piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Wirtuoz akordeonu zagrał na Farnej

Paweł Janas, jeden z najbardziej utalentowanych muzyków młodego pokolenia, zagrał w Łomży. Fenomenalny akordeonista, szerszej publiczności znany dzięki sukcesom w programie „Must Be The Music”, zaprezentował swój recital w ramach kolejnego spotkania grupy Świat Akordeonu, odbywającego się w restauracji „Na Farnej”.
– Chciałem pokazać ludziom inny wymiar akordeonu – elektronicznego instrumentu, że można z niego coś fajnego wykrzesać i myślę, że mi się to udało – mówi Paweł Janas.
– Paweł Janas to obecnie, obok Macieja Frąckiewicza, najwybitniejszy polski akordeonista i jeden z najlepszych w świecie – dodaje Mirosław Kotelczuk, akordeonista, pianista i pedagog. – Zaprezentował tu dzisiaj takie mistrzostwo, że po prostu brak mi słów!

Paweł Janas
Paweł Janas
Fot. Zbigniew Ciborowski
Fot. Zbigniew Ciborowski
Fot. Zbigniew Ciborowski
Fot. Zbigniew Ciborowski
Fot. Zbigniew Ciborowski
Fot. Zbigniew Ciborowski

Przygoda z akordeonem zaczęła się u Pawła Janasa zupełnie przypadkowo, pomimo tego, że z muzyką miał kontakt od najmłodszych lat. 
– Mając 11 lat wybrałem się w czasie wakacji z moim bratem do Bielska- Białej – opowiada Paweł Janas. – I kiedy wyjeżdżaliśmy ciotka zapakowała mi do walizki malutki akordeonik. Przeleżał w szafie jakiś rok, wziąłem go i nagle okazało się, że po prostu na nim gram, bez żadnego przygotowania. Mój ojciec gra na gitarze i właściwie na wszystkich instrumentach, jakie weźmie do ręki. Posłuchał mnie i stwierdził, że powinienem pójść do szkoły muzycznej. 
I tak dzięki szkole muzycznej I stopnia w Jarosławiu, II stopnia w Przemyślu i studiom na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie młody instrumentalista stał się prawdziwym wirtuozem akordeonu, nieźle radząc też sobie z trąbką, gitarą, perkusją i fortepianem. Ale to grając na akordeonie zdobył wiele nagród na prestiżowych polskich i zagranicznych konkursach oraz oczarował jury i publiczność „Must Be The Music”.
– Dzięki telewizyjnym talent show ludzie zaczęli postrzegać akordeon jako instrument pełnowartościowy – zauważa Paweł Janas. – Dlatego dzisiaj możemy się szczycić, że na nim gramy, zyskuje on na wartości pod każdym względem. Akurat mój udział w tym programie był zupełnie przypadkowy, bo propozycja udziału padła ze strony firmy produkującej instrument, który prezentuję. Ale dało mi to nowe możliwości, a rozpoznawalność też jest większa. Dzięki temu robię to, co lubię – stale koncertuję, nie tylko w Polsce ale i za granicą i jest mi z tym niezmiernie dobrze!
Dobitnie mogli się o tym przekonać ci wszyscy, którzy sobotni wieczór postanowili spędzić w restauracji „Na Farnej”. Wśród licznych innych występów recital młodego, zaledwie 25-letniego wirtuoza, był bowiem wydarzeniem. Grający na cyfrowym akordeonie firmy Roland Paweł Janas okazał się bowiem muzykiem kompletnym, łączącym z niesłychaną wirtuozerią różne style muzyczne w oryginalną i porywającą całość. Przebojowość muzyki latynoamerykańskiej, finezja właściwie jazzowych improwizacji, brzmienia kojarzące się momentami wręcz z muzyką elektroniczną, poczucie humoru, zademonstrowane przy nowatorsko odczytanych przebojach oraz bardzo dojrzałe, autorskie kompozycje – to tylko niektóre z części składowych tego porywającego, świetnie przyjętego przez publiczność koncertu. 
– Akordeon przeżywa obecnie ogromny renesans popularności – mówi Paweł Janas. – To fenomenalny instrument, na którym można grać zarówno muzykę rozrywkową, klasyczną jak i  współczesną, dlatego pojawia się we wszystkich liczących się salach koncertowych i filharmoniach na świecie. Myślę więc, że dobrze wybrałem, a przy okazji mam z tego ogromną satysfakcję!
Nic dziwnego, że pod koniec występu do młodego wirtuoza dołączył utytułowany Jan Stokowski i ten zaimprowizowany duet wykonał dwa utwory.
– Nie robiliśmy wcześniej żadnej próby, po prostu słuchając Pawła poczułem, że muszę do niego dołączyć! – mówi Jan Stokowski. –  Początek jeszcze dałem radę zagrać, ale potem Paweł narzucił takie tempo, że… On nie ma żadnych ograniczeń, to coś niesamowitego, a jak się jeszcze tego słucha z bliska – to nie do wiary, że tak można grać!

Wojciech Chamryk

cz
nie, 12 stycznia 2014 10:19
Data ostatniej edycji: 2014-01-12 15:19:16

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0