poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

583 potencjalnych dawców szpiku w Galerii Veneda

- Mąż w środę wrócił do kliniki hematologii USK w Białymstoku. Wyniki badań szpiku po chemii są zadowalające, a czeka już na szóstą chemioterapię – opowiada Magdalena Szulc, która w Galerii Veneda w Łomży przez całą sobotę uczestniczyła w społecznej akcji szukania dawców szpiku dla jej 36-letniego małżonka albo innych ludzi chorych na białaczkę. - Gdyby teraz znalazł się dawca szpiku niespokrewniony, Radek wkrótce mógłby mieć przeszczep. Mógłby powrócić do zdrowia...
Z takąż nadzieją 583 ludzi zgłosiło się do zarejestrowania w bazie dawców szpiku Fundacji DKSM z Warszawy, która ze Stowarzyszeniem Edukator zorganizowała koncerty i pobieranie próbek krwi.

Zadowolony Rafał Młodzikowski, koordynator akcji w DKSM
Zadowolony Rafał Młodzikowski, koordynator akcji w DKSM
Magdalena Szulc, żona Radka z dziećmi
Magdalena Szulc, żona Radka z dziećmi

- Wszystko w Łomży zadziałało: biskup, prezydent, Edukator, Milena Sierzputowska i jej koleżanki z przedszkola, wolontariusze, wykonawcy i Veneda – cieszył się powracając do stolicy koordynator DKSM Rafał Młodzikowski. - Dobrze pomyślana i zorganizowana impreza dała wspaniały wynik.
- Nie jesteśmy krwiodawcami, przede wszystkim, to czuliśmy silną potrzebę, żeby pomóc drugiemu człowiekowi – wyjaśnia motywy przyjścia do Venedy Małgorzata Matejkowska (lat 51), która krew w ilości 4 mililitrów oddała do zbadania i rejestracji w bazie dawców z mężem Kazimierzem (lat 54) i synem Cezarym (lat 22), studentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego.- Nie byliśmy dotąd dawcami, ale pomyśleliśmy, że a nuż widelec, może nasze kody genetyczne będą komuś pasować...

Piękni i młodzi gotowi pomagać bliźniemu
- Tego dowiemy się dopiero za około cztery miesiące, gdy z fundacji DKSM przyjdą do nas pocztą karty dawców – dodaje Cezary Matejkowski, pokazując formularz zgłoszeniowy z deklaracją, że jest zdrowy, nie ma tatuaży ani kolczyków. - Dumnie noszę nalepkę „Zostań potencjalnym dawcą szpiku”. Nigdy nie wiadomo, kiedy i komu moje zarejestrowanie się dzisiaj może uratować życie...
To był ton przewodni prezentacji mówców, wśród których pojawił się również Rafał Młodzikowski z DKSM, oraz kilku występów artystycznych. Oprócz tancerzy breakdance CTGroup Marka Kisiela i rozśpiewanych dziewczynek i dziewcząt Studia Wokalnego eMDeK Magdy Sinoff z MDK-DŚT, goście Galerii Veneda i dawcy usłyszeli utwory w wykonaniu uczennic I LO w Łomży. Na scenie przed kilkudziesięcioosobowym audytorium pojawiły się solistki z „Pierwszego”: Ola Śledziewska, Andżelika Gosk, Basia Tarczewska i Gosia Korona z PG nr 6, której towarzyszyli gitarzyści: Patryk Krupiński i Artur Wądołowski. Licealiści jeszcze 17-letni, dlatego dawcami zostać mogą już za rok. - Należymy do koła ludzi aktywnych społecznie, prowadzonego przez panią pedagog w I LO Annę Leszczewską – tłumaczy Patryk. - Od niej dowiedzieliśmy się o akcji dla pana Radka i innych, więc ucieszyliśmy się: możemy wystąpić przed szerszą publicznością i zachęcać potencjalnych dawców.
- To nie jest nasz debiut w akcji charytatywnej – uzupełnia Artur. - Zagraliśmy też podczas koncertu dla ofiar tragedii na Filipinach. Zawsze chętnie wystąpimy, aby pomagać drugiemu człowiekowi...
Kiedy na scenie pojawiają się kolejni artyści, przy stolikach naprzeciwko wolontariusze przyjmują zgłoszenia do rejestracji i wręczają dawcom małe fiolki na ich 4 ml krwi – fiolki szansy na życie. - Nasza córeczka chodzi do przedszkola Edukatora Mały Artysta, gdzie pracuje żona Radka – mówi Magda Narożna z łomżyńskiego zespołu Piękni i Młodzi, której w recitalu towarzyszą: mąż Dawid Narożny i Daniel Wilczewski. - Od początku zadeklarowaliśmy, że jeśli pomoc będzie potrzebna, to można na nas liczyć. I warto było przyjść, bo oddanie kilku kropli krwi to nie jest wielki wyczyn.... 

Dzieci nie tracą nadziei, że tatę uda się wyleczyć
- O chorobie taty dowiedziałem się latem, kiedy zadzwonił telefon mamy... - wspomina prawie 11-letni Kuba Szulc, starszy brat 8-letniej niebawem Weroniki. - Z początku nie wiedziałem, co to za choroba. Trochę się przeraziłem, nie wiedziałem, jak się zachować... Po rozmowach z mamą i tatą nie tracę z Weroniką nadziei, że tatę da się wyleczyć. Na szczęście, tata radzi sobie dobrze. Zmienił się z wyglądu, po chemioterapii trochę wyłysiał i jest szczuplejszy. Zawsze nas rozpieszczał, nawet  bardziej niż mama. Można z nim prawie o wszystkim rozmawiać. Dużo czasu spędzaliśmy razem... Może się znajdzie dawca dla taty... Na pewno lepiej być z tatą w domu, niż tylko z mamą i siostrą...
Znany piosenkarz Iwan Komarenko zachęcał słuchaczy, by się odwrócili w kierunku stolików, przy których rejestrowano dawców. Przekonywał, że nie jest główną atrakcją – to każdy, kto zgłosi się i odda krew, co zrobiły jego dwie tancerki. Sam piosenkarz nie robił sobie reklamy przy takiej okazji.  Magdalena Szulc była zaskoczona frekwencją i zainteresowaniem akcją łomżyniaków. - Decydując się na ujawnienie publicznie własnej i naszych twarzy, Radek wiedział, że to służyć będzie nie tylko jemu, ale i całemu miastu – podkreśla małżonka. - Gdyby chodziło tylko o niego, nie zgodzilibyśmy się na ujawnienie wizerunku. W Łomży ile osób, tyle opinii, a nam nie chodzi o nasze pyszne „ja”. Wiemy, że różnie może się to skończyć, ale modlimy się i walczymy z nadzieją, że będzie dobrze. 

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
nie, 26 stycznia 2014 09:25

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0