niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Andrzejkowy happening z jeleniem

Mnóstwo radości i dobrej zabawy towarzyszyło otwarciu nowej galerii Aporia w Łomży. Główną atrakcją oficjalnej inauguracji działalności prowadzonej wspólnie przez Fundację Czas Lokalny i malarza Roberta Sokołowskiego galerii było odlewanie jeleni z wosku, nawiązujących do herbu Łomży. Chętnych nie brakowało, a na najlepszych czekały nagrody.
– Każdy może coś ulać z wosku – podkreśla Robert Sokołowski. – Nie musi być artystą, znać rzemiosła, a może w bardzo prosty sposób zrealizować autentyczne dzieło sztuki, bo każdy z tych odlewów niewątpliwie nim jest!

Łomżyński Stary Rynek jest na co dzień pusty i martwy. Wystarczy jednak jeden dobry pomysł, by sytuacja ta uległa diametralnej zmianie. Stało się tak w sobotni wieczór, dzięki spontanicznej akcji, towarzyszącej otwarciu galerii Aporia na ulicy Giełczyńskiej.
– Nie przepadam za oficjalnymi, sztywnymi i sztampowymi imprezami – mówi Robert Sokołowski. – Pomyślałem więc, że najprzyjaźniej będzie zrealizować happening, tym bardziej, że jest ich w Łomży jak na lekarstwo.  
Happening polegał na tym, że przed galerią stanęła duża balia z wodą, w której wszyscy chętni mogli odlać z wosku postać jelenia. Takie było założenie, jednak powstało też wiele innych odlewów, często o fantazyjnych lub trudnych do nazwania kształtach. Jednocześnie trwał konkurs na improwizowany scenariusz filmu animowanego, dokumentującego teatrzyk cieni stworzony dzięki wykonanym sylwetkom jeleni i innych zwierząt.
Powstały trzy scenariusze, wszystkie z łomżyńskim jeleniem w roli głównej. Najlepszym z nich okazała się, bazująca na żartobliwo – horrorowej konwencji, stworzona wspólnie przez Satsitę Khumaidovą i jej syna Muslima, opowieść o walce księcia Janusza z Krzyżakami.
Przyznawane głosami publiczności nagrody za najlepszy odlew otrzymały zaś Elżbieta Twardowska i Natalia Sznejder. 
– To sztuka oparta na spontaniczności, na przypadku obiektywnym, który decyduje o wszystkim – ocenia Robert Sokołowski. – Trafia do nas przypadkowy przechodzień, zaciekawia go to, co się dzieje i włącza się do akcji! Bez narzędzi rzeźbiarskich, bez wypracowanych technik warsztatowych, spontanicznie. A jeleń, bo jesteśmy z Łomży, mamy go w herbie i można, nawet w żartobliwy sposób, sięgnąć do legend czy starych podań.
Sobotnia impreza to początek artystycznych i twórczych działań w galerii Aporia. Jej twórcy, poza sprzedażą obrazów, ceramiki, tkanin oraz lokalnych pamiątek planują też bowiem różnego rodzaju warsztaty i spotkania ze sztuką i kulturą w rolach głównych, dzięki którym łomżyńska starówka zacznie się w końcu ożywiać. 
– Starówka łomżyńska ożyje tylko wtedy, gdy zostanie przeznaczona dla artystów – podkreśla Robert Sokołowski. – Takich jak ja, prowadzących autorską galerię, utrzymujących się z malowania czy innej działalności artystycznej. Bo tylko kultura jest w stanie takie małe miasta jak Łomża czymś wyróżnić, bo ich siłą zawsze było rękodzieło i drobne rzemiosło. Po co opierać handel na tanich i tandetnych przedmiotach produkowanych masowo w Chinach, które nie interesują ludzi przejeżdżających przez miasto? W skali roku są to setki tysięcy aut, które nie mają powodu by się tu zatrzymać, bo Łomża nie jest dla nich atrakcyjna. 
Dlatego musimy mieć coś, co będzie nas wyróżniać: ceramikę, sztukę użytkową, cokolwiek, ale coś, co sprawi, że jako miasto możemy zasłynąć z czegoś oryginalnego, twórczego. Na tym musimy się oprzeć i takie działania z Fundacją Czas Lokalny będziemy prowadzić! – deklaruje łomżyński artysta.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka - Chamryk

cz
pon, 02 grudnia 2013 08:26
Data ostatniej edycji: 2013-12-02 08:28:23

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0