piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczne powitanie Nowego Roku

Najsłynniejsze arie oraz duety operowe i operetkowe, popularne filmowe przeboje oraz żywiołowe kompozycje instrumentalne z różnych stron świata zabrzmiały na koncercie sylwestrowym łomżyńskiej Filharmonii Kameralnej. Nie obyło się też bez niespodzianek i zaskakujących sytuacji, w których prezentowali się nie tylko soliści Agnieszka Piass oraz Mateusz Myrlak, ale też dyrygent Jan Miłosz Zarzycki i rozśpiewana publiczność. Nie mogło także zabraknąć hucznych toastów i życzeń, aby nadchodzący rok był jak najlepszy – zarówno dla łomżyńskich filharmoników jak i ich wielbicieli.

Nadejście Nowego Roku tradycyjnie już świętował z łomżyńską orkiestrą komplet publiczności. Motywem przewodnim koncertu była miłość, tak więc sopranistka Agnieszka Piass i tenor Mateusz Myrlak kilkakrotnie zabłysnęli w duetach opiewających miłosne rozterki i uczucia. Najliczniej reprezentowane były dzieła mistrza operetki Imre Kálmána z „Księżniczką czardasza” na czele,  były też utwory Lehára i Dostala, ale nie zabrakło również operowych perełek z dorobku wybitnych kompozytorów jak Puccini czy Verdi. Żywiołową reakcję publiczności wywołały zaśpiewane przez Agnieszkę Piass „Dziewczęta z Barcelony” oraz „Aria ze śmiechem”, poprzedzona jej iście teatralnym entrée. Aktorskie scenki dopełniły popularne przedwojenne piosenki Henryka Warsa, znane i lubiane do dziś dzięki filmom „Paweł i Gaweł” oraz „Zapomniana melodia”. W pierwszej soliści rozwinęli znaną z filmu scenę usypiania, w kolejnej zaś wcielili się w rolę wyekwipowanych w kamizelki ratunkowe wioślarzy, tym samym nawiązując do filmowego obrazu sprzed 75 lat. Żywsze bicie serc piękniejszej części publiczności spowodował zaś Mateusz Myrlak, krążący po widowni podczas wykonywania szlagieru „Brunetki, blondynki” Jana Kiepury i rozdający paniom róże. Ostatnią zachował jednak dla Agnieszki Piass, dzięki czemu zdobył jej względy w romantycznej pieśni „Non ti scordar di me”. Pomiędzy utworami wokalnymi kilkakrotnie mieli też okazję popisać się muzycy orkiestry. Zabrzmiał więc walc „Nad pięknym modrym Dunajem” J. Straussa, był dynamiczny „taniec węgierski nr 5” Brahmsa oraz żywiołowe wersje brazylijskiego przeboju „Tico Tico” oraz meksykańskiej melodii ludowej „La bamba”. Temat ten, znany dzięki wykonaniu Ritchiego Valensa i spopularyzowany w poświęconym mu filmie pod tym samym tytułem, stał się utworem na chór z towarzyszeniem orkiestry, dzięki aktywnemu udziałowi publiczności. Miała ona też okazję uczestniczyć w innych utworach: w „Beztroskiej polce” J. Straussa śmiała się na znak dyrygenta, zaś w „Galopie westchnień” tegoż kompozytora we wskazanych momentach znacząco wzdychała. Jednak nie miało to nic wspólnego z doskonałym poziomem koncertu, którego godnym zwieńczeniem były, tradycyjnie wykonywany na całym świecie przy tego typu okazjach, „Marsz Radetzky’ego” J. Straussa ojca oraz bis, którym okazał się duet „Usta milczą dusza śpiewa” z operetki „Wesoła wdówka” Franciszka Lehára.

Wojciech Chamryk 
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka- Chamryk

cz
cz, 02 stycznia 2014 16:20

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0