środka, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@

Olbrzymy

Pamiątki świetności i zagłady pradawnych borów nad Narwią, o których żona założyciela Skansenu, Jadwiga pisała: -„odrzynki olbrzymich drzew bartnych...o średnicy do półtora metra...z byłej Puszczy Nowogrodzkiej.” 700-letni dąb ściągnął Adam Chętnik znad Pisy. Wg legend w obszernym wnętrzu dębu chowano broń, chronili się w nim powstańcy styczniowi 1863 roku. Z kolei 500-letnia barć sosnowa miała być ścięta w 1917 - Chętnik przywiózł ją z Krasnego Borku odnotowując jako: „ostatni zabytek dawnej puszczy- którego zakupienie, zwiezienie i ustawienie...kosztowało tyle, że od biedy chałupę za to można by postawić”. Wyczuł ostatni moment, także powinność patriotyczną - jak doceniano wysiłek życia Chętnika, jego olbrzymi wkład w utrwalenie pamięci ponadregionalnej? Monumentalną pracę, gromadzenie materiału naukowego, zaczął dość dawno: już w roku 1906 bezwiednie notował zwyczaje, obrzędy weselne - od 1909 r. zaczął zbierać okazy przyrody i etnografii. Choć do 1914 r. zgromadził 900 cennych eksponatów, nie zaprzestał pracy w czasie I Wojny Światowej, zwłaszcza że widział: „jak Niemcy pamiętają o naszych zabytkach - wywożąc je do swoich muzeów”. Wsparcie lokalne? Opisał je w roku 1934: -„władze miejskie Nowogrodu odmówiły kawałka nieużytku pod budowę Muzeum, nie rozumiały zupełnie”, nie widziały w tym interesu dla rozwoju miasteczka, a gdy Muzeum „zaczęło się rozwijać, władze miejskie uważając widocznie że to placówka co najmniej handlowa, obłożyły ją przeróżnymi podatkami i ciężarami, które nakazał zrzucić dopiero p. wojewoda Kirst, będący w Muzeum w r.1928”. Na początku II Wojny Światowej Niemcy zbombardowali Skansen dopisując wstydliwą kartę do swojej historii. Z całego muzeum ocalały tylko resztki: brama z Dud Puszczańskich i te olbrzymy bartne na skarpie Narwi. Świadkowie systematycznego niszczenia przez obcych unikalnej Natury w rzekomo dzikiej Polsce, grabieżczej polityki europejskich zaborców, potem okupantów, łatwości zapominania o gigantycznych skarbach zagrabionych Polakom - które niby cywilizowani sąsiedzi wykorzystali do budowy swoich potęg. Także „pokojowe” restrykcje wobec społeczeństw wyniszczonych wojnami oraz okrucieństwo uznania, że nadmierna dominacja jest czymś naturalnym wobec zubożałych narodów. Nigdy dość przypominania. Przed nami przezwyciężanie złych nawyków i zwiększenie ochrony ocalałych skarbów narodowych. Chwilę refleksji ułatwią odwiedziny Nowogrodu i kurpiowskich olbrzymów.

 

Bolesław Deptuła
nie, 19 stycznia 2014 22:39
Data ostatniej edycji: 2014-01-21 11:08:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0