poniedziałek, 21 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nieudany początek roku AZS-u

Od dwóch porażek u siebie rozpoczęły rundę rewanżową Ekstraklasy tenisistki stołowe AZS-u PWSIP Łomża. W miniony piątek uległy MKSTS-owi Polkowice 2:3, a w niedzielę nie dały rady GLKS-owi Nadarzyn przegrywając 0:3.

Spotkanie z polkowiczankami było bardzo zacięte. Już pierwsza gra pokazała, że faworyzowany zespół gości będzie miał duże problemy, żeby wywieźć z Łomży zwycięstwo. Na początek znajdująca się w dobrej formie Magdalena Sikorska pewnie pokonała Agatę Pastor 3:1, rewanżując się tym samym za porażkę poniesioną w ostatnim turnieju ogólnopolskim w Zawierciu.
W drugim pojedynku nie było niespodzianki i Karolina Gołąbiewska 0:3 uległa wielokrotnej medalistce Mistrzostw Polski Seniorek, Katarzynie Grzybowskiej. Przy wyniku 1:1 do stołu podeszły Weronika Łuba i Natalia Michorczyk. Większe szanse dawano mającej na koncie więcej występów na poziomie Ekstraklasy zawodniczce gości. Jednak nieoczekiwanie to łomżanka była górą w tym pojedynku. Poza pierwszym setem, w którym była bardzo spięta, w trzech kolejnych zaprezentowała spokojny, dojrzały pingpong dając tym samym drugi punkt gospodyniom.
Przed czwartym starciem kibice obecni na hali im. Olimpijczyków Polskich liczyli, że uda się sprawić niespodziankę i pokonać dużo wyżej notowany zespół z Polkowic. Mieli do tego przesłanki, gdyż Sikorska i Grzybowska grały ze sobą w pierwszej rundzie i lepsza była tenisistka AZS-u. Tym razem jednak była mistrzyni kraju bardzo się zmobilizowała i od początku narzuciła bardzo szybkie tempo. Sikorska w dwóch pierwszych setach tylko momentami była w stanie je wytrzymać i w efekcie oba przegrała do 4. Najbardziej emocjonująca była trzecia partia, w której łomżanka miała nawet piłkę setową przy wyniku 10:9, ale przestrzeliła wysoki forhend. Ta niewykorzystana okazja zemściła się i to polkowiczanka wygrała końcówkę doprowadzając w całym spotkaniu do wyrównania.
Do decydującego o końcowym wyniku meczu starcia wyszły Gołąbiewska i Pastor. Chyba nikt nie liczył, że łomżanka jest w stanie zagrozić doświadczonej zawodniczce MKSTS-u. Jednak miejscowa zagrała bez kompleksów niespodziewanie wygrywając pierwszego seta do 11. Początek drugiej partii również należał do akademiczki, która prowadziła już 7:4. Jednak od tego momentu poddenerwowana takim obrotem sprawy Pastor zaczęła grać nieco spokojniej, cierpliwiej i dzięki temu losy meczu odwróciły się. Mająca nieporównywalnie mniejsze doświadczenie ekstraklasowe Gołąbiewska zaczęła psuć więcej piłek i ostatecznie, mimo niezłej gry, uległa 1:3.
- Po raz kolejny w tym sezonie przegrywamy 2:3. Jednak przy tym składzie, jakim dysponujemy, wszystkie dziewczyny muszą w jednym meczu zagrać na maksimum możliwości, żeby można było myśleć o zwycięstwie – ocenił trener AZS-u, Wacław Tarnacki – Mam nadzieję, że w najważniejszych dla nas meczach, które będą decydować o utrzymaniu, uda nam się zaprezentować najwyższą formę.

Na przygotowanie do kolejnego meczu ligowego łomżanki nie miały zbyt wiele czasu. Już w niedzielę w hali sportowej w Piątnicy zmierzyły się wiceliderem rozgrywek, GLKS-em Nadarzyn. Goście wystąpili najmocniejszym składzie z reprezentantkami Polski Antoniną Szymańską i Klaudią Kusińską oraz doświadczoną Chinką Yi Bin Shen. Niestety akademiczki nie miały za wiele do powiedzenia w tym spotkaniu. Tylko w pierwszy pojedynku Magdalena Sikorska stoczyła wyrównany bój z Szymańską, który mimo prowadzenia 2:1 w setach ostatecznie przegrała 2:3. W pozostałe dwa mecze odbyły się bez historii. Weronika Łuba tylko w pierwszej partii stawiała opór Shen, ale przegrała do 9. W dwóch pozostałych Chinka była poza zasięgiem. Jeszcze bardziej jednostronny przebieg miało starcie Karoliny Gołąbiewskiej z Kusińską. Trenująca na co dzień w szkole tenisowej Wernera Szlagera w Austrii tenisistka GLKS-u zwyciężyła w trzech krótkich setach.
- Po dobrym występie z Polkowicami, przyszedł nasz słabszy mecz. Myślę jednak, że nawet gdybyśmy zagrali dobre zawody, to i tak z bardzo mocnym i wyrównanym składem GLKS-u byśmy sobie nie poradzili – powiedział po spotkaniu Tarnacki.

Mimo dwóch porażek łomżanki pozostały na ósmym miejscu w tabeli Ekstraklasy. Kolejny mecz 8 lutego w Tarnobrzegu, a ich przeciwnikiem będzie aktualny Mistrz Polski, miejscowy KTS.

is

170627035826.png
cz
wt, 21 stycznia 2014 11:33

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0