sobota, 19 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Gałązka vs. Brzeziński - wyrok

1650 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami oraz 450 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego - takie zadośćuczynienie musi zapłacić Szkoła Podstawowa nr 10 byłej dyrektor Hance Gałązce, która tę placówkę zakładała. W pozostałym zakresie sąd powództwo oddalił, a kosztami procesu obciążył skarb państwa, aby nie musiała płacić szkoły.

Hanka Gałązka opowiada przed sądem o "wojnie o basen"
Hanka Gałązka opowiada przed sądem o "wojnie o basen"

Przypomnijmy Pani Hanka Gałązka, była już dyrektor SP 10 domagała się w pozwie przywrócenia na stanowisko dyrektora oraz zasądzenia odszkodowania w wysokości dodatku funkcyjnego i motywacyjnego za okres os 1 lutego do dnia przywrócenia na stanowisko.
Sąd ustalił, że zarządzeniem prezydenta Miasta Łomży 10/2010 z 18 stycznia 2010 r  powódka została odwołana na podstawie art. 38 ust.1 pkt 2 w związku z art. 5 c pkt 2 ustawy O Systemie Oświaty. Sąd uznał, że wskazane przez prezydenta przyczyny odwołania dyrektor Hanki Gałązki w trybie art. 38 ust.1 pkt 2 nie uzasadniały odwołania ze stanowiska dyrektor szkoły. Jak przypominała Pani sędzia orzekająca, organ w przypadkach szczególnie uzasadnionych może odwołać dyrektora po zasięgnięciu opinii kuratora oświaty. Rozwiązanie to sprawia, że dyrektor powraca na wcześniej zajmowane stanowisko w szkole. Sąd uznał, że odwołanie ze stanowiska dyrektora nie może mieć charakteru dowolnego, arbitralnego lecz musi być szczegółowo uargumentowane w podjętej decyzji - z aktu odwołania powinno wynikać to szczególne uchybienie, te szczególne przyczyny.
Zgodnie z orzecznictwem nie dotyczy ono każdego naruszenia prawa, a jedynie takiego, gdzie zagrożony jest interes publiczny. Czyli odwołanie w tym trybie dotyczy przypadków takich zaniedbań, które mogą prowadzić do destabilizacji funkcjonowania szkoły,.
- W ocenie sądu takie okoliczności nie zostały wykazane w tej sprawie. Dowody przedstawione w tej sprawie: zeznania świadków, dokumenty również tego nie dowiodły – mówiła sędzia w uzasadnieniu.
Zarzuty prezydenta w stosunku do Pani Gałązki sprowadzały się do dwóch kategorii czyli ignorowania poleceń prezydenta, aby wygasić zarząd nad basenem i zdaniem sądu nie zostało to w postępowaniu wykazane oraz że działanie powódki było szkodliwe dla szkoły. Zdaniem sądu ani materiał dowodowy ani uzasadnienie nie wskazują na taką okoliczność.
Sąd uzasadniając orzeczenie mówił dalej - Z uwagi na specyfikę szkoły, której funkcjonowanie określa ustawa O Systemie Oświaty, dyrektor nie może być traktowany jako pracownik samorządowy. Nie jest on pracownikiem samorządowym a jest nauczycielem. Jest szefem jednostki organizacyjnej, organu samorządowego a zatem nie można mówić, że dyrektor ma obowiązek wykonywać polecenia organu prowadzącego. Sąd podzielił argumentację dyrektor szkoły, że obowiązkiem dyrektora jest interes szkoły i społeczność szkoły. W jej interesie powinna działać i zdaniem sądu działała.
Argumenty, że pani Gałązka uporczywie nie informowała rady rodziców o planach odnośnie basenu nie znalazły potwierdzenia – stwierdziła sędzia Urszula Zaleska.
Sąd argumentując orzeczenie pozytywnie oceniało działania Pani dyrektor w zarządzaniu szkołą i nie dopatrzyła się destabilizującego działania. Odnosząc się do złożonego doniesienia do prokuratury przez radę rodziców uznała, że  - każdy obywatel ma prawo złożyć takie doniesienie czy zawiadomienie a prokuratura ma obowiązek sprawdzić taką informację. Powódka nie mogła przeszkadzać takiemu działaniu.
Zdaniem sądu w żadnym działaniu powódka nie wzmagała niepokojów,  a niezadowolenie rodziców uspokoiło dopiero spotkanie po odwołaniu pni dyrektor w styczniu 2010r. Wtedy dopiero prezydent ogłosił zasady korzystania z basenu dla dzieci ze szkoły o nieodpłatnym korzystaniu.
Co do nieprawidłowości przy zarządzaniu finansowej szkoły , która dotyczyła kontroli  5% wydatków w 2008r, gdzie zarzucono nieprawidłowe naliczenie odpraw pracowników basenu  sąd stwierdził, że nie stanowi to podstawy do zarzutu z art. 38 ust.1 pkt 2.

Zgodnie z obowiązującym prawem, z uwagi na to, że Pani Hanka Gałązka została pozbawiona jedynie dodatku dyrektora odszkodowanie jest limitowane do 3 miesięcznej wysokości dodatku funkcyjnego.  Dalej idące roszczenia powódki sąd oddalił. Wyrokowi sąd nadał klauzule natychmiastowej wykonalności.

Po ogłoszeniu wyroku strony nie chciały komentować orzeczenia sadu.

mm
pt, 18 czerwca 2010 19:51
Data ostatniej edycji: 2010-06-19 13:18:01

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0