czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zbiórka na gigantyczną karę za tablice z polskimi nazwami ulic na Wileńszczyźnie

43 400 litów (12 569 euro) albo 100 litów (ok. 30 euro) za każdy dzień zwłoki w wykonywaniu orzeczenia sądu ma zapłacić Polak Bolesław Daszkiewicz, dyrektor administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego. Sprawa dotyczy tablic na budynkach z dwujęzycznymi litewskimi i polskimi nazwami ulic. Pięć lat temu litewski sąd nakazał mu ich usunięcie w ciągu miesiąca. Samorządowiec podkreślał, że nie dysponuje narzędziami do wyegzekwowania od mieszkańców, z których ok. 80 proc. stanowią Polacy, usunięcia tabliczek z prywatnych posesji. Teraz za niewykonanie tamtego wyroku wymierzono mu horrendalną karę. Hanka Gałązka, prezes oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Łomży, mówi że to walka z polskością na Wileńszczyźnie. Łomżyński oddział Wspólnoty właśnie rozpoczął zbiórkę pieniędzy na zapłatę kary.
- Jestem pewna, że do naszej akcji przyłączą się wszyscy ludzie dobrej woli – mówi Hanka Gałązka. - To jest, moim zdaniem, nasz patriotyczny obowiązek, żeby uratować rodaka tam przed zniszczeniem!

Hanka Gałązka, prezes oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Łomży
Hanka Gałązka, prezes oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Łomży

- Znam tego pana osobiście, to porządny człowiek, należycie wykonujący swoją pracę i poważnie traktujący obowiązki – mówi  prezes oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Łomży. - A ponieważ na zapłacenie takiej horrendalnie wysokiej kary jest tylko miesiąc i groźba komornika, to błyskawicznie organizujemy w oddziale łomżyńskim Wspólnoty zbiórkę, żeby tego człowieka ratować.
Prezes Hanka Gałązka, od lat współpracująca ze środowiskami nie tylko na Litwie, przypomina, że „tam” pobory pracownika jak skazany Polak wynoszą około 1 000 litów. - Powinniśmy docenić ich odwagę i wytrwałość, bo oni nawet za cenę tak dotkliwych represji zachowują polskość – apeluje prezes. - Odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej, nasi rodacy za litewską granicą liczyli, że sytuacja im się polepszy, a jest jeszcze gorzej niż za komuny. Przecież oni piastują od setek lat polski język, naszą kulturę i wartości narodowe, a władze litewskie nieustannie im dokuczają. Nie możemy być obojętni na los naszych rodaków, kiedy za polskość Litwini chcą ich zniszczyć także ekonomicznie!

Represje finansowe i łamanie praw człowieka na Litwie
Wanda Krawczonok, poseł na Sejm RL, wiceprzewodnicząca Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, w komentarzu w sprawie orzeczenia Wileńskiego Sądu Okręgowego opublikowanym przez serwis www.L24.lt, zaznaczyła, że jest ono skandaliczne i podjęte na polityczne zamówienie sił nacjonalistycznych.
- To orzeczenie sądu jest nie tylko niezrozumiałe, lecz wręcz szkodliwe, bowiem totalnie kompromituje nasz kraj na arenie międzynarodowej. Nakładanie tak drakońskich kar za używanie swego języka ojczystego obok języka państwowego w napisach umieszczanych na domach prywatnych jest niedopuszczalne. Wygląda na to, że orzeczenie sądu jest stricte polityczne, co z kolei w negatywnym świetle stawia sądownictwo naszego kraju, bowiem prawie stukrotne zwiększenie kary przez sąd wyższej instancji jest nie do pomyślenia w całym cywilizowanym świecie. Należy tylko ubolewać z powodu sytuacji, gdy kary są nakładane za używanie swego języka ojczystego przez mniejszości narodowe w rejonie, gdzie mniejszość polska stanowi 79 proc. ludności, i to w kraju członkowskim Unii Europejskiej. Mamy do czynienia z represjami i łamaniem podstawowych praw człowieka, praw do używania swego języka ojczystego. To prowokacyjne orzeczenie sądowe już wywołało burzę niezadowolenia i protestów, które - wszystko na to wskazuje - będą się tylko wzmagały. Cała odpowiedzialność za wzniecanie waśni narodowościowych spada na konserwatystę, pełnomocnika Rządu w powiecie wileńskim, który wciągnął sądy do procesów politycznych, jak też sam Wileński Sąd Okręgowy, który, jak widzimy, orzeka na polityczne zamówienie. 
Serwis www.L24.lt przypomina, że za używanie przez mieszkańców rejonu wileńskiego, w którym Polacy stanowią ponad 60 proc. mieszkańców, swego języka ojczystego nadal prześladowana jest również Lucyna Kotłowska, dyrektor administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego.

***
Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” w Łomży ul. Kopernika 9, tel./fax  86/ 216-75-31

 

cz
pt, 10 stycznia 2014 13:48
Data ostatniej edycji: 2014-01-10 16:45:06

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0