niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@

M. Chludziński: Jaka piękna katastrofa…

Każda bitwa która ma być wygrana, musi się opierać o dobry plan i używanie oręża adekwatnego do okoliczności i pola bitwy. Jedna z bitew, która się toczy w Łomży to bitwa o łomżyńską obwodnicę. Wypowiedź Prezydenta Mieczysława Czerniawskiego na radzie miasta (wypowiedź o braku istotności konsultacji społecznych), przekonała mnie, że pilot z nami nie leci. Nie leci, ponieważ toczy bitwę pozorną, bitwę która polega na wypaleniu od czasu do czasu w powietrze, w dodatku z broni która jest co najmniej sprzed 50 lat. W takim stylu przegramy drogę, przegramy rozwój.

Marcin Chludziński prezes Fundacji Republikańskiej
Marcin Chludziński prezes Fundacji Republikańskiej

Wygląda na to że Prezydent Miasta  nie bierze udziału w oficjalnych konsultacjach i nie korzysta z narzędzi wpływu na plany i koncepcje związane z przebiegiem tzw. Via Baltica. Uważa on, że są nieistotne. Cytat: „W czasie tych konsultacji nie podejmuje się żadnych decyzji”.  Błąd. Konsultacje społeczne są elementem budowania nacisku społecznego i wyrażania opinii. Bez stanowisk władz, środowisk opiniotwórczych, mieszkańców, itp., nie ma żadnych argumentów na które można powoływać się w bezpośrednich rozmowach. Jeśli ktoś rezygnuje z zajmowania stanowiska, daje sygnał że sprawa jest dla niego nieważna. Takie właśnie stanowisko zajął Urząd Miast – zakomunikował że plan budowy drogi Via Blatica jest dla niego nieistotny i nie ma znaczenia. Mechanizm ten znam i mówię tu o własnym doświadczeniu  w konsultowaniu aktów prawnych, ustaw, programów, itp.

„Odpuszczenie” tematu obwodnicy przez Prezydenta jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, ale jeszcze bardziej niezrozumiałe jest to, że Prezydent na lokalnym podwórku pokazuje się jako bojownik o drogę (wypowiedzi Prezydenta przy okazji powołania komitetu protestacyjnego).  Sama inicjatywa jest bardzo potrzebna, społeczny nacisk ma swoje znaczenie ,a organizatorom zbierania podpisów należą się wyrazy uznania. Prezydent i jego ludzie powinien robić swoje poza Łomżą. Zajmowanie stanowisk w konsultacjach społecznych, spotkania w ministerstwach i urzędach, udział  w grupach roboczych, współpraca z okolicznymi samorządami. Jest to zorganizowany proces, rozłożony w czasie. Jednak Prezydent Mieczysław Czerniawski woli składać deklaracje, że ulicę Wojska Polskiego podda długotrwałemu remontowi i w ten sposób zmusi rząd do inwestycji. Pragnę przypomnieć o jednej rzeczy.  W  Polsce co 5 lat dokonuje się pomiaru ruchu, jeśli remont będzie trwał w trakcie pomiaru ruchu, to okaże się że w Łomży Tirów nie ma, a inwestycja jest nieuzasadniona. Cel słuszny, środki i oręż bez znaczenia.

Mam osobiste wrażenie, że w tej  grze nie chodzi o to, żeby myszkę złapać, ale żeby ją gonić. Jeśli Inwestycja miałaby dojść do skutku, Prezydent Łomży musiałby działać zupełnie inaczej niż deklaruje. Konieczne byłoby również korzystanie z metod, które działają w Polsce od dłuższego czasu. Od dawna przestają się sprawdzać rozmowy w których w zaciszu biurowym ustala się przebieg dróg. Jest to proces jawny gdzie ważna jest przejrzysta aktywność władz na każdym etapie. Jeśli władz tam nie ma, to sygnał jest jeden – temat jest dla kogoś bez znaczenia i to nie zależnie jaki teatr odgrywany jest na lokalnym podwórku. Sygnał który dało Miasto Łomża nie biorąc udziału w konsultacjach jest jasny – droga Via Baltica i obwodnica Łomży nas nie interesuje.  Jest jeszcze czas, ale szybko płynie...

Marcin Chludziński
Przedsiębiorca, wykładowca akademicki
Prezes Fundacji Republikańskiej

161121091207.gif
cz
pon, 09 grudnia 2013 08:37
Data ostatniej edycji: 2013-12-09 08:49:28

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0