sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jazzowa kraina Austriaczki i Polaka

Ona jest wybitnie utalentowaną wokalistką, współpracującą z największymi gwiazdami jazzu, gra też na kilku instrumentach i komponuje. On, to jeden z najlepszych pianistów jazzowych młodego pokolenia, nagradzany na wielu zagranicznych i polskich konkursach, zaś jego kariera zaczęła się sześć lat temu w Łomży, od zwycięstwa na Novum Jazz Festival. Spotkali się na studiach w Berlinie i razem stworzyli duet, jakiego jeszcze nie było. Sunken Land Laury Winkler i Artura Tuźnika zagrał w Łomży na finał swej polskiej trasy, oczarowując publiczność improwizowaną muzyką najwyższej próby oraz elektronicznymi brzmieniami.

Koncert Sunken Land w Łomży to efekt współpracy Miejskiego Domu Kultury – Domu Środowisk Twórczych oraz Mirosława Dziewy, niestrudzonego propagatora jazzu i odkrywcy talentu Artura Tuźnika. Tym razem pianista przyjechał do Łomży ze swoim nowym projektem, duetem tworzonym z wokalistką Laurą Winkler. 
– Poznaliśmy się w Berlinie, kiedy byłem tam na wymianie studenckiej z mojej akademii w Kopenhadze – opowiada Artur Tuźnik. – I wtedy pomyślałem,  że wreszcie warto zrobić coś, o czym od dawna marzyłem, skład piano – wokal. Z Laurą mieliśmy razem zajęcia, po nich graliśmy swoje własne kompozycje i okazało się, że jest w tym spora moc i potencjał!
Przekonali się o tym słuchacze, którzy w niedzielny wieczór wybrali się na koncert. Młodzi muzycy skoncentrowali się na autorskich kompozycjach, dopełnionych kilkoma standardami, jak „Con Alma”, „Don’t Explain”, „Yesterdays”, „Leaving” czy zagrany na bis „Everytime We Say Goodbye”. Poza formułą piano – śpiew, doskonale sprawdzającą się w lirycznych balladach, nie brakowało też dynamicznych partii solowych Artura Tuźnika, popisowych wokaliz oraz quasi solówek śpiewanych scatem w wykonaniu Laury Winkler oraz zaskakujących brzmień. Były one rezultatem wykorzystywania przez wokalistkę przetwarzającego jej głos urządzenia Kaoss Pad, procesora efektów firmy Korg, co mogło kojarzyć się z tym, co lata temu zapoczątkowała Urszula Dudziak. 
– Można na tym robić najróżniejsze efekty – potwierdza Artur Tuźnik. – I okazało się, że bardzo fajnie brzmi to z pianem, a kiedy gramy z Kaoss Padem wychodzi nam coś, co określiłbym bardziej impresjonizmem niż jazzem. Dużo rzeczy można zagrać na pianie w wyższych rejestrach, kiedy Laura używa octavera, który przenosi jej głos kilka poziomów niżej. Są to live electronics, czyli wszystko jest robione na żywo, nie używamy żadnych sampli, gotowych podkładów – wszystko może się zmienić w ciągu sekundy!
Zaskakujące brzmienia i efekty oraz wielogłosowe nakładki ubarwiły „Sunken Perspective”, „Dead Man” i kilkunastominutowy „Sea Lady”, skutecznie zaostrzając apetyty słuchaczy na zapowiadaną płytę duetu. 
– Jestem nie tylko pierwszy raz w Łomży, ale w ogóle w Polsce! – mówi Laura Winkler. – Kończymy dziś naszą pierwszą polską trasę, z której jestem bardzo zadowolona. Szczególnie, że to ogromna przyjemność grać z tak wyśmienitym pianistą jak Artur; zachwycił mnie tym, że jest równie dobry zarówno jako solista, jak i akompaniator. Dlatego myślimy o nagraniu wspólnej płyty.
– Dotąd graliśmy głównie w Niemczech, w tym kilka razy w Berlinie, a to jest pierwszy raz, kiedy przyjechaliśmy do Polski – dodaje Artur Tuźnik. – Postanowiliśmy zagrać kilka koncertów, żeby materiał dojrzał, bo kiedy wejdzie się do studia po trasie, jest bardziej kreatywnie, jest mnóstwo nowych pomysłów i płyta jest znacznie ciekawsza!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
pon, 10 lutego 2014 08:32

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0