niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Łomża zagrała dla Orkiestry

– Przekroczyliśmy 43 tys. złotych, a są jeszcze do policzenia kolejne puszki! – obwieścił podharcmistrz Krzysztof Pyczot na koniec 22. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Łomży. Wszystko to dzięki ogromnej ofiarności ludzi oraz pracy wolontariuszy – także tych, którzy zawdzięczają Orkiestrze życie i zdrowie.
– Moja córka Kasia leżała w szpitalu w Białymstoku i żyje tylko dlatego, że mieli tam taki aparat z naklejką Orkiestry – mówi Alicja Jaskóła – Wiktoria też korzystała z takiego sprzętu, nawet teraz ma badania co pół roku. Dlatego już od trzech lat córki zbierają pieniądze dla WOŚP, ja też pomagam – bo skoro nam kiedyś ktoś pomógł to nie wyobrażam sobie, żebyśmy teraz my nie miały pomóc innym!

Deszcz i porywisty wiatr pokrzyżowały plany organizatorów tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dlatego impreza plenerowa, planowana za budynkiem MDK-DŚT, została przeniesiona do pobliskiego Oddziału dla Dzieci MBP i połączona z  odbywającym się w bibliotece programem edukacyjno-rozrywkowym. Poza licznymi występami dzieci z łomżyńskich szkół i przedszkoli, młodych wokalistów z MDK-DŚT i ROK czy konkursami dla najmłodszych nie zabrakło w nim pokazu udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu ratowników z grupy „Nadzieja” oraz spotkania z dogoterapeutami OTIS, uczącymi dzieci jak postępować w przypadku zaatakowania przez psa i w innych sytuacjach z nim związanych. Ogromnym powodzeniem cieszyła się też loteria z losami za złotówkę, 3 i 5 zł. A ponieważ przez bibliotekę w ciągu 7 godzin przewinęło się kilka tysięcy ludzi, to kilkaset losów wykupiono w niespełna półtorej godziny. Były też licytacje, które przyniosły ponad 1500 zł, a najdroższymi przedmiotami okazały się zegar i poduszka z okolicznościowym „orkiestrowym” napisem, sprzedane po 200 zł. Podczas trwania imprezy w bibliotece niestrudzeni wolontariusze już od godziny 7.00 przemierzali ulice Łomży i okolicznych miejscowości. Byli praktycznie wszędzie, a o ich skuteczności może świadczyć fakt, że trudno było w niedzielę na ulicach Łomży spotkać kogoś bez czerwonego serduszka Orkiestry na kurtce, płaszczu bądź czapce. Bywało, że dzieci przynosiły zawartość swych zapełnianych całymi miesiącami skarbonek, a osoby starsze potrafiły wrzucić do puszki całą zawartość portmonetki – dlatego puszka rekordzisty ważyła ponad 7 kilogramów. Wolontariusze dwoili się i troili nie tylko dlatego, by zdążyć z końcem kwesty przed zapadnięciem zmroku, ale by również swą aktywnością w pewnym sensie zrekompensować to, że było ich w tym roku aż o 50. mniej niż w latach ubiegłych.
– Ciągle podkreślam, że motorem Orkiestry w Łomży jest nasza wspaniała młodzież, która mimo złej pogody wyjątkowo ofiarnie pracowała przez cały dzień! – mówi Krzysztof Pyczot. – Do tego w tym roku aż 80 % zasług przy organizacji tego finału należy się Miejskiej Bibliotece Publicznej – bo to nie tylko udostępnienie pomieszczeń, ale i zaangażowanie się na taką skalę, że brak mi słów – te dziewczyny też są wspaniałe!

Muzyczny finał Orkiestry
Finałowym akcentem imprezy w bibliotece był akustyczny recital Katarzyny Dłużniewskiej i Roberta Wieczorka, którzy wykonali przeboje Elvisa Presleya oraz na bis The Police i Ray’a Charlesa. Było to niejako naturalne wprowadzenie do koncertu w MDK-DŚT. Łomżyński BFree zagrał dynamicznego blues rocka, Alien Removed z Ostrołęki, z dawnymi muzykami Holy Water i MadBee w składzie, znacznie ciężej i nowocześniej, ale też przebojowo, podobnie jak białostoccy Święci. Gwiazda wieczoru, Pigface Beauty z Białegostoku, miała pecha, ponieważ wokaliście zespołu z powodu silnego przeziębienia głos odmówił posłuszeństwa już w pierwszym utworze. Czterech pozostałych muzyków stawiło jednak czoła wyzwaniu i ku uciesze publiczności zagrali instrumentalny koncert, pełen dynamicznych, ale przebojowych dźwięków. Poza muzyką były też licytacje, a wdzięk i elokwencja Krzysztofa Pyczota sprawiały, że ceny poszczególnych przedmiotów były znacznie wyższe od cen wywoławczych. I tak grosz do grosza uzbierało się te 43, a zapewne i więcej, tysięcy.
– To nie Warszawa, gdzie są ogromne wpłaty od biznesmenów – ocenia Krzysztof Pyczot.  –W Łomży żaden biznesmen nie dokonał wpłaty informując nas o tym, żeby dodano to na konto sztabu łomżyńskiego, ale liczę, że może jeszcze tak się stanie. Dlatego WOŚP tutaj to ogromna praca wolontariuszy i ofiarność ludzi, którzy potrafią się zjednoczyć w tak wielkiej biedzie, jaką jest choroba dziecka. Dzięki temu oddział dziecięcy łomżyńskiego szpitala jest jednym z lepiej wyposażonych – jeżeli Edyta Górniak przyjeżdża rodzić dziecko w Łomży to chyba o czymś świadczy!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk. Marek Maliszewski

Pomnik Hanki Bielickiej w Łomży
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
Łomża 4x4 dla WOŚP
cz
pon, 13 stycznia 2014 08:12
Data ostatniej edycji: 2014-01-14 10:40:19

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0