poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Święto niepodległość

11 listopada 1918 r. – początek historii odradzającego się po 123 latach zaborów państwa polskiego. Data ta jest dzisiaj przypominana przez wszystkich i nie ma chyba środowiska, które odważyłoby się skrytykować sens jej obchodów. W gronie tym są też ci, którzy w okresie PRL-u zastąpili ten dzień komunistycznym świętem 22 lipca oraz zafundowali całemu społeczeństwu swoiste pranie mózgu i życie w rzeczywistości alternatywnej, oderwanej w tym przypadku od naszej historii - pisze historyk dr Krzysztof Sychowicz.

Dziś po wielu latach starań 11 Listopada ponownie zajął należne mu miejsce  i to nie tylko jako czerwona kartka w kalendarzu. Staje się on świętem zwykłych ludzi, czego dowodem jest coraz większa ilość biało-czerwonych flag pojawiających się przed domami i na balkonach mieszkań. Organizowane są debaty, nadawane audycje, przypominające tamte odległe już tak bardzo wydarzenia. Przy tej okazji prowadzona jest też niestety bardzo często swoista licytacja, mająca wykazać, kto jest największym patriotą. Wpisuje się ona w zachodzące w naszym kraju akcje polityczne, przekładając na manifestacje i kontrmanifestacje mające miejsce w 2012 r. Nie o to przecież w tym święcie chodzi.
Dlaczego my, Polacy powinniśmy pamiętać i czcić 11 Listopada? Jest szereg powodów ku temu, jak chociażby fakt, iż była to data podpisania kapitulacji przez Niemcy podczas I wojny światowej. Oprócz tego jednak stała się ona symbolicznym początkiem istnienia odrodzonej II Rzeczypospolitej. Musimy o nim pamiętać, gdyż z tego powodu dzień ten był szczególnie ważny dla Polaków w okresie międzywojennym, do tego stopnia, że stał się świętem narodowym. Jego obchodzenie przerwała na kilka lat II wojna światowa i na znacznie dłużej , bo do 1989 r. wyeliminowali je z naszego życia komuniści. Jednak wbrew ich oczekiwaniom pamięć o tym dniu przetrwała w domach rodzinnych i kościołach. Prawdę o nim przekazywali tez młodzieży niektórzy nauczyciele. Paradoksalnie, im bardziej starano się je zwalczyć, tym mocniej utrwalała się pamięć o nim.
Naszym zadaniem dzisiaj jest niedopuszczenie do tego, aby dzień ten był tylko kolejna okazja do „pokazania się”. Jest on czymś więcej, przypomnieniem tragicznych losów kolejnych pokoleń Polaków, ich bohaterskiej walki zakończonej odzyskaniem niepodległości. Zawarta jest w nim także walka z nawałą bolszewicka oraz agresorami – sowieckim i niemieckim, jak również dramatyczne wydarzenia związane z „utrwalaniem władzy ludowej”. Ktoś może powiedzieć, że bez 11 Listopada nie byłoby tych wszystkich złych wspomnień ale nie byłoby też i nas. To nasza przeszłość i nasza pamięć.

dr Krzysztof Sychowicz
z-ca Dyrektora Instytutu Społeczno-Humanistycznego  PWSIiP w Łomży

cz
pon, 11 listopada 2013 08:39

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0