazało się, że rankingi nie grają. Łomżanie wyszli wyszli na parkiet bez respektu dla przeciwnika, grając jak równy z równym do połowy pierwszej kwarty. Potem jeszcze podkręcili tempo i głównie dzięki rzutom 3-punktowym prowadzili 26 do 18.

W drugiej odsłonie momentami ich przewaga wzrastała do 10 oczek, ale ostatecznie na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 36:29. Wydawało się, że dobrze tego dnia dysponowani gospodarze w końcu odniosą przekonujące zwycięstwo. Niestety początek drugiej połowy należał do zespołu MKS-u. Radomianie zmienili system obrony na strefową czym niesamowicie utrudnili grę w ataku pozycyjnym drużynie Olimpijczyka. W efekcie z wysokiej przewagi łomżan nic nie zostało i na cztery minuty przed końcem tej kwarty na tablicy wyników był remis po 45. Wtedy to o przerwę poprosił trener Wójcik - Zmieniliśmy nieco założenia taktyczne. Poleciłem podawać dużo piłek do Krystiana Tyszki. Ten miał grać jako klasyczny center, który nie tylko rzuca spod kosza, ale i mądrze dzieli piłki na obwód - tłumaczy opiekun UKS-u. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na ostatnie 10 minut miejscowi wychodzili prowadząc 53:51, a kilka chwil później ich przewaga wzrosła do 8 punktów. Gdy na minutę i 20 sekund przed końcem spotkania łomżanie prowadzili 72:64 wydawało się, że już nic ciekawego w tym meczu nie może się stać. Niefrasobliwość w ataku i błędy w defensywie spowodowały jednak, że kilkanaście sekund przed ostatnią syreną goście przegrywali tylko trzema punktami i mieli piłkę. Udało im się nawet dojść do sytuacji rzutowej, ale piłka nie znalazła drogi do kosza i to gospodarze mogli cieszyć się z pierwszej wygranej w rozgrywkach strefowych w tym sezonie.

- Po tym sukcesie na pewno trochę odbudujemy się psychicznie - podkreśla Wójcik - Nie mamy co prawda już szans na awans do 1/4 finału Mistrzostw Polski, ale będziemy walczyć w każdym kolejnym meczu o jak najlepszy wynik. Traktujemy te rozgrywki jako przetarcie przed Gimnazjadą. Nie mamy takich pieniędzy jak choćby drużyny z Radomia czy Warszawy, żeby bić się o czołowe lokaty w kraju w rozgrywkach klubowych.

Następnym przeciwnikiem UKS-u będzie jeden z faworytów do medalu Mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej, zespół MKS-u Polonii Warszawa, a spotkanie odbędzie się w stolicy w najbliższą środę, 12 lutego o godz. 15:30.

is

cz
wt, 11 lutego 2014 08:06

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0