niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Barwny świat Katarzyny Kostrzeby

Urokliwe pejzaże, sielskie widoki w scenerii zmieniających się pór roku, kwiaty z przydomowego ogródka i zwierzęta to ulubione tematy malarki Katarzyny Kostrzeby. Pochodząca z Łomży, ale mieszkająca od 20 lat w Jedwabnem, utalentowana amatorka zadziwia coraz wyższymi umiejętnościami i dojrzałością stylu oraz zdolnością dostrzegania czegoś wyjątkowego w swym najbliższym otoczeniu.
– Okolice Jedwabnego są piękne! – podkreśla Katarzyna Kostrzeba. – Uwielbiam dziką przyrodę i dlatego staram się uwiecznić ją na obrazach. Nie przeobrażać, nie poprawiać, tylko pokazać jej naturalne piękno!

Katarzyna Kostrzeba
Katarzyna Kostrzeba
Ryszard Matuszewski, kierownik Galerii i Katarzyna Kostrzeba
Ryszard Matuszewski, kierownik Galerii i Katarzyna Kostrzeba

Katarzyna Kostrzeba rysuje i maluje od dziecka, ale od 16 lat tworzenie jest dla niej czymś więcej niż zwykłym hobby. Dlatego też, nie zaniedbując rodziny, pracy i innych obowiązków, zawsze znajduje czas na malowanie. Efekty można było oglądać na kilkunastu wystawach zbiorowych i  pierwszej indywidualnej w Galerii N, zaś po niespełna pięciu latach malarka ponownie zaprezentowała w niej swe obrazy.
– To obrazy z ostatniego roku, tylko 2-3 są sprzed pięciu lat, bo uznałam, że będą pasować do tych najnowszych prac i dobrze je uzupełnią – mówi Katarzyna Kostrzeba.
Starsze prace bez trudu wkomponowały się w najnowszą część ekspozycji, ponieważ artystkę od lat fascynują przyroda oraz piękno krajobrazu – zarówno tego przydomowego, na wyciągnięcie ręki, jak i leśnych zakątków czy trudno dostępnych miejsc. 
– To moja okolica, moje i nasze, rodzinne, miejsca które znam z dzieciństwa i ulubione, jak nasz domek na wsi, wyjazdy do Grądów czy do Rucianego – wyjaśnia malarka, dodając, że wszystko, co uwieczniła na swych płótnach, miała okazję zaobserwować. Wyjątkiem są psy husky w zaprzęgu, efekt lektury książek Jacka Londona czy Jamesa Oliviera Curwooda.
– Kwiaty są z mojego ogródka, wszystkie koty są moje lub znajomych, psów husky nie mam, ale bardzo bym chciała, podobnie jak konie! – wylicza Katarzyna Kostrzeba. – Kwiatów jest trochę mało, bo lubię je malować z natury, a latem mam bardzo mało czasu, bo długo pracuję.
Tu przychodzi jej z pomocą  fotografia, dzięki której można zarejestrować coś ulotnego lub wyjątkowego, co może z czasem stać się tematem do kolejnego obrazu.
– Najczęściej fotografuję sama, albo zdjęcia robi mój brat lub dzieci, bo fotografia przy moim hobby jest bardzo ważna – wyjaśnia Katarzyna Kostrzeba. – Ale zanim zacznę malować, muszę to miejsce zobaczyć, muszę to widzieć i czuć, bo nie mam przyjemności z malowania czegoś, czego nie znam. Dlatego samo zdjęcie mi nie wystarczy – jest tylko punktem wyjścia.
Barwne oleje, akryle i akwarele są najlepszym dowodem na to, że tworzenie według takich zasad sprawdza się w przypadku Katarzyny Kostrzeby wyśmienicie, co docenili liczni goście wernisażu, uświetnionego recitalem kolęd w wykonaniu duetu Agnieszka Żemek-Pawczyńska i Grzegorz Sekmistrz.
– Malowanie to moja pasja i już od niej nie ucieknę – ocenia Katarzyna Kostrzeba. – To jest jak powietrze i nie wyobrażam sobie, żebym miała przestać malować!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
śr, 22 stycznia 2014 08:32

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0