sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Renifery śpiewają zimą, tańczą i bawią się w Łomży

- Jest wesoło, bo mamy różnorodne zajęcia, dzieci się śmieją i bardzo przyjemnie spędzamy tutaj czas – opowiada Dominik Jaroszewski (lat 12), który pierwszy raz uczestniczył w Feriach z Panem Bogiem, corocznie organizowanych przez parafię pw. Krzyża Św. w Centrum Katolickim w Łomży. – Nie można zjawiać się za wcześnie przed dziesiątą, żeby uniknąć żmudnego czekania, ale nie warto się spóźniać, żeby nie przegapić któregoś z ciekawych punktów programu dnia. Warto było tutaj spędzać ferii czas!

Dominik poznał w Centrum Katolickim nowych, fajnych i roztropnych kolegów z Łomży: Pawła i Kubę, z którymi najchętniej bawił się podczas pięciogodzinnych zajęć. Prowadzili doświadczeni animatorzy zabawy, m.in., Agnieszka Matukin, Agnieszka Zielewicz, Łukasz Brzostowski i Mariusz Dawidowicz. Wspomagali ich wolontariusze i pomocnicy, aby ponad  50 dzieci i młodszych nastolatków na dwóch tygodniowych turnusach nie tylko zabawiać, ale i utrzymać w ryzach sprzyjającej rozrywce i dającej bezpieczeństwo dyscypliny. Wśród społecznych pomocniczek jest 12-letnia Julia Gubik, grająca od pięciu lat na gitarze klasycznej. Ta umiejętność przydaje się w trakcie rozpoczynających dzień modlitw i kończącej dzień koronki do Miłosierdzia Bożego. Z gitarą można by wystąpić praktycznie w każdym punkcie bogatego programu, na przykład, przed czy po wspólnie z paniami z kuchni przygotowanych kanapkach i napojach. – W te ferie dzieci na pewno się nie nudziły – zapewnia Julia, której towarzyszy 11-letnia Aleksandra Bagińska, odpowiedzialna za szatnię, gdzie wszyscy uczestnicy ferii pozostawiali kurtki i buty. – Śpiewały do karaoke, malowały i rysowały, tańczyły na balu i wybrały się na… randkę.
Randka w ciemno stanowiła powtórzenie formuły telewizyjnej, lecz z własnymi pytaniami i własną publicznością: kandydatki i kandydaci również byli ukryci za zasłonką, a wybierani pokazywali swoje odpowiedzi na jednorazowych, tekturowych talerzykach z wypisanymi literami A, Bi C. Śmiechu było co niemiara, zresztą, nie brakowało go na okrągło. Wymyślono nawet głośną formułę zaprowadzania wspólnymi siłami porządku w panującym chaosie i harmiderze rozbrykanej dzieciarni: ci – sza.., ci – sza…, wypowiadane przez rozwrzeszczana gromadkę, podzieloną na pięć grup. Uczestnicy sami nadali nazwy swoim 10-osobowym grupom: Zimowe Renifery i Bałwanki, Śniegowe Gwiazdeczki, Łyżwiarki i Śnieżynki. W takich zespołach rywalizowały, m.in.,  w wyścigach drewnianych ślimaków na sznurkach, nawijanych korbką, oraz w biegach z piłeczką na łyżce. Krótko mówiąc, w pozornie nieprzydatnych czynnościach, dających jednak, oprócz emocji i entuzjazmu rywalizacji, opanowanie czynności i ciała.
- Wesoło było – podsumowuje Dominik Jaroszewski. – Można było zobaczyć, co dzieciaki wyprawiają!

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pt, 07 lutego 2014 17:47
Data ostatniej edycji: 2014-02-07 20:29:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0