wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pół wieku historii Polski 1939 – 1989 w łomżyńskim muzeum

- Zawarliśmy porozumienie z oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku, że będziemy wspólnie podejmować działania edukacyjno-wystawiennicze – informuje Marta Gosk, adiunkt w dziale historii Muzeum Północno-Mazowieckiego w Łomży. - Zamierzamy razem organizować co najmniej cztery razy do roku wykłady, konferencje, seminaria, wystawy i projekcje, poświęcone historii Polski w latach 1939 – 45, tj. od wybuchu drugiej wojny światowej do upadku komunizmu. Nasza rola nie będzie sprowadzała się tylko do udostępnienia sal muzealnych w siedzibie przy ulicy Dwornej, lecz będziemy mieli wpływ na tematykę i kształt Przystanku Historia z IPN w Łomży.

W Białymstoku Przystanek Historia miał już kilkanaście odsłon, obejmując tematycznie spotkania z rozległej i złożonej problematyki od wybuchu w 1939 r. II wojny światowej przez PRL (tzn. Polską Rzeczpospolitą Ludową) po okres Solidarności lat 80. do wyborów kontraktowych w roku 1989.
- Naszym zdaniem, Łomża, czyli jedno z trzech największych miast w województwie podlaskim, zasługuje na to, aby jej mieszkańcy mogli poznać lub przypomnieć sobie pół wieku historii Polski, którą planujemy przedstawiać ciekawie, między innymi, przy pomocy wystaw, prelekcji i filmów – opowiada 36-letni historyk rodem z Łomży dr Łukasz Lubicz – Łapiński, pracownik biura edukacji publicznej oddziału IPN w Białymstoku. - Nasz plan minimum to cztery wydarzenia, ale mogłoby być i dziesięć. Dopiero zaczynamy, mam nadzieję, że wystawą w kwietniu o żołnierzach wyklętych.
Białostocki oddział IPN od 2001 r. - powstał w roku 2000 - przygotował już około 30 różnorodnych tematycznie wystaw, prezentowanych w miejscowościach Podlaskiego, m.in., na Starym Rynku w Łomży oraz w łomżyńskich szkołach i bibliotekach. Inicjatorom porozumienia IPN z MPM zależy, żeby z przekazem historycznym trafić do ludzi młodych, bo starsi pamiętają ostanie dziesiątki lat. - Nasze prezentacje w muzeum będą uzupełniać już prowadzone przez nauczycieli lekcje historii w szkołach – zapowiada historyk. - Młodym otwierają się oczy, kiedy dowiadują się, jak bardzo rok '39 i potem '45 rzutowały na losy Polaków, naszą sytuację geopolityczną, gospodarkę, mentalność, bo przecież to, jakim jesteśmy społeczeństwem, jak wyglądamy we własnych oczach i w oczach cudzoziemców to konsekwencje tamtej katastrofy. Po 123 latach zaborów zbyt krótki okres 20-lecia międzywojennego, by umocniła się niepodległość, dyplomacja czy odbudowująca się gospodarka.

„Osłabienie tkanki społecznej to zagrożenie dla niepodległości...”
Według łomżyńsko-białostockiego historyka, katastrofa roku '39 nie zakończyła się z zakończeniem wojny w '45: zrujnowany kraj nie był w pełni wolny, elity były przetrzebione zsyłkami, obozami i masowymi egzekucjami. Nasuwa się mu analogia z okresem zaborów, kiedy istniały język, kultura i stosunkowo duże swobody religijne, a jednocześnie – cenzura, brak wolności słowa i demokracji. - Nasza kulejąca dziś demokracja to skutek braku demokracji przez pół wieku – twierdzi dr Łukasz Lubicz – Łapiński. - Przystanek Historia to projekt uczący wyciągania wniosków z historii, żeby do tak dramatycznych sytuacji w dziejach zarówno narodu polskiego, jak i ludzkości nie dochodziło.
Czy naukowiec wyobraża sobie, że dotarcie z przekazem historycznym może sprawić, iż młodzież z Łomży uchroni Polskę i świat przed powtórzeniem się hekatomby przemocy, wojny, ludobójstwa...? - Oczywiście! - nieoczekiwanie szybko, bez wahania i z przekonaniem odpowiada historyk IPN. - Oczywiście, młodzież może takim zjawiskom zapobiegać w dostępnej sobie skali i miejscu. Dziś mamy taką sytuację, że różne ideologie odżywają, a nieznajomość mechanizmów, w jaki sposób się rodziły w nieodległej całkiem przeszłości, rodzi niebezpieczeństwo, że mogą się znów powtórzyć.
To nawiązywanie do idei nacjonalistycznych, faszystowskich czy komunistycznych pracownik IPN zderza z innymi zjawiskami: zrywanie ciągłości z religią, z wartościami rodzinnymi i tradycyjnymi, być może, prowadzi do początkowo niegroźnych, śmieszących niektórych konsekwencji. Jednak zmienia się przez to na dłuższym dystansie struktura społeczeństwa i model działania państwa. W czasach kryzysów te osłabienia tkanki społecznej prowadzą do zagrożenia dla niepodległości kraju.
- Historia to nie tylko nauka o datach, ważnych postaciach i głośnych wydarzeniach – podkreśla dr Łukasz Lubicz – Łapiński z oddziału IPN w Białymstoku. - To nauka o mechanizmach, jakie rządzą życiem i śmiercią pojedynczych ludzi i całych narodów. Historia to tez teraźniejszość i przyszłość...

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 16 grudnia 2013 09:19

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0